Walnę prosto z mostu.
Zwymiotowałam na partnera na moim ślubie w momencie przysięgi. Tak, przed całym kościołem.
Ale to nie koniec.
Na weselu rzygałam jeszcze trzy razy, w tym do łazienki udało mi się dobiec raz.
Zawsze się zastanawiałam, czy komuś się to zdarzyło, czy ja będę pierwsza (dla mnie byłaby to zbyt stresująca chwila, a wiem, jak mój organizm potrafi zareagować)
wiesia
ja też się tego boję, często wymiotuję podczas stresu :(
Ciąża? :d
Też tak pomyślałam ;p
Lub grypa żołądkowa ;d
Albo zatrucie 😂
albo chciało jej się wymiotować
Teraz leć po 500+ xD
500+ od drugiego dziecka 😂
zależy jaki masz dochód
Po tych akcjach ktoś miał jeszcze odwagę poprosić Cię do tańca? xD
Zawsze się zastanawiałam, czy komuś się to zdarzyło, czy ja będę pierwsza (dla mnie byłaby to zbyt stresująca chwila, a wiem, jak mój organizm potrafi zareagować)
ja też się tego boję, często wymiotuję podczas stresu :(
Ah ten "najpiękniejszy dzień w życiu" 😂
Zrób test ciążowy :)
Kuźwa, jem!
Pierwsza zasada anonimowych brzmi nie jedz podczas czytania 😉
Smacznego :)
Co jadłeś dobrego?😊
@czekoladoweciastko pierogi ruskire :p
@nightingale pychotka:-D. Ja pierogi ruskie dziś na obiad miałam:-P :-D
Albo stres
Dobrze że się nie zesrałaś jeszcze :D
Bylo wyznanie o wymiotowaniu na partnera przy oswiadczynach, a teraz na slubie