#ZHjhI

Są to delikatne fakty i moja opinia, którą chcę się podzielić.

1. Miałam wtedy 11 lat. Spędzałam wakacje z rodzicami w Turcji. Podczas jednego spaceru oddaliłam się od rodziców. W sekundę wokół mnie zjawiło się kilku mężczyzn. Niby mili, przyjaźni, po angielsku rzucali jakieś komplementy. Zaniepokoiłam się jednak porządnie, gdy jeden z nich zaczął mnie przytulać, głaskać, klepać po pupie. Na szczęście wzrokiem znalazłam w tłumie tatę. Na nasze skargi usłyszeliśmy: "bo oni już tacy są, mają inną mentalność, proszę się z tego śmiać".

2. Rok później wakacje w Egipcie, 12 lat. Sklepik hotelowy. Mama była w przymierzalni, ja przeglądałam ciuchy. Zagadał do mnie sprzedawca, na oko 20-kilkuletni chłopak. Angielski już jako tako znałam. Najpierw zaoferował mi przymierzenie sukienki, później zaproponował zmianę muzyki na "romantyczną", a następnie zaczął komplementować moje kształty dotykając przy tym moich bioder i talii. Kiedy byłam bliska płaczu (a byłam zbyt mało domyślna, aby po prostu stamtąd uciec), wkroczyła mama.

3. Te same wakacje w Egipcie, wycieczka pod piramidy. Moich rodziców zastanawiał fakt, dlaczego ciągle łazi za naszą trójką podejrzany mężczyzna. Pilotka wycieczki wyjaśniła, że jest to nasz ochroniarz i jest to absolutnie normalna procedura - ochraniał mnie przed ewentualnym porwaniem lub napastowaniem.

4. W dniu wyjazdu do domu, te same wakacje w Egipcie. Zamiast udać się na śniadanie, wolałam dłużej pospać. Akurat odbywało się sprzątanie pokoi i tak też do mojego przyszedł facet z obsługi celem wymiany ręczników, pościeli itd. Zamiast "robić swoje", przysiadł na brzegu łóżka. Obudził mnie, będąc przy tym niezwykle sympatycznym i zaproponował, że pochwali się znajomością polskiego. Pokazał na moją głowę - "głowa", na mój nos - "nos" itd. Po "ręka" dotknął jednak mojej piersi (czy też będącego w fazie wzrostu rodzynka) i wtedy wyleciałam z łóżka jak z procy. Ten jednak zdążył jeszcze do mniej podejść, aby na dowód skruchy spróbować mnie pocałować. Doskonale wiedział, ile mam lat. Po tym incydencie zapłakana znalazłam rodziców, a ojciec urządził nie lada awanturę.

5. Trzy lata temu, studencki pub. Przysiada się grupka "erasmusów" z Turcji. Grzeczni i mili. Wypytuję jednego o relacje damsko-męskie w Turcji. Nie dziwi mnie opowieść, że mimo iż do randek podchodzi się liberalnie, to wybrankę serca chłopaka musi zaakceptować cała jego rodzina, a dziewczyna musi być gotowa na całkowite podporządkowanie. Nic nie budzi mojej kontrowersji, bo mówi o tym tak naturalnie i spokojne jakby dyktował przepis na rosół.

Nie mam traumy ani koszmarów, ale nauczyłam się, że świat jest niesamowicie różnorodny, a jedna "inność" nie zawsze zrozumie drugą "inność". Dlaczego więc poprawność polityczna nakazuje "innościom" egzystować koło siebie za wszelką cenę?
shineondiamond Odpowiedz

Zaraz zostanę zjechana , ale ja bym za granicą dziecka pilnowała lepiej, a już SZCZEGÓLNIE w muzłumańskim kraju nie spuszczałabym córki z oka.Wszyscy wiedzą jak oni sie zachowują.

LadyKama

Wychodzi na to, że jednak nie wszyscy....

Bree

@Hikikomori, bez przesady, świadomość na temat zagrożeń nie była wtedy dużo mniejsza niż teraz, a już na pewno nie wśród osób, które się na takie wyjazdy decydowały. Sama byłam na wakacjach w Egipcie mniej więcej 10 lat temu i pamiętam, że przy okazji każdej wycieczki/ spotkania z rezydentem byliśmy ostrzegani, żeby uważać na zachowania w stylu tych opisanych w wyznaniu.

Panda324 Odpowiedz

Tak trochę nie rozumiem twoich rodziców - tyle razy ich córkę spotkały takie sytuacje w krajach muzułmańskich, a oni mimo to dalej cię tam zabierali i jeszcze zostawiali cię samą. Ja na ich miejscu po jednej takiej sytuacji wolałabym wybierać inne kraje, a jeśli bym jechała np. do Egiptu, cały czas trzymałabym cię przy sobie...

sefren

Tyle razy? Ja naliczyłam, że opisane są dwie wycieczki.

BlackToxicSide

Defakto to prawda iż jest mowa o dwóch wycieczkach: w wieku 11 lat ( punk 1) oraz 12 ( punkty 2,3,4). Więc akurat fakt, że zabrali ją drugi raz nie jest niczym dziwnym. Na pierwszej wyciecze raz stało się coś niepokojącego- rodzice mogli to zbagatelizować i potraktować jako coś co się nie powtórzy.Gdyby we Francji prawie potrącił was samochód nie pojechalibyście tam więcej? W czasie drugiej wycieczki wydarzyły się 3 nieprzyjemne sytuacje- ale przecież nie mogli wyjechać z kraju po pierwszej z nich ( musieli czekać na samolot powrotny w dniu końca wycieczki) Z tekstu wynika, że na kolejne nie pojechali. Jedynie z czym się zgadzam to to, że powinni pilnować córki lepiej gdy zorientowali się co jej może grozić.

KIuska

Po pierwszej sytuacji nie spuszczałabym córki z oka. Po usłyszeniu, że macanie 11 latki po tyłku jest normalne oni zostawiają ją samą? Bardzo mądrze, dobrze, że nie stało sie nic gorszego.

Aliccjaa

Jak ja byłam w Turcji w 2005 r to już wtedy moi rodzice jakoś wiedzieli, ze to nie to samo co w Europie i zawsze ktoś miał mnie na oku. Rodzice autorki już po pierwszym takim incydencie powinni jej lepiej pilnować

Luuuuuuzik

Aliccjaa Technicznie rzecz biorac to mozna zaliczyc Turcje do Europy, bo ok.1/4 jej powiezchni znajduje sie dalej w Europie.

Luuuuuuzik

Ktokolwiek zminusował to ewidentnie nie ma zadnego pojecia o swiecie. Prosze sobie sprawdzic, a nie minusowac.

ArchitektBunkra Odpowiedz

W Egipcie też mnie spotkała podobna sytuacja. Chodziliśmy po mieście w grupce, a ponieważ byłam jeszcze wtedy mała, inni szli za szybko, nienadążałam i niestety trochę się oddaliłam. Momentalnie przyczepił się mnie jakiś handlarz i próbował mi wcisnąć jakąś plastikową pamiątkę, podając cenę w dolarach których nie miałam. Jak tylko zobaczył że go ignoruję, zaczął mnie szczypać po moich jeszcze nie istniejących piersiach.

Pare dni pózniej byłam w sklepie z rodzicami. Na chwilę się odwrócili, a już przybiegł do mnie właściciel sklepu, conajmniej trzy razy starszy ode mnie, komplementując mnie i mówiąc jak bardzo by chciał się ze mną ożenić.

Niestety takie rzeczy się dzieją nie tylko na bliskim wschodzie. W pewnym kulturowo wzbogaconym europejskim kraju, w którym mieszkam, wystarczy jedna płytka rozmowa lub wytłumaczenie gdzie jest w mieście sklep, to już to widzą jako zachętę do więcej

Dragomir

Obstawiam Francję. W Niemczech jest lepszy Ordnung, przynajmniej jeszcze na razie.

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Boy hotelowy nie prawa wejść do pokoju jak ktoś jest w srodku!

Sebastian001

Jeśli nikt nie odpowiada to może ale powinien wyjść po zobaczeniu dziewczynki.

amyy Odpowiedz

Byłam w Turcji i Tunezji, więc niby te cywilizowane. Zawsze chodziliśmy całą rodziną. A i tak się ktoś dostawiał do mnie i mojej siostry. Dostawiał się do mnie dziennie 40 letni koleś co za dnia leżał z całą rodzinką na plaży - miałam 13 lat! Zagadywali nawet pracownicy hotelu i gapili się tak obleśnie... na ulicy pokazywali palcami, wołali. Normalnie jak zwierzęta. Bo zobaczyli dziewczynę białą jak ściana z blond włosami i niebieskimi oczami... Raz podpłynął do mnie od tyłu facet i zaczął mnie przytulać - miałam 11 lat. Tłumaczył, że pomylił mnie z córką... też muzułmanin.

greenpurple Odpowiedz

Co prawda nie podróżowałam tak daleko ale dorzucę swoje historie o naszych europejskich "innych":
1. Kiedy nie umiałam wyjść z morza bo fale zrobiły się zbyt mocne, przyleciał taki jeden na ratunek - może i pomógł ale wyciągając mnie za dupę i cycki.
2. Mogło skończyć się źle - poszłam na rynek ze znajomymi i przyczepił się do mnie jeden. Był tak nachalny, że skończyło się na tym ze uciekalam przed nim, a on mnie gonił. Wskoczyłam w jakieś krzaki i tam znalazła mnie koleżanka i wrócilysmy do domu. Następnego dnia spotkałam kolegów i byli cali posiniaczeni, okazało się ze dopadli gościa i wywiązała się bójka. 
3. Pojechałam na 2 tygodnie na kursy do Anglii - cały ten czas lazila za mną trójka ciapatych, nie dopuszczali do mnie nikogo.
4.A z przyjemniejszych to pan w kebabie się mną zachwycał stwierdził że dziekuje bogu za takie piękne dziewczyny i kłania się i dziękował póki sobie nie poszłam :D

Dragomir

Chociaż by policzył taniej za kebsa.

keanna Odpowiedz

Nie wyjeżdżać do dzikich krajów, trzymać się miejsc cywilizowanych.

shineondiamond

i nic w życiu nie zobaczyć...

BlackToxicSide

@shineondiamond
Nic ? No bez przesady ale krajów i kręgów kulturowych na świecie jest masę. Więc pominięcie krajów arabskich nie jest przeogromna stratą.

Nieznajomaa

Te dzikie kraje często dawniej byly bardziej cywilizowane. Plus mają ciekawe zabytki, miejsca i nie były zmiecione 2 wojnami w ostatnim stuleciu więc mają się czym pochwalić.

BlackToxicSide

@honey100
Tak w każdym miejscy i kraju może Ci się coś stać. Ale osobiście nie zauważyłam u nas np. Przyzwolenia spolecnego na macanie i podrywanie dzieci. Zależnie od kultuty w różnych miejscach może być bardziej lub mniej bezpiecznie. Co w tym dziwnego?
@Nieznajoma
Były bardziej cywilizowane ale nie są- to kultura która sama siebie zdegradowala. Nikt tu nie dyskutuje o wartości zabytków a o bezpieczeństwie. Co do wojen- przykro mi ale bliski wschód bez przerwy przeżywa gdzieś wojnę.

HedaLexa

@hikikomori
Na zmywak owszem będzie ciężko, ale do ambitniejszej pracy jak pielęgniarka ze znajomością języka już nie. Uk chce wprowadzić system punktowy żeby nie być zalewanym niewyksztalconymi patolami którzy nie chcą się uczyć języka, integrować i nie mają przydatnych umiejętności.

MeksykanskiAksolotl Odpowiedz

Też byłam w Turcji jako dziecko. Sama nie mogłam się nigdzie ruszyć, przewodnicy zabraniali. Wzbudzałam sensację, bo mam jasne włosy, ale nic nieprzyjemnego mnie nie spotkało. Ba, na targu zawsze dostawałam gratisy :D

Lilavati Odpowiedz

Jak czytam, że Turcja to kraj arabski to ogarnia mnie śmiech. Doedukujcie się ludzie. Ja uwielbiam podróżować i zwiedził masę miejsc, włączając w to dużo bardziej "dzikie" kraje muzułmańskie niż Egipt czy Turcja (np. Pakistan, Bangladeszu czy Indie) w żadnym nie spotkało mnie nic złego. W ŻADNYM! Problem tylko polega na tym, że ludzie wybierają się w świat nie mając żadnego pojęcia o tym jak sobie z tym krajem i ludnością radzić. Raz będąc w Egipcie z rodzicami (jako 17 letnia dziewczyna) mój tata został poproszony przez jakiegoś straganowego sprzedawcę owiec o moją rękę. Ojciec od razu stanowczo odmówił i po prostu poszliśmy w swoją stronę. Wolał jeszcze za nami, że może dać ojcu 10 owiec za moją rękę. Ojciec odpowiedział ze nie oddałby mojej ręki nikomu kogo bym sobie nie wybrała nawet za milion owiec i po prostu poszliśmy. To był jedyny "incydent" jaki zdarzył mi się w "dzikim" kraju. Więcej patologii spotkałam w Europie, gdzie raz bardzo nachalnie Francuz próbował mnie pocałować. Najbardziej przerażający był Włoch, któremu spodobała się moja koleżanka i z tego powody stał pod naszym hotelem i wszędzie nas śledził. Wariaci są wszędzie.

Aliccjaa

Ja zwiedziłam tez kupę państw, byłam w Turcji i tez mnie nic złego nie spotkało. Aczkolwiek co prawda to prawda jak to wyglada w krajach arabskich. W Egipcie próbowali moją ciocie porwać. Warciaci są wszędzie i z tym się zgodzę

CarlTWD

Fakt, w Turcji Arabów jest niewielu. z tego,co zauwazylam, to Turcy bardzo negatywnie reaguja na Arabow, ostatnio rozmawialam z gosciem, ktory otwarcie powiedzial, ze ich nienawidzi.

KIuska

Twój tata będąc ze swoimi rodzicami w Egipcie odmówił twojej ręki?

WilaWianki

Sprostowanie: Indie to nie kraj muzułmański.

Saloy Odpowiedz

Co tylko pokazuje że trzeba było nie jeździć do Egiptu z podlotkiem...

LeonardTwarz

Dokładnie! Ja swoje dzieci bede trzymal w piwnicy do ukonczenia przez nie 21 roku zycia

Dragomir

Lepiej żebyś się nie rozmnażał.

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie