#ZAFy3
Bogusia (4 lata) mówi do starszej siostry:
- Wiesz, jestem ci tak bardzo wdzięczna...
- Za co? - spytała Dominika.
- Za to, że kiedy mama była inna (pijana), ty dawałaś mi jeść i przytulałaś, kiedy z salonu dobiegały krzyki.
- Chodź tu, mała - powiedziała i przytuliła siostrzyczkę.
- Jak będę dorosła, stworzę taki sam dom swoim dzieciom, jaki my mamy teraz.
Przepraszam za bardzo nieogarnięte pisanie, ale dalej płaczę jak bóbr i patrzę na moje dwa aniołki przytulone na łóżku starszej...
Mam wrażenie, że to wyznanie jest napisane przez osobę, która dodała wyznanie jako pielęgniarka z oddziału onkologicznego.
-super inteligentne i lepiej wysławiające się niż nie jeden dorosły 4-5 letnie dzieci
-sformułowanie ryczę jak bóbr, płaczę jak bóbr.
-autorka kobieta, słysząca te wzruszające rozmowy.
Niech ta osoba zajmie się pisaniem dramatów, a nie zmyślonych wyznań.
Ciężko też uwierzyć, że udało się adoptować tak duże dziecko mając taki sam (wiekowo) staż małżeński.
Starałam się o adopcję i tak różowo to nie wygląda, większość ośrodków ma surowe zasady.
Eko, to jest z "dawno temu", autorka nawet jesli oba wyznania jej, pewnie juz przestala
@Ekoniks, miałam dokładnie te samą refleksje.
Naprawdę wiele osób dziwi takie słownictwo u czterolatki? Mój syn ma niecałe 2 lata i potrafi zabić tekstami typu „Co możesz mi dziś zaproponować? Chciałbym ekscytującą niespodziankę!”. Mówił płynnie w wieku 2 lat, wyłapuje trudne słowa i uwielbia ich później używać (chociaż nie zawsze trafia jeszcze w kontekst). Książki, rozmowy, dużo bajek do słuchania i doprawdy potrafi jasno precyzować myśli. Ok, ja się zgadzam, że są dzieci które w wieku 3 lat używają kilku słów, ale wszystko zależy od dziecka (młodsza raczej nie jest tak bardzo do przodu z mową, jeśli miałabym porównywać ją na tym samym etapie ze starszym). Tym bardziej, że dzieci, które przeszły w swoim życiu trudne sytuacje stają się zdecydowanie dojrzalsze, niż ich rówieśnicy.
Recytuje też Pana Tadeusza i zdobywa nagrody w ogólnopolskich debatach.
I się zdecyduj, czy ma 2 lata, czy mniej niż dwa.
Nieźle jesteś oderwana od rzeczywistości jeśli uważaaz, że dzieci poniżej 2 lat płynnie mówią, a w wieku 3 biegają z prędkością Bolta po lesie.
ja w wieku ok 2 lat mowilam plynnie, ale np. chodzic sie nauczylam w wieku 1,5 roku przez chorobe
rozne ewenementy sie zdarzaja ;p
Rodzice często wyolbrzymiają umiejętności swoich dzieci, a wątpie byś pamiętała okres tak wczeanego dzieciństwa.
Nie chodzi tak dokładnie o słownictwo, mój syn też czasami używa trudnych słów. Dzieci też czasami po prostu powtarzają co usłyszały. Spokojnie uwierzę w „Co możesz mi dziś zaproponować? Chciałbym ekscytującą niespodziankę!” nawet u 2 latka. Ale w wyznaniu była dość skomplikowana konstrukcja "kiedy z salonu dobiegały krzyki". Taką konstrukcje rzadko spotkasz w mowie potocznej nawet u dorosłego. Tego typu zdanie właściwie wyłącznie stosuje się w piśmie.
Powtarzanie zasłyszanych w filmach czy od dorosłych wyrażeń to nie to samo, co formułowanie pełnych zdań w bezbłędnym języku literackim.
Mój dwulatek zaczął rozpoznawać literki zaraz po tym kiedy nauczył się mówić, bo codziennie bawiliśmy się puzzlami. Jego kolega do teraz mówi kilka słów. Kwestia rodziców.
@Ekoniks akurat Pana Tadeusza nie recytuje, za to inne rzeczy i owszem. Widać, ze mógłbyś się wiele od niego nauczyć ;) fakt, ze w komentarzu powinno być, ze ma niecałe 3 lata, zle kliknęłam i nie zauważyłam. Ale dla kogoś Twojego pokroju to cudowna okoliczność, żeby się przywalić. Szkoda, ze jesteś taki płytki, ale cóż, Twoja sprawa ameby umysłowa ;D
Tak tak. Bogusia lat cztery na pewno sformułowała takie zdania. Tak było, nie zmyślam.
Nikt by ci nie dał 9 letniego dziecka, gdy sama masz 27.
Pracowałam w przedszkolu z grupą czterolatków i fakt dzieci są przeróżne, ale przykro mi dzieci w tym wieku tak nie mówią.
Fajne wyznanie, ale trochę wygląda na zmyslone. Po pierwsze bogate słownictwo jak na 4 latkę, a po drugie dość mała różnica wieku między adoptowaną 9 latką, a mamą, gdzie staż małżeński jest mniejszy niż wiek dziecka. Nie mówię, że niemożliwe, jeśli są spełnione odpowiednie warunki, a dziecko długo czeka na adaptacje (przy 9latce to bardzo możliwe) to dzieci są wydawane rodzicom, gdzie będzie mała lub duża różnica wieku.
Dla mnie mega wyznanie. Wzruszyłam się. Super że dziewczynki trafiły do takiego fajnego domu 😉