#ZA00r

Moja babcia bardzo lubi słuchać radia. Jednak pewnego dnia coś się popsuło - radio nie wydawało żadnego dźwięku. Patrzyła na to i moja ciocia i ja. Niestety, nie udało nam się zidentyfikować problemu, ani co gorsza naprawić. Postanowiłyśmy więc, że z ciocią pójdziemy z radiem do naprawy.

No i dobrze. Stoimy już przy panu, on podłącza je do prądu. Chwilę trwało, zanim radio zaczęło grać. Pan popatrzył dziwnie na moją ciocię i powiedział:
- Miała pani przyciszone...
jadexminnie Odpowiedz

aż mi się przypomniało jak ostatnio zeszliśmy z nauczycielem do szatni, ale drzwi były zamknięte na klucz. wszyscy biegali po całej szkole, do sprzątaczek, na portiernie i tak upłynęło 20 minut od zakończenia lekcji. i wreszcie przychodzi chłopak i mówi "pani sprzątaczka powiedziała że przecież jest otwarte". Tak, a my zmarnowaliśmy 20 minut bo nikt nie raczył najpierw użyć klamki ?

Monisia

W liceum kiedyś na angielski jak mój spóźniony kolega z grupy wszedł, to tak chwycił klamkę i zamknął drzwi że klamka została mu w dłoni :D Albo w jeszcze innej sali z tą samą panią był taki zamek, że można było od środka się zakluczyć. I to robiliśmy :D

BluBluSkaj

@kamii, miałam tak w sieciówce odzieżowej. Stoi sznurek ludzi (okres świąteczny) do przymierzalni. Weszłam jako pierwsza, bo w przeciwieństwie do reszty sprawdziłam, czy faktycznie ktoś jest w środku.

Marcia

To ja kiedyś siedziałam w pokoju z parciem na pęcherz, czekając aż moja dziewczyna wyjdzie z łazienki. Ona po chwili wyszła, ale z drugiego pokoju. Okazało się, że po prostu światło w łazience było zapalone... ;)

Monisia Odpowiedz

Miałam podobną sytuację w domu. Wchodzę do łazienki, patrzę, a mama próbuje wycisnąć mydło w płynie z dozownika. I męczy się. Dozownik w ogóle ani ruszy. Mama już zła. Wkraczam ja - przesunęłam 'dziób' dozownika w lewo/prawo i na jej oczach wycisnęłam mydło i ze stoickim spokojem umyłam ręce jakby nigdy nic :D Mama się nie mogła przestać śmiać przez 2 minuty :P

IreneAdler Odpowiedz

Dobrze, że chociaż on sprawdził! :D

MrsHolmes

świetny nick ;)

77177 Odpowiedz

Ciekawe co ten pan sobie wtedy pomyślał... :D

Xeroxero Odpowiedz

I wziął kasę za naprawę? :D

Mayoko

Za naprawę pewnie nie ale za zdiagnozowanie przyczyny i swój czas juz tak.

natalaa271 Odpowiedz

Ja kiedyś stałam przed domem 10 minut na śniegu i czekałam aż ktoś otworzy mi drzwi (mamy zepsutą klamkę, tak że można otworzyć tylko od środka,albo kluczem, którego nie chciało mi się wyciągać z plecaka)
Dopiero po czasie mama przyszła i powiedziała, że drzwi były otwarte, bo wcześniej dzwoniłam, żeby nakladała mi obiad bo będę za minutę ? nie wpadłam na to, żeby w ogóle dotknąć klamki ?

Gro9 Odpowiedz

tia
to tak jak się wprowadziłem do mieszkania na studiach.... 1 pokój - ja + współlokator... przyszedł właściciel z informatykiem żeby internet założyć.... ten coś na moim kompie grzebie - no interneta niet.... w końcu się poddał, stwierdził - masz skopany system, przeinstaluj... i się pakuje... ja podszedłem... popatrzyłem. Wyjąłem kabel z karty sieciowej wbudowanej w płytę główną, wpiąłem w karte wkładaną w slot .... patrze w system... "Spoko, już naprawione". Gość z miną buraka dokonał teleportacji...

Lila367 Odpowiedz

Ja otwieralam jogurt pitny. Probowalam wszystkim nozem scierka.. Silowalam sie z tym okropnie... Poddalam sie w koncu z bezsilnosci.. Moja mlodsza sisotra przyszla wziela i w sekunde to odkrecila.. Pewnie jej poluzowalam xd oby..

Muszka26 Odpowiedz

Genialne! Chciałabym zobaczyć jej minę?

MistycznaGalaretka Odpowiedz

A co z tą babcią?

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie