#Z9bnI

Prowadzę podwójne życie. Czasem, co kilka tygodni, mam ochotę uciec od swojego normalnego życia i stać się wulgarną suką, nawet jeśli to tylko w internecie. Wchodzę na jakiś czat erotyczny, zakładając sobie prowokacyjny nick, i czekam. Nigdy nie muszę czekać dłużej niż parę minut, zawsze znajdzie się tabun chętnych facetów.
Wiecie, co to jest cyberseks? Niby nic wielkiego, zwykłe rozpisywanie ról, opis fabuły, dialogi, jakby się pisało scenariusz kiepskiego pornola. Jestem w tym wszystkim anonimowa i zupełnie bezpieczna, nie muszę przejmować się, że ten ktoś po drugiej stronie kabla kiedyś mnie namierzy.
A role, w jakie się wcielam? Bardzo różne. Czasem mniej perwersyjne, czasem bardziej. Byłam wierną żoną/narzeczoną/dziewczyną w romantycznych fabułach. Byłam puszczalską siostrą/córką/ciotką/matką z wątkami kazirodztwa. Byłam więźniarką, nauczycielką, pielęgniarką, policjantką, asystentką prezesa. Znajomą, nieznajomą, przyjaciółką i wrogiem. Czasami pytam "partnera" na co ma ochotę i spełniam jego zachcianki, jak prostytutka. Czuję się po wszystkim brudna, bez wartości, zeszmacona, ale jest mi z tym dobrze.

Najciekawsza rzecz?

Jestem mężczyzną. Przedsiębiorcą, ojcem i mężem, który po prostu czasami udaje kobietę. Nie mieliście nigdy fantazji, jak by to było mieć przeciwną płeć? Ja tak mam i od kilku lat co jakiś czas wcielam się w różne role, by sobie to lepiej wyobrazić, zanurzam się na godzinę, dwie w ten świat, uważam to za swoje hobby.
Nie jestem gejem. W realu mam przeciętne upodobania i zainteresowania. Lubię zwykły seks z kobietą, kręcą mnie sportowe bryki, luksusowe zegarki, oglądam mecze z kumplami. Gdyby któryś z nich dowiedział się o mojej skrytej stronie, nie zostawiliby na mnie pewnie suchej nitki. No ale cóż, skąd mogę mieć pewność, czy aby już z którymś z nich nie "pisałam"? Może już znam Twoje najskrytsze fantazje? Nigdy nie wiesz...
GraczLoLa Odpowiedz

Podejrzewam, że 90% chętnych, bezpośrednich i bezpruderyjnych (już od pierwszych zdań rozmowy) kobiet w necie to faceci. Panie potrafią takie być, ale najczęściej w stosunku do siebie nawzajem, jeśli są bi albo less. Do faceta jest zwykle spora rezerwa i tzw. okres próbny. No i zauważyłem, że wymagania co do wyglądu są dużo mniejsze pomiędzy samymi kobietami, niż pomiędzy kobietami, a facetami.

Współczuję zatem tym, których bardzo kręcą "cyberki". Nie dość, że jest to jak patrzenie na tort przez szybę, to jeszcze często okazuje się, że jest on tylko atrapą ;-)

GeddyLee

Tak właśnie jest. Bezpośrednich w stosunku kobiet jest niewiele, z czego większość albo się czuje mężczyznami albo miało ich już na liczniku co najmniej kilkanaście xD

ToTylkoJa90

Wszystko zależy od charakteru. Mam sporo takich znajomych, sama jestem podobna, więc musieliście mieć pecha, skoro nigdy na taką kobietę nie trafiliście.

GraczLoLa

@ToTylkoJa90
Nie wiem czy się dobrze zrozumieliśmy. Najbardziej różnica jest zauważalna w pierwszych chwilach rozmowy. Mam przyjaciółkę, która próbuje eksperymentować z przedstawicielkami własnej płci i wiem od niej jak kobiety rozmawiają z kobietami... Już od pierwszych wiadomości potrafią pisać jak napalony nastolatek, który pierwszy raz zobaczył nagą kobietę.

Poznawałem panie, które podobnie i do mnie pisały (ciągnie swój do swego ;-)), ale nigdy to nie następowało tak szybko. Zawsze musiał być ten okres poznawczy. O ile wiem, faceci często w pierwszych wiadomościach piszą erotyczno-zaczepne teksty i chyba bardziej lubują się w tych całych cyberseksach. Niby wszystko normalne i przewidywalne, ale zadziwia mnie trochę te odmienne traktowanie ludzi w zależności od płci (jeżeli cel jest ten sam).

Ineedjesus

Twoja koleżanka ma troszkę błędne doświadczenia. Większość tych „lesbijek” to faceci.

ThisLove Odpowiedz

współczuję twojej żonie

Pusia Odpowiedz

A co ma bycie gejem do udawania kobiety? Nie rozumiem. Tak samo zapewnianie o tych „męskich” upodobaniach. xd

SpaghettiJestem

Ma na myśli to, że jako on, w realnym życiu nie chciałby uprawiać seksu z innym mężczyzną

Furiatka

I ten nieśmiertelny "meczyk z kumplami", no po prostu testosteron spływa z każdego słowa :D

sinstaar

Wydaje mi się, że chciał podkreślić jakim standardowym jest mężczyzna, znaczy że jego upodobania w really nie są jakoś szczególnie inne, niczym się nie wyróżnia. No i te zapewnienia że jest hetero, to bardziej przez to że pisze na necie o seksie z mężczyznami, ale normalnie go oni nie pociągają.

PlastelinowyKubeczek Odpowiedz

Przeżyłam pod koniec niezły szoczek, przyznaję. O.o

Agataa33 Odpowiedz

Myślę, że nie ma w tym nic złego. Nikogo nie krzywdzisz, nikogo nie wykorzystujesz, poprostu na chwilę, zanurzasz się w innym świecie. Ludzie znajdują różne sposoby, na rozladowanie napięcia.

bazienka Odpowiedz

plus za nieprzesylanie penisa jako opcji " poznajmy sie"

RozowyKucyk Odpowiedz

Nie wiem jak Was, ale mnie to przeraziło

obloczek20 Odpowiedz

Ostatni akapit mnie zszokował, od początku sądziłam, że jesteś kobietą a tu proszę taka pomyłka :D

NeonStars Odpowiedz

Ale wiesz, że zdradzasz żonę?

LubieSlodkieMaslo Odpowiedz

Mi każdy mówi że zachowuje się jak chłopak tylko dlatego że lubię się bić

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie