#Ysd5V

Mam kuzyna z zespołem Downa. Jest kochanym chłopczykiem i dzisiaj obchodził 10. urodziny. Zadzwoniłam do niego i pytam:
Ja: - Jaki chcesz prezent na urodziny? Co ci kupić?
Kuzyn: - Pzitul mniee...

Chyba nie trzeba więcej słów...
monstrancja Odpowiedz

Poproszę o parę słów więcej, bo nie znam nikogo z niepełnosprawnym dzieckiem. Po pierwsze jak rodzice godzą opiekę nad nim z pracą? Czy państwo im pomaga? Jeśli tak to czy jest to pomoc wystarczająca? Co będzie po ich śmierci? Jak sobie radzi psychicznie rodzeństwo tego chłopca, jeśli je ma? Czy po śmierci rodziców to na nich spadnie opieka nad bratem? Jak wreszcie sam chłopiec radzi sobie w społeczeństwie? Mam w rodzinie chłopca 10 letniego, jak zapytałam co chce na urodziny odpowiedział, że nic, bo pod choinkę dostał to, co sobie wymarzył. Chyba nie trzeba więcej słów.

Witkacu

Nie jestem autorką wyznania, ale postaram się odpowiedzieć ogólnie. Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie na te pytania, bo to wszytko jest jest kwestią bardzo indywidualną.
1) Czasem jedno z rodziców pracuje, drugie opiekuje się dzieckiem (najczęściej matka). Później gdy dziecko jest starsze, czasem mogą pracować oboje (dziecko może być w tym czasie w szkole), ale to zależy od stopnia rozwoju dziecka. A czasem jest tak, że rodzic zostaje sam, bo ten drugi nie poradził sobie z presją i odszedł od rodziny
2) O pomocy finansowej ze strony państwa się nie wypowiem, bo nie posiadam wystarczającej wiedzy odnośnie przepisów. Wiem tyle, ze sytuacją jest troszkę lepsze , kiedy dziecko jescze się uczy.
3) Jeśli chodzi o rodzeństwo. Sytuacja zależy od takich aspektów jak to, czy rodzeństwo jest starsze czy młodsze, jak rodzice rozdzielali uwagę i miłość w rodzinie. Czasem rodzeństwo ma bardzo dobre relacje ze swoim rodzeństwem z niepełnosprawnością I pomaga rodzicom. A czasem to ich przerasta I mają dość.
4) Chyba każdy rodzic boi się tego, co będzie z ich dzieckiem po ich śmierci. Rozważają pomoc ze strony rodziny, pełnoprawnych dzieci bądź ośrodki opiekuńcze.
5) Funkcjonowanie w społeczeństwie zależy od stopnia rozwoju I autonomii dziecka, na jaką zgodzili się rodzice.
W społeczeństwie nadal funkcjonują takie określenia jak "ty downie ", "ty mongole ". To nie jest okej. Czasem osoby z niepełnosprawnością, np z zespołem Dwona, podejmują pracę, ale to sa pojedyncze przypadki.
Polecam książkę "Oblicza upośledzenia " Kościelskiej (na chomiku jest), szczególnie 2 pierwsze rozdziały o rodzinie i funkcjonowaniu osób dorosłych z NP. Nazewnictwo jest w niej trochę przestarzałe, ale zamieszczono tam autentyczne wywiady z takimi osobami i rodzicami. A jeśli chodzi o przybliżenie tematyki zespołu Downa, to serial "Down The Road "

Wuwunio

@Witkacu ad. 5 Bycie Mongołem to nie jest niepełnosprawność xd

Witkacu

@Wuwunio- zespół Downa w starej nomenklaturze był nazywany mongolizem. Określenie "mongoł" w odniesieniu do osób z zespołem Downa jest nacechowane negatywnie i jest obraźliwe.

izka8520

@Wuwunio stara nazwa zespołu Downa to Mongolizm

ohlala Odpowiedz

W sumie to trzeba, bo to gówno nie jest w ogóle anonimowe.

DioBrando

Dokładnie, gdyby było o wyskrobaniu takiego dzieciaka, to by nasze anonimowe lewaczki miały uciechę.

ohlala

@DioBrando

Wiem, że próbujesz tylko zacząć gównoburzę, ale... Aborcja jest w Polsce zakazana, a więc jest to coś anonimowego czym ludzie się nie chwalą na co dzień. Dzieciak chcący się przytulić nie jest ani anonimowy, ani tym bardziej ciekawy. Nawet jak ma downa.

Ostrzenozeinozyczki

@ohlala
Po pierwsze nie ma downa, tylko cierpi na zespół downa. Po drugie sama prowokujesz burzę takimi chamskimi komentarzami.
Sam jestem trollem z zasadami xD Uważam, że są czasem wyznania, gdzie nie wypada cisnąć i można je po prostu przewinąć dalej. Coś na zasadzie "nie strzelać do kobiet i dzieci".

maIasarenka

Dopiero od niedawna. Wyznanie jest sprzed kilku lat, więc aborcja takiego dziecka mogłaby być wtedy czymś, o czym ktoś nie miałby oporów rozpowiadać.

DioBrando

ohlala - ja i rozpętać gównoburzę? Jak bym śmiał robić takie rzeczy. Ranisz me serce.

ohlala

@Ostrzenozeinozyczki

To jest gówniane, bezwartościowe wyznanie i obecność dziecka z Downem tego nie zmieni. Wszystkie wyznania tego typu są gówniane.

maIasarenka

Wyznanie może i nie jest zbyt ciekawe, ale miło się je czyta. Porażająca jest ta agresja wobec upośledzonych osób, jaka się tu wylewa.

maIasarenka

Miejmy nadzieję, że nie. Swoją drogą szanuję to, że nie pastwisz się nad niepełnosprawnymi, jak inni tutaj. Pomimo, że podzielasz poglądy tych osób.

Madhu Odpowiedz

Odleciałas :) co w tym anonimowego? A może już ruszyła lawina propagandy, jakie to nie jest cudowne i wspaniałe wychowywać chore dziecko? Szkoda tylko, że to nie ty się nim zajmujesz na co dzień.

3timeilosepassword

Kiedyś to była destygmatyzacja niepełnosprawności, ale teraz, gdy aborcja eugeniczna jest zakazana, czyli w zasadzi nie mamy (piszę jako osoba pro-life) już o co walczyć w tym zakresie, to nagle miłe słowo o dziecku z zespołem Downa jest propagandą?

Madhu

Dokładnie tak. Pamiętaj, że oszołomy pro-life zgotowały kobietom ten los. A odbije się to wszystko na tych najuboższych, choć i takie kobiety nie pozostały bez pomocy. Prężnie działa Aborcyjny Dream Team czy Women on Web. A takie ukryte pieprzenie, jak w wyznaniu, niczego tu nie zmieni. To, że aborcja jest w tym państwie z kartonu zakazana jest samo w sobie absurdem, odarciem z godności i pozbyciem kobiet ich fundamentalnych praw. Ale wiesz co? To, że sobie grozicie paluszkiem, to nie oznacza, że aborcja przestanie istnieć. Co więcej - podziemie aborcyjne rozkwitnie. Kobiety będą wyjeżdżać za granicę, a klinika w Ostravie organizuje darmowe przejazdy na określonym odcinku. A wasza żenująca filozofia jest taka, że bronicie życia nienarodzonego, bez względu na wszystko, na wady letalne (was chyba kręci cierpienie drugiej istoty, psychopatyczni zwyrole), a jak już się takie urodzi, to wyje.ane po całości. Dziecko może zdechnąć pod płotem razem z matką, bo kogo to interesuje? Ważne, że urodziła warzywko niezdolne do samodzielnego życia. Państwo takim rodzinom praktycznie nie pomaga, świadczenia które dostają są tak śmiesznie niskie, że nie pokrywają nawet nędznego procenta kwoty, jaka jest wymagana na leczenie. Po co przeznaczyć pieniądze na ochronę zdrowia, skoro można pchać tadziowi w doope i na propagandę tvpis. Bronicie płodów, ale nie daj boze w przyszłości okaże się homo, to najchętniej na stosie byście spalili. Także bądź łaskaw/a i idź ze swoimi poglądami gdzieś indziej.
Tak na marginesie, to kobieta ma więcej praw aborcyjnych w Iranie niż w Polsce.
Dumni jesteście z siebie, patałachy, że dzieci będą konać w niewyobrażalnym cierpieniu? Że kobiety mogą nie dźwignąć psychicznie i fizycznie takiej ciąży, która zakończy się pogrzebem?
Gardzę, szczerze gardzę wami.

ad13

Podobno państwa europejskie planują zmianę przepisów prawnych, żeby umożliwić Polkom korzystanie z darmowych zabiegów poza granicami kraju. Oby faktycznie tak się stało.

Dahun2

3timeilosepassword
Chcesz usłyszeć jak działa pomoc dla dzieci? Moja siostra wpadła w wieku 17 lat urodziła dziecko, wyprowadziła się do ojca dziecka.
Dziecko urodziło się zdrowe ale w wieku 5 lat zaraziło się salmonellą i dostała powikłań w postaci sepsy. Dziecko nie mogło chodzić.
Jak myślisz gdzie byli wtedy Ci wszyscy obrońcy życia? Czy ktoś jej pomógł, po za moim rodzicami? Musi cały czas jeździć do Warszawy na rehabilitację, za którą Państwo jej nie płaci, za pokój, za dojazd, za usługę no za nic. Ma szczęście, że moi rodzice jej pomagają i nie jest sama.
Za mało?
Okazało się, że ojciec dziecka był zwykłym chujem i siostra długo ukrywała, że robi jej krzywdę. Uciekła od niego w nocy, kiedy próbował ją udusić na oczach dziecka.
Myślicie, że Caritas (który tak chwali się pomaganiem) jej pomógł? Nie, usłyszała, że znają tą rodzinę i że pewnie kłamie i zostawili ją i dziecko samą w nocy w zimę (okazało się że ta "rodzina chłopaka" to regularnie przychodzi tam po datki itp. z każdym są po imieniu).
Na szczęście nasz tata jak tylko zadzwoniła wsiadł w auto i pojechał po nią.

No to się pytam gdzie Ci wszyscy obrońcy wtedy byli?

Ultraviolett

ad13: Czy mozna to nazwac pomoca humanitarna?

3timeilosepassword

Madhu, uważam że wciąż za mało jest organizacji charytatywnych wspomagających chore i ubogie dzieci oraz że za mało dostają one pomocy od państwa. Co nie zmienia faktu, że aborcja z powodu wad płodu dotyczy w 90 kilku procentach dzieci z zespołem Downa, a dzieci, które umarłyby zaraz po porodzie to kilka procent. A dzieci z zespołem Downa naprawdę rzadko da się porównać do warzywek - nie wiemy, jakie szanse na samodzielne życie będzie miało dziecko z tą chorobą, często duże. Mamy mu je odbierać z powodu rzadkich przypadków wad, przez które dziecko jest skazane na śmierć? Bo ludzie za aborcją eugeniczną mówią tylko o skrajnych przypadkach, gdzie te dzieci i tak nie mają szansy żyć, a co z masą tych, które mają?
"Argument" z homo poniżej krytyki. Serio myślisz, że jak ktoś jest homo, to moim zdaniem powinien się nie urodzić? xD Gdzie ja chociażby napisałam tu źle o osobie homoseksualnej? Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora Twojego stereotypowego myślenia, bo to nie przyniesie nic dobrego żadnej ze stron.

nkp6

Ja akurat nie widzę w tym wyznaniu żadnej propagandy. Normalne wyznanie kogoś, kto chciał się podzielić miłą dla siebie rzeczą, ot tylko tyle.
Co do wychowywania dzieci z zespołem downa, to akurat zależy od tego, jak głębokie jest upośledzenie, często nie rożni się ono od innych dzieci, nie licząc charakterystycznego wyglądu. Nie zakładajcie, że dziecko z tym zespołem od razu jest męczarnią dla rodziców, bo to nieprawda.

maIasarenka

Czyżby każde wyznanie o niepełnosprawnych miało być teraz opluwane w taki sposób? Oczywiście nie mogło też zabraknąć jakichś dziwnych wyobrażeń o katolikach xd

Nalli

Tylko że badanie nie stwierdza czy dziecko będzie głęboko upośledzone czy nie. To jak gra w rosyjską ruletkę. Sama bym nie chciała wychowywać dziecka z zespołem downa, bo czuję że nie dałabym rady. I ono było by nieszczęśliwe i ja.

maIasarenka

To zrozumiałe, że nie każdy podoła. Dlatego dziecko można oddać.

Zobacz więcej odpowiedzi (12)
Kurde26 Odpowiedz

Dziwny zbieg okoliczności

Dragomir Odpowiedz

Nie trzeba więcej słów. Tych też nie trzeba było.

maIasarenka Odpowiedz

Fajnie, że masz z nim dobry kontakt.

hulabula Odpowiedz

Rzygam tęczą karwasz twarz.

Dodaj anonimowe wyznanie