Pracuję w systemie dzień - noc, zależy jak zmiana wypadnie. Akurat po kilku takich niedospanych nockach miałam wykład (studiuję). Był to chyba setny lektorat w tym dniu, na dodatek nudny jak flaki z olejem i stało się... odpłynęłam. Z impetem walącej się wieży pieprznęłam jak długa wprost na lukę między ławkami. Zrobił się szum i wielkie zamieszanie, a mi było tak wstyd, że udałam, iż zemdlałam. "Ocknęłam się" minutę później, żeby nie udawać za długo, bo chyba nie jestem w tym najlepsza.
Wszyscy mnie ratowali, żodyn nie wie, że walnęłam kimę, żodyn!
Dodaj anonimowe wyznanie
Improvise Adapt Overcome 😂
Podziwiam, że od razu się nie "ocknęłaś", tylko tak szybko wpadłaś na pomysł jak wybrnąć z sytuacji ;D
Tak nie na temat.
Ciekawą rzecz zauważyłam. Jak ktoś pisze, opowiada np. że pracuje w dwóch pracach i studiuje, to wszyscy wooow.
Jak ktoś pisze, czy opowiada, że ma pracę, ale z tej pracy mu nie wystarczy, wszyscy: to idź do innej, albo znajdź dodatkową, leniu, niezaradny, albo coś.
No ok. Czy nikt, kto czyta takie wyznanie, jak wyżej, że ktoś ze zmęczenia wali ryjem w podłogę, nie uważa, że coś jest mega niehalo? To jest rujnowanie sobie zdrowia, tak można jak się jest młodym, ale nie łudźcie się, organizm wam za to podziękuje za parę lat. Tylko czy wtedy będziecie w stanie się leczyć (czy wystarczy wam pieniędzy, czy nie będzie tak, że za kolejne l4 powiedzą wam: papa?).
Rozumiecie, do czego piję?
Ktoś musi zaiwaniać ponad siły, a to nie tak powinno być, żeby można godnie żyć.
Mam podobne przemyślenia. Dlatego też zdarzało mi się pracować ciężko, ale nigdy ponad siły albo tak właśnie, żebym zasypiał na stojąco.
No tak, ale lepiej tak żyć niż nie mieć co jeść.
Ale autorka ma 1 pracę.
Czuję się zaskoczona. Sądziłam że moja wypowiedź bedzie ostro zminusowana. Cieszę się że ludzie widzą ten problem.
Fredrica niestety jest to problem, ale czasem trzeba zacisnąć zęby I się przemęczyć, bo inaczej albo się nie je, albo nie studiuje. Jest to okres przejściowy, zaprocentuje w przyszłości (nie tylko bólem pleców, ale też doświadczeniem w CV). Najważniejsze to nie zrujnować sobie organizmu (dźwignie ponad siłę, rozwalanie stawów).
Tez tak raz mialam. Zachciało mi się spać jak nigdy, było już późno. Poleciała mi głowa, wypadł mi długopis aż z ręki xD
Miałam nadzieję, że już nikt nie pisze"żodyn"...
Spoko wyznanie, ale plusa nie będzie za ten żenujący żodyn.
Illusion over 999
Żodyn!
Żaden nie wie bo każdy ma to w dupie tępa strzało