#YoVle

Uwielbiam chodzić wszędzie na pieszo, toteż będąc w liceum, korzystałam z cieplejszych dni wiosennych i zrezygnowałam z jazdy autobusem. Do szkoły miałam dosyć daleko, bo godzina i dziesięć minut drogi, więc czasem byłam zmuszona iść na autobus, aby uniknąć spóźnienia.

Właśnie wtedy spotkałam swojego sobowtóra. I o ile identyczny styl ubierania można wytłumaczyć sympatią do tego samego gatunku muzyki, to cała reszta mnie przeraziła. Zarówno ja i ten chłopak mieliśmy ten sam miodowy blond kolor włosów, długość również podobna. Patrząc na jego twarz sądziłam, że patrzę w lustro. Przez całą drogę zerkaliśmy na siebie i od czasu do czasu patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Kątem oka zauważyłam na jego plecaku-kostce wyszyte nazwy zespołów. W samym centrum, największy format miała moja ukochana kapela, której żaden z moich znajomych nawet nie kojarzył.

Miałam więc idealny pretekst do rozmowy, ale byłam tak zaskoczona tym co widzę, że przez kilka przystanków gapiłam się jak cielę w malowane wrota i zanim się ocknęłam, chłopak wysiadł. Przez cały dzień byłam roztrzęsiona, bo nawet mój własny brat nie jest do mnie aż tak podobny. Następnego dnia chciałam naprawić swój błąd i pojechałam tym samym autobusem. Nie udało się, więc tydzień później, w ten sam dzień i w tą samą godzinę również spróbowałam. Niestety już nigdy więcej nie spotkałam swojego sobowtóra.
PS: Zespół to Ensiferum.
upadlygzyms Odpowiedz

Los dał ci szansę i co?
Wyszło jak zwykle.

Postac Odpowiedz

Piszę na forum rodzicielskim. Z jedną mamą się jakoś zgadałyśmy, wysłała mi swoje zdjęcie w ciąży. No jak ja. Mężowi pokazałam, to się mnie zapytał, czemu mu swoje zdjęcie pokazuję i gdzie je zrobiłam.

SamoZycie Odpowiedz

Może twój ojciec był aktywny. Warto byłoby to wyjaśnić.

Livarot Odpowiedz

Wszystko zależy od tego z jakiej rodziny pochodzisz. Jeśli z takiej po przejściach to może być twój przyrodni brat. Więc w sumie lepiej że nie zagadałaś.

anonimowe6692 Odpowiedz

Błąd w matrixie

wyzwolonaa Odpowiedz

Ale właściwie dlaczego się przejmujesz? Przecież to on powinien zagadać, może by coś z tego wyszło, może nie. A tak trudno, jego strata

JodiPicoult

Dlaczego on powinien?

Trala4258

Jeśli z tej dwójki tylko ona była zaciekawiona, to nie widzę sensu, żeby to on zagadywał, może miał w głowie głos: "o ma niezły gust" i sobie wyszedł, to że jesteśmy kimś zainteresowani nie oznacza, że musi być też na odwrót

wyzwolonaa

@JodiPicoult bo jest chłopakiem. Tradycyjnie to oni zawsze inicjowali rozmowę, tak żeby kobieta nie musiała się wysilać. A to że na nią patrzył świadczy o tym, że był chociaż trochę zainteresowany

Trala4258

Może byl lekko zainteresowany, ale może nie na tyle, żeby chcieć zagadać, nieraz też widzę ładne dziewczyny, zdarzy mi się spojrzeć, ale tylko tyle, nie zawsze zainteresowanie musi być na tyle duże, żeby chcieć nagle bardziej poznać daną osobę

wyzwolonaa

Ale mógł pomyśleć też o jej potencjalnych odczuciach. To nie jest normalne, żeby kobieta musiała wszystko robić sama

JodiPicoult

@wyzwolonaa tradycyjnie kobiety siedzialy w domu, wychowywaly dzieci i sie nie odzywaly ;) tez tak powinnysmy zyc?

wyzwolonaa

@JodiPicoult nie, to tak nie działa. Naucz się odróżniać dobre tradycje od tych destruktywnych. Niektóre konwenanse z przeszłości są warte zachowania (ot chociażby płacenie za kobietę na randce). Reszta nadaje się tylko na śmietnik historii

Trala4258

A co obchodzą go jej potencjalne uczucia? To jak jakaś dziewczyna by się na mnie gapiła jakoś mnie obowiązuje żebym zwrócił na nią uwagę nawet jeśli mnie nie interesuje?

wyzwolonaa

@Trala4258 dokładnie tak. Najwyżej da ci znać, że nie jest zainteresowana

Trala4258

Napisałem, jeśli JA, nie byłbym zainteresowany, to miałbym prawo nie zwracać uwagi na ewentualne zainteresowanie, ani moralnie ani prawnie mnie nic do tego by nie obowiązywało

Zobacz więcej odpowiedzi (7)
Dodaj anonimowe wyznanie