Powiem krótko: byłem na siłowni i z każdego ćwiczenia, które robiłem, oblatywał mnie 70-letni dziadunio. Każdą jedną rzecz potrafił zrobić lepiej ode mnie i to bez cienia zadyszki. Wstyd mi za siebie, naprawdę...
Na twoim miejscu gdybym jeszcze raz spotkała tego dziadka na siłowni, podeszłabym i bym się spytała co robi, że jest w tak świetnej formie. Niech będzie dla ciebie inspiracją.
Pomyśl, że to może działać w dwie strony. Dziadek patrzy "kurde nie mogę być gorszy od tego grubasa!!" i potem zapieprza ponad stan. Uważaj, żeby nie zrobił sobie krzywdy przez Ciebie!
Parę lat temu byliśmy na wycieczce na Rysy. Wiadomo, poważna sprawa, plecaki wyładowane ubraniami jakby było zimno, jedzeniem, przerwy regeneracyjne po drodze, itp. Po paru godzinach dotarliśmy na szczyt, zmachani jak cholera, podziwiamy widoki. Za chwilę wbiega (!) na górę dziadek na oko też 70+, w samych spodenkach, koszulka przewiązana w pasie, w ręku bidon z napojem. Rozejrzał się, łyknął z bidona i pobiegł z powrotem na dół. W naszej grupce nastała cisza...
Na twoim miejscu gdybym jeszcze raz spotkała tego dziadka na siłowni, podeszłabym i bym się spytała co robi, że jest w tak świetnej formie. Niech będzie dla ciebie inspiracją.
Ma dobre geny
Widziałam gdzieś w internetach, że emerytowani sportowcy lubią sobie tak trollować młodzież na siłowniach.
Pomyśl, że to może działać w dwie strony. Dziadek patrzy "kurde nie mogę być gorszy od tego grubasa!!" i potem zapieprza ponad stan. Uważaj, żeby nie zrobił sobie krzywdy przez Ciebie!
Wstyd Ci z jakiego powodu? Pomyśl sobie, że taki dziadziunio ćwiczy już powiedzmy z 50 lat.
Każdy ma swoje tempo i możliwości, ćwiczysz, żeby stać się lepszym w tym, co robisz, po co się wstydzić O.o
To chyba był mój stary 🤔
Dasz mi do niego numer?
Koleżanka chciała ;-)
Po to tam poszedłeś żeby pracować? To pracuj, a nie dawaj się zniechęcać.
Może ćwiczyłeś z Waldemarem Nolem ? XD
Parę lat temu byliśmy na wycieczce na Rysy. Wiadomo, poważna sprawa, plecaki wyładowane ubraniami jakby było zimno, jedzeniem, przerwy regeneracyjne po drodze, itp. Po paru godzinach dotarliśmy na szczyt, zmachani jak cholera, podziwiamy widoki. Za chwilę wbiega (!) na górę dziadek na oko też 70+, w samych spodenkach, koszulka przewiązana w pasie, w ręku bidon z napojem. Rozejrzał się, łyknął z bidona i pobiegł z powrotem na dół. W naszej grupce nastała cisza...
No to masz motywację, gratuluję