#YgMVh
Na miłe słowa natychmiast czuję, że to nie w porządku i nie powinno tak być, oczywiście lekka panika i narastająca czerwień na twarzy. Dotychczas usłyszałam 5 komplementów. Moim małym marzeniem jest reagować bardziej, hmm, kobieco? Czyli bardziej lekki rumieniec i uśmiech, czując, że może byłoby w tym troszkę racji.
Od dzisiaj staję przy lustrze i mówię sobie coś miłego. Trzymajcie kciuki! :D
Spróbuj mówić po prostu "dziękuję" na każdy komplement.
Na pewno pięknie wyglądasz z delikatnym rumieńcem i uśmiechem:)
Szósty komplement 😀
Asienaebaam , to brzmi trochę, jak tytuł horroru😉
W sumie...Maja, po Twoim komentarzu, komplement XX brzmi jakoś złowieszczo.
Do twarzy ci z tym rumieńcem :)
Nie nie !
Ty musisz stanąć przed lustrem i powiedzieć:
" ale Ty królewno zajebista dziś jesteś! Normalnie jak bym nie była sobą, to tym się za siebie brała " :D
Mówi się 'dziękuję', baz żadnych 'a to stare/kupiłam na wyprzedaży/ktośtam ma ladniejsze
ja też nie umiem przyjmować komplementów, peszą mnie, próbuję je obrócić w żart zwykle
Znam to, jak mnie ktoś komplementuje, to mam wrażenie, że myśli coś zupełnie przeciwnego i tak naprawdę robi sobie ze mnie żarty.
Ja zawsze mówię: Dzięki, wiem. :D
Ja sobie mówię do lustra 'kurczę, Foxy, ogólnie to jesteś ładniutka, ale dzisiaj to przesadziłaś!'
Czy ty mówisz komplementy innym? Postaw się na miejscu osoby, która mówi komuś coś miłego i zostaje 'zdisowana' za miłe słowa. Nieładnie.
Czy ktoś wie, czemu z psychologicznego punktu widzenia niektórym tak ciężko przyjmować normalnie komplementy?
Nie wiem od czego to zależy, ale ja też czasem czuję się niezręcznie, zwłaszcza wtedy, kiedy coś mówię/opowiadam i jakiś facet znienacka mi przerywa z tekstem "ale masz ładne oczy...". Nie wiem wtedy, czy ta osoba mnie w ogóle słuchała, czuję się wybita z rytmu i nie wiem, czy po podziękowaniu mam kontynuować opowieść? Zwłaszcza, że w tym momencie jedyne na co zwracam uwagę to to, że ten człowiek dosłownie wgapia się w moje oczy jak w kufer pełen złota. No niezręcznie...
Amzi, bo to, co opisałaś, to jest niezręczna sytuacja. Ogólnie nie przerywa się w połowie zdania i nie zmienia znienacka tematu.
Mi na przykład ciężko jest przyjmować jakiekolwiek komplementy, bo przez 9 lat edukacji dzieciaki wmawiały mi najgorsze rzeczy. Do tego sytuacja w domu nie pomagała. Ciężko przestać się przejmować słowami, które słyszałam przez 9 lat, ciężko mi uwierzyć, że jednak wcale nie jestem taka okropna. Staram się sama siebie przekonać, ale to jednak cały czas siedzi w głowie.
Usłyszałas w życiu tylko 5 komplementów?
Nie mozliwe, przeciez na pewno nie raz kolezanka albo mama powiedzialy Ci, ze przykladowo jestes ladnie ubrana.