#YUvLo

Mam takie małe dziwactwo: myję ręce przed wyjściem z domu, po powrocie do domu, przed jedzeniem, po jedzeniu, po skorzystaniu z toalety, ale też oczywiście przed skorzystaniem z toalety. Myję je też po wielu innych czynnościach, a jak paliłem, to myłem nawet po papierosie.
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Mycie rąk nie jest niczym dziwacznym, ale częstotliwość, z jaką się to robi, może wskazywać na nerwicę natręctw. Chociaż w przypadku większości czynności wymienionych w wyznaniu mycie rąk jest jak najbardziej wskazane.

zimoidzjuzstad Odpowiedz

Od kiedy mycie rąk we wskazanych przypadkach jest dziwactwem? To jest normalne.

szarymysz

Może za wyjątkiem mycia rąk _przed_ wyjściem z domu...

Czaroit

szarymysz
Tak sobie pomyślałam, że jeszcze przed sikaniem. Ale po namyśle stwierdziłam, że u facetów jednak nie. My nie dotykamy narządów brudnymi dłońmi, bo używamy papieru do podcierania. Faceci już tak.

A po papierosie... Gdyby palacze mieli wciąż sprawny węch i zdawali sobie sprawę, jak bardzo ich ręce cuchną po paleniu (gdyż za każdym razem osadza się na nich toksyczna warstwa chemikaliów, tzw. dym z trzeciej ręki) mycie dłoni nikogo z nich by nie dziwiło.
Przy okazji, te chemikalia są dodatkowo wchłanianie przez skórę, więc palacz truje się podwójnie.

SamoZycie Odpowiedz

Szkoda, że inni tego nie robią.

Dodaj anonimowe wyznanie