#YUfhN
Kiedy miałam 17 lat, moja koleżanka powiedziała, że nie chce mieć dzieci, bo chce żeby mąż kochał tylko ją.
Wtedy bardzo mnie to zdziwiło - sama na to bym nie wpadła. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i po czasie sama zaczęłam tak myśleć.
Wiem, że dzieci osłabiłyby moją relację z mężem. Nie mielibyśmy dla siebie tyle czasu. Pociechy rano nie pozwoliłyby nam na spokojny seks czy przytulanie. Zniszczyłyby naszą intymność. Nigdy nie lubiłam się dla nikogo poświęcać. Jestem egoistką.
I wreszcie boję się, że mój ukochany kochałby je mocniej niż mnie.
W związku jeśli chcesz żeby ktoś Cię kochał i tak będziesz musiała dać też coś od siebie. A dwa, znajdź sobie takiego który też nie będzie chciał mieć dzieci. Nie wiem na ile mocne jest te Twoje postanowienie, ale jeżeli miałoby być niezmienne to lepiej uświadom o nim partnera na początku związku.
Mój też nie chciał i co? 3 lata później już imię dla córki wybrał (nie byłam jeszcze w ciąży).
szinigami - każdemu może się odmienić. Znam wiele kobiet, które deklarowały, że nie chcą mieć dzieci a teraz mają dwójkę, trójkę.
TO postanowienie. Trzeba Was naqurwiac ta gramatyka czy jak?
szinigami - to jest niestety ryzyko związane ze stałym związkiem. Całe życie to kawał czasu. Ludzie często zmieniają się, tak samo ich potrzeby, priorytety, styl życia. To nie jest fajne, ale nic nie poradzimy.
Mi nigdy nie sprawiało problemu znalezienie takiego mężczyzny. Nie rozumiem za bardzo, czemu miałoby to być trudne.
Facetowi łatwiej przychodzi zmiana zdania, bo oni mniej poświęcają w związku z pojawieniem się dziecka. Zresztą mam w rodzinie faceta, który namawia żonę na kolejne dziecko, bo strasznie je chce. Niby nic złego, ale poprzednimi wcale się nie zajmuje, jest w pracy non stop (także w weekend) a jego żona łączy pracę zawodową na cały etat z wychowaniem dzieci i ogarnianiem domu. I to nie tak, że mają złą sytuację finansową, bo oboje sporo zarabiają i mają już własne mieszkanie bez kredytu. On chce dziecka dla samego "chce", tak jak poprzednie.
Trochę tak jest, bo dziecko pochłania mnóstwo czasu i uwagi, ale większość ludzi jest w stanie się poświęcić dla swojego owocu miłości.
I to co jest najpiękniejsze dzieci w końcu dorastają ;)
Dziecko to nie jest zaden owoc milosci xD
W moim przypadku z mężem kochamy się tak samo jak przed ciążą..
Bardziej na sobie możemy polegać niż przed.
Mogę twierdzić że dziecko bardziej nas ze sobą połączyło.
Czas na wszystko jest.
Przy dziecku(jeżeli oboje byście chcieli bądź potrafili) da się pogodzić obowiązkami małżeńskimi.
W sumie nie umiem tego do końca wytłumaczyć ale życzę powodzenia.
Etanol zrob cos dla spoleczenstwa i sie nie rozmnazaj. W polsce juz jest wystarczajaco duzo debili
Aż dziwne, że komentarz @JasminowyBudyn został dodany 6 h temu, a Etanolan jeszcze nie zdążyła odpowiedzieć, że nie mieszka w Polsce
Fajnie, że plusujecie komentarz, który wyzywa kogoś od debili. Pogratulować.
Jesteś rozsądną kobietą, która umie się przyznać do swojego egoizmu, wiesz czego chcesz. Jak dla mnie spoko ale pewnie w komentarzach i tak ludzie będą Cię przekonywać do prokreacji i że dziecko by jeszcze pogłebiło relację z mężem itp ale to tylko takie gadanie
Też myślę podobnie. Dziecko pochłonęłoby za dużo czasu, ten sam czas można poświęcić sobie nawzajem. Najważniejsze żebyście oboje chcieli tego samego więc od początku bądź szczera z partnerem.
Wraz z wiekiem priorytety się zmieniają, a libido maleje. Życie to nie porno, ani komedia romantyczna.
twoje zycie, twoj wybor
tylko pamietaj, ze o zwiazek nalezy dbac caly czas :)
Podoba mi się to wyznanie.
Mam identyczne zdanie na ten temat. Dodatkowo ciąża zniszczyłaby Ci ciało.
no i czemu minusy? prawie identyczne zdanie a minusy, i to w takiej ilosci? przeciez jedno i drugie to egoizm
ja dzieic miec nie chce, bo zwyczajnie ne lubie malych kaszojadow wiecznie dracych sie o cos i atencyjnych. moze tez jestemm egoistka, ale nie wytrzymalabym paru lat z taka istota zanim nauczylabyym ja zachowywac sie w cywilizowany sposb. no i nie wyobrazam sobie bolu porodu, nie ma opcji
powod tak samo dobry jak autorki czy nuxus
Co to nowa moda na anonimowych? Wyznanie, że nie chce mieć dzieci i dlaczego... Takie trochę usprawiedliwianie się. A prawda jest taka, że nikogo nie obchodzi czy i dlaczego nie chcesz mieć dzieci.