Mam tak bolesne okresy, że boję się podjąć jakiejkolwiek pracy, nie wyobrażam sobie w jaki sposób mogłabym brać raz w miesiącu 3 dni wolnego, bo przez pierwsze dni nie jestem w stanie nawet wstać z łóżka.
Są różne możliwości i różne stopnie zatrudnienia, zależące też od tego czy okres masz regularnie czy nie- może na początek praca na pół etatu? praca na zlecenie, gdzie sama zarządzasz swoim czasem? firma z elastycznym grafikiem gdzie możesz wystarczająco wcześnie zaplanować swoje „wolne” dni? praca zdalna?
jakasdziewczyna
To nie jest tak, że nigdy nie pracowałam. Niestety nie zawsze mam regularny okres. Miałam pracę z bardzo elastycznym grafikiem, do tego nie było problemu jak nie przyszłam o ile znalazłam za siebie zastępstwo. Ale zdarzyło się kilka razy, że dostałam bolesnego okresu w pracy i mimo tabletek, miałam problemy z powrotem do domu. Raz chłopak musiał mnie, prawie że nieść, bo nie byłam w stanie ustać. A po mocniejszych tabletkach - śpię, o ile dostatecznie zadziałają.
greenpurple
Mam ten sam problem, i często się zwalniam z pracy albo dążę do tego, żeby prawie nie chodzić i wsadzam termofor pod luźną bluzkę tak żeby go nie było widać. Do tego dostaję sraczki. Przeciwbólowe leki też niestety nie działają. Mimo wszystko da się to jakoś pogodzić, chociaż już miałam podbramkowe sytuacje
przekazpodprogowy
To nie zawsze jest skutecznie rozwiązanie, ale w wielu sytuacjach faktycznie pomaga: terapia hormonalna. Naprawdę, dziewczyny idźcie z tym do ginekologa - dobry ginekolog pomoże. No chyba, że to już przetestowane, wtedy bieda. Zostaje się przebadać pod kątem policystycznych jajników czy innych torbieli.
jakasdziewczyna
@przekazpodprogowy nie każdy może brać hormony.
przekazpodprogowy
jakasdziewczyna no co Ty nie powiesz.
greenpurple
W moim przypadku hormony nic dawały. Kwestia budowy, podobno po pierwszym porodzie może się uspokoić :)
Chyba pora zdobyć receptę na silne leki przeciwbólowe.
Selim
Nie zawsze nawet one pomagają. Ja przez jakiś czas co okres lądowałam w szpitalu na przeciwbólowych zastrzykach, a takiego leku i takiej dawki nie mogli wypisać na recepcie.
GoMiNam
Selim ma rację. Nie zawsze działają silne.
Ketonal jest bardzo silnym lekiem przeciwbólowym, a mnie nawet 5-7 tabletek nie pomagało. Zastrzyk? Jeszcze bardziej wszystko bolało i jeszcze na tyłku usiąść nie mogłam.
Chudazdzira
Ja po jakichkolwiek lekach rzygalam dalej niż widziałam. A paraliżujące bóle okresowe przeszły po drugiej ciąży.
Promp
Jest też kwestia działania uzależniającego w przypadku takich leków i nie jest zalecane brać zbyt regularnie/często
DziewczynaRatownika
Ja przez parę lat miałam okropne bóle podczas okresu. Żadne tabletki przeciwbólowe nie pomogły. Dopiero jak zaczęłam stosować antykoncepcje przekonałam się, że okresu można nie czuć 😊
jakasdziewczyna
@DziewczynaRatownika ja po hormonach nadal czułam ból, ale taki, że dało się funkcjonować. Niestety nie mogę brać antykoncepcji.
ciasteczkowaa12
Ja też miałam okropne bóle, takie że nic tylko się położyć i czekać aż przejdzie (na szczęście leki działały) ale przekonałam się do tego, żeby zacząć ćwiczyć podczas takiego napadu. Kiedyś wydawało mi się, że ten sposób jest kretyński i tylko pogorszy sprawę, ale jest zupełnie na odwrót, przynajmniej u mnie.
jakasdziewczyna
@ciasteczkowaa12 mi na ból najlepiej pomaga głodówka i brak ruchu,staram się jak najmniej jeść przed okresem, a podczas nawet w ogóle, z resztą nawet niewielkie porcje mogą kończyć się wymiotami.
Nie żebym coś sugerował, ale niektórym kobietom odmienia się po urodzeniu dziecka. Np. moja żona miała bardzo bolesne miesiączki, a po ciąży stwierdziła, że nie ma żadnych dolegliwości.
Narcystka
Skąd minus, toć to prawda.....! Umieralam w trakcie okresów, a po porodzie totalnie nie czułam, że go mam i zaliczyłam nawet 2 drobne wpadeczki, bo jeszcze nie jest regularny - na szczęście nie noszę białych spodni. Boski stan trwał jakieś 8 miesięcy, jednak chyba wraca wszystko na dawne tory :(
emirose
ale to nie znaczy, że u innej osoby to zadziała.. zresztą, ciąża nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Nie jest to też łatwa do podjęcia decyzja. :) ja jestem teraz w ciąży i mnóstwo się wysłuchałam jaki to cudowny czas, a od dłuższego czasu ledwo co mogę w ogóle chodzić. Żeby nie było, nic nie przytylam w ciąży, a jestem w 25tygodniu. Wiedziałam na co się pisze decydując się na ten krok bo siedzę w tym zawodowo.
jankostanko33
Przecież nie twierdzę, że Autorka ma zjaść w ciążę już teraz. Nie sądzę też, żeby była tak głupią osobą, żeby lecieć się zapłądniać, bo jakiś typ na Anonimowych tak napisał. Podałem tylko taką ciekawostkę i to wszystko.
jakasdziewczyna
Bardzo liczę na to, że po ciąży mi przejdzie, dziecko planuję mieć jak najszybciej, jednak na razie nie mamy na to z chłopakiem warunków.
milA00
Potwierdzam. W moim przypadku mialan problemy z pecherzem odkąd pamiętam. Nie było miesiąca żeby mnie nie zlapalo zapalenie pęcherza, a bol był taki, ze potrafiłam cały dzień przesiedziec na sedesie bo mialam wrażenie, ze ciągle mi się chce sikac i w środku wszystko mnie bolalo. Nic nie pomagało. Choć byłam u kilkunastu lekarzy i nawet u jednego zielarza. Po porodzie jak ręka odjal. Od 6 lat nie miałam zapalenia pęcherza.
PrzezSamoH
emirose - za to mnie ciąża totalnie rozregulowała tarczycę i już na samym początku nabiłam sobie kilogramy ;)
Jednym ciąża pomaga na bolesny okres, innym nie. Liczę na znalezienie się w pierwszej grupie ;)
Slodkijezu
No to Cię zaskocze, bo u mnie skutek odwrotny. Przed ciążą okresy super, a po ciazy jeden dzień wyjęty z życia i to nie jest po prostu ból. Mam takie skurcze że zgina mnie w pół. Tak jakby poród co miesiąc.
To może odwiedź jakiegoś, który nie zignoruje sprawy?
jakasdziewczyna
Byłam już u kilkunastu lekarzy, jeszcze nikt mi nie pomógł. Hormonów brać nie mogę, a to jedynie rozwiązanie, które łagodzi ból w jakimś stopniu.
NovaNovy
Moze warto pisać bardziej szczegółowo? Z wyznania nie wynika, ze byłaś u ginekologa i dlaczego nie możesz brać hormonów.
Igraszka
Tak dla uszczegółowienia pytam: a wykluczono endometriozę?
jakasdziewczyna
@NovaNovy wydawało mi się logiczne, że jak coś dolega to chodzi się z tym do lekarza. Z wyznania nie wynika również, że u ginekologa nie byłam. A hormonów nie mogę brać bo mam raka piersi w rodzinie i dodatkowo pękają mi masowo naczynka (plus masa innych skutków ubocznych).
@Igraszka wykluczono.
Mirrabella
To jak Ty sobie w życiu poradzisz, jeśli nie szukasz rozwiązania? Mało kto może sobie pozwolić na siedzenie e domu całe życie, za coś w końcu trzeba żyć.
jakasdziewczyna
@Mirrabella spokojnie, radzę sobie w życiu, tylko zdrowie nie chce współpracować.
poczytaj na temat naturalnych ziół takich jak wiesiołek, krwawnik, pokrzywa, napar z rumianku (nie łącz, ale popróbuj po kolei, czy któreś pomoże) + zażywaj witaminę D.
jakasdziewczyna
Stosuję zioła, mam takie, które naprawdę bardzo pomagają, ale w dalszym ciągu jest to taki ból, przy którym nie mogę wyjść z domu. Chyba najlepiej jak dotąd pomaga mi imbir, ale nie mogę go spożywać jedynie w małych ilościach.
Skorzystaj z usług fizjoterapeuty, są rehabilitanci o specjalności przeznaczonej dla kobiet z bolesnym okresem. Przecież nie będziesz chyba całe życie leżeć i nic nie robić...
jakasdziewczyna
Wiem, że są to pomaga, ale chwilowo. Nie leżę całe życie, tylko te 3 dni w miesiącu.
PPPPPPPP
@jakasdziewczyna mam wrażenie, że w teorii wiesz, ale nie chcesz próbować nowych rzeczy na sobie. A może masz tak jak ja, że lubisz jak coś Cię boli, bo możesz na to narzekać? I nie mówię tego na złość, ale przeczytalam Twoje odpowiedzi i takie wnioski mi się nasunely. Probowalas tej metody? Ta chwila ulgi nie była tego warta?
Może nie odrazu Ci ból przejdzie, może tak jak ta rehabilitacja da efekty na krótko, ale chyba warto próbować, a nóż wyprobujesz dziesiąta metodę i w połączeniu z pięcioma innymi da to dobre efekty? 3 dni w miesiącu to ponad miesiąc rocznie. To miesiąc więcej życia. I tak jak w kazdej mojej wiadomosci- życzę Ci znalezienia sposobu na okres bez tragicznego bólu. Całusy.
jakasdziewczyna
@PPPPPPPP próbowałam, po chwili ulgi musiałam się znowu faszerować tabletkami przeciwbólowymi, jak na razie więcej czasu zajęło mi chodzenie do lekarzy i do specjalistów, niż cokolwiek pomogło. Z chłopakiem planujemy mieć dziecko, liczymy, że ciąża będzie zbawieniem, co prawda raz już poroniłam, bardzo wcześnie, ból był niewiele gorszy od okresu.
Suomen
"Mam tak bolesne okresy, że boję się podjąć jakiejkolwiek pracy". Więc co właściwie robisz w życiu?
jakasdziewczyna
@Suomen w chwili obecnej - studiuję. Rok temu jeszcze dodatkowo pracowałam.
No dobra, nie możesz łykać hormonów, ale miałaś badania hormonalne? Wszystkie? W różnych fazach? Co dokładnie boli? A leki przeciwzapalne?
Ja mam bóle w kilku fazach. Brałam różne leki na wspomaganie jajników. Nic nie było hormonem.
Ostatecznie też je będę brać mimo, że nie mogę z tych samych powodów, co Ty. Ale jest jeden szczegół. Takie przewlekłe bóle grożą rakiem jajnika. Także tak, czy siak ryzyko jest to samo. Ja po prostu biorę hormony niedłużej niż pół roku, takie są zalecenia.
Możesz jeszcze spróbować homeopatii, albo poszukać znachora. Do tego ćwiczenia relaksacyjne, a nawet psychoterapia. O dziwo pomogła kumpeli. Okazało się, że gdy nauczyła się redukować stres, organizm się wyciszył, a okres unormował.
Są różne możliwości i różne stopnie zatrudnienia, zależące też od tego czy okres masz regularnie czy nie- może na początek praca na pół etatu? praca na zlecenie, gdzie sama zarządzasz swoim czasem? firma z elastycznym grafikiem gdzie możesz wystarczająco wcześnie zaplanować swoje „wolne” dni? praca zdalna?
To nie jest tak, że nigdy nie pracowałam. Niestety nie zawsze mam regularny okres. Miałam pracę z bardzo elastycznym grafikiem, do tego nie było problemu jak nie przyszłam o ile znalazłam za siebie zastępstwo. Ale zdarzyło się kilka razy, że dostałam bolesnego okresu w pracy i mimo tabletek, miałam problemy z powrotem do domu. Raz chłopak musiał mnie, prawie że nieść, bo nie byłam w stanie ustać. A po mocniejszych tabletkach - śpię, o ile dostatecznie zadziałają.
Mam ten sam problem, i często się zwalniam z pracy albo dążę do tego, żeby prawie nie chodzić i wsadzam termofor pod luźną bluzkę tak żeby go nie było widać. Do tego dostaję sraczki. Przeciwbólowe leki też niestety nie działają. Mimo wszystko da się to jakoś pogodzić, chociaż już miałam podbramkowe sytuacje
To nie zawsze jest skutecznie rozwiązanie, ale w wielu sytuacjach faktycznie pomaga: terapia hormonalna. Naprawdę, dziewczyny idźcie z tym do ginekologa - dobry ginekolog pomoże. No chyba, że to już przetestowane, wtedy bieda. Zostaje się przebadać pod kątem policystycznych jajników czy innych torbieli.
@przekazpodprogowy nie każdy może brać hormony.
jakasdziewczyna no co Ty nie powiesz.
W moim przypadku hormony nic dawały. Kwestia budowy, podobno po pierwszym porodzie może się uspokoić :)
Chyba pora zdobyć receptę na silne leki przeciwbólowe.
Nie zawsze nawet one pomagają. Ja przez jakiś czas co okres lądowałam w szpitalu na przeciwbólowych zastrzykach, a takiego leku i takiej dawki nie mogli wypisać na recepcie.
Selim ma rację. Nie zawsze działają silne.
Ketonal jest bardzo silnym lekiem przeciwbólowym, a mnie nawet 5-7 tabletek nie pomagało. Zastrzyk? Jeszcze bardziej wszystko bolało i jeszcze na tyłku usiąść nie mogłam.
Ja po jakichkolwiek lekach rzygalam dalej niż widziałam. A paraliżujące bóle okresowe przeszły po drugiej ciąży.
Jest też kwestia działania uzależniającego w przypadku takich leków i nie jest zalecane brać zbyt regularnie/często
Ja przez parę lat miałam okropne bóle podczas okresu. Żadne tabletki przeciwbólowe nie pomogły. Dopiero jak zaczęłam stosować antykoncepcje przekonałam się, że okresu można nie czuć 😊
@DziewczynaRatownika ja po hormonach nadal czułam ból, ale taki, że dało się funkcjonować. Niestety nie mogę brać antykoncepcji.
Ja też miałam okropne bóle, takie że nic tylko się położyć i czekać aż przejdzie (na szczęście leki działały) ale przekonałam się do tego, żeby zacząć ćwiczyć podczas takiego napadu. Kiedyś wydawało mi się, że ten sposób jest kretyński i tylko pogorszy sprawę, ale jest zupełnie na odwrót, przynajmniej u mnie.
@ciasteczkowaa12 mi na ból najlepiej pomaga głodówka i brak ruchu,staram się jak najmniej jeść przed okresem, a podczas nawet w ogóle, z resztą nawet niewielkie porcje mogą kończyć się wymiotami.
Poszukaj pracy zdalnej. No i witam w klubie zjebanych okresów. Tyle, że mnie nie boli, a leje się strumieniami.
Nie żebym coś sugerował, ale niektórym kobietom odmienia się po urodzeniu dziecka. Np. moja żona miała bardzo bolesne miesiączki, a po ciąży stwierdziła, że nie ma żadnych dolegliwości.
Skąd minus, toć to prawda.....! Umieralam w trakcie okresów, a po porodzie totalnie nie czułam, że go mam i zaliczyłam nawet 2 drobne wpadeczki, bo jeszcze nie jest regularny - na szczęście nie noszę białych spodni. Boski stan trwał jakieś 8 miesięcy, jednak chyba wraca wszystko na dawne tory :(
ale to nie znaczy, że u innej osoby to zadziała.. zresztą, ciąża nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Nie jest to też łatwa do podjęcia decyzja. :) ja jestem teraz w ciąży i mnóstwo się wysłuchałam jaki to cudowny czas, a od dłuższego czasu ledwo co mogę w ogóle chodzić. Żeby nie było, nic nie przytylam w ciąży, a jestem w 25tygodniu. Wiedziałam na co się pisze decydując się na ten krok bo siedzę w tym zawodowo.
Przecież nie twierdzę, że Autorka ma zjaść w ciążę już teraz. Nie sądzę też, żeby była tak głupią osobą, żeby lecieć się zapłądniać, bo jakiś typ na Anonimowych tak napisał. Podałem tylko taką ciekawostkę i to wszystko.
Bardzo liczę na to, że po ciąży mi przejdzie, dziecko planuję mieć jak najszybciej, jednak na razie nie mamy na to z chłopakiem warunków.
Potwierdzam. W moim przypadku mialan problemy z pecherzem odkąd pamiętam. Nie było miesiąca żeby mnie nie zlapalo zapalenie pęcherza, a bol był taki, ze potrafiłam cały dzień przesiedziec na sedesie bo mialam wrażenie, ze ciągle mi się chce sikac i w środku wszystko mnie bolalo. Nic nie pomagało. Choć byłam u kilkunastu lekarzy i nawet u jednego zielarza. Po porodzie jak ręka odjal. Od 6 lat nie miałam zapalenia pęcherza.
emirose - za to mnie ciąża totalnie rozregulowała tarczycę i już na samym początku nabiłam sobie kilogramy ;)
Jednym ciąża pomaga na bolesny okres, innym nie. Liczę na znalezienie się w pierwszej grupie ;)
No to Cię zaskocze, bo u mnie skutek odwrotny. Przed ciążą okresy super, a po ciazy jeden dzień wyjęty z życia i to nie jest po prostu ból. Mam takie skurcze że zgina mnie w pół. Tak jakby poród co miesiąc.
To może ginekologa trzeba odwiedzić?
A może odwiedzałam, i to nie jednego?
To może odwiedź jakiegoś, który nie zignoruje sprawy?
Byłam już u kilkunastu lekarzy, jeszcze nikt mi nie pomógł. Hormonów brać nie mogę, a to jedynie rozwiązanie, które łagodzi ból w jakimś stopniu.
Moze warto pisać bardziej szczegółowo? Z wyznania nie wynika, ze byłaś u ginekologa i dlaczego nie możesz brać hormonów.
Tak dla uszczegółowienia pytam: a wykluczono endometriozę?
@NovaNovy wydawało mi się logiczne, że jak coś dolega to chodzi się z tym do lekarza. Z wyznania nie wynika również, że u ginekologa nie byłam. A hormonów nie mogę brać bo mam raka piersi w rodzinie i dodatkowo pękają mi masowo naczynka (plus masa innych skutków ubocznych).
@Igraszka wykluczono.
To jak Ty sobie w życiu poradzisz, jeśli nie szukasz rozwiązania? Mało kto może sobie pozwolić na siedzenie e domu całe życie, za coś w końcu trzeba żyć.
@Mirrabella spokojnie, radzę sobie w życiu, tylko zdrowie nie chce współpracować.
poczytaj na temat naturalnych ziół takich jak wiesiołek, krwawnik, pokrzywa, napar z rumianku (nie łącz, ale popróbuj po kolei, czy któreś pomoże) + zażywaj witaminę D.
Stosuję zioła, mam takie, które naprawdę bardzo pomagają, ale w dalszym ciągu jest to taki ból, przy którym nie mogę wyjść z domu. Chyba najlepiej jak dotąd pomaga mi imbir, ale nie mogę go spożywać jedynie w małych ilościach.
Skorzystaj z usług fizjoterapeuty, są rehabilitanci o specjalności przeznaczonej dla kobiet z bolesnym okresem. Przecież nie będziesz chyba całe życie leżeć i nic nie robić...
Wiem, że są to pomaga, ale chwilowo. Nie leżę całe życie, tylko te 3 dni w miesiącu.
@jakasdziewczyna mam wrażenie, że w teorii wiesz, ale nie chcesz próbować nowych rzeczy na sobie. A może masz tak jak ja, że lubisz jak coś Cię boli, bo możesz na to narzekać? I nie mówię tego na złość, ale przeczytalam Twoje odpowiedzi i takie wnioski mi się nasunely. Probowalas tej metody? Ta chwila ulgi nie była tego warta?
Może nie odrazu Ci ból przejdzie, może tak jak ta rehabilitacja da efekty na krótko, ale chyba warto próbować, a nóż wyprobujesz dziesiąta metodę i w połączeniu z pięcioma innymi da to dobre efekty? 3 dni w miesiącu to ponad miesiąc rocznie. To miesiąc więcej życia. I tak jak w kazdej mojej wiadomosci- życzę Ci znalezienia sposobu na okres bez tragicznego bólu. Całusy.
@PPPPPPPP próbowałam, po chwili ulgi musiałam się znowu faszerować tabletkami przeciwbólowymi, jak na razie więcej czasu zajęło mi chodzenie do lekarzy i do specjalistów, niż cokolwiek pomogło. Z chłopakiem planujemy mieć dziecko, liczymy, że ciąża będzie zbawieniem, co prawda raz już poroniłam, bardzo wcześnie, ból był niewiele gorszy od okresu.
"Mam tak bolesne okresy, że boję się podjąć jakiejkolwiek pracy". Więc co właściwie robisz w życiu?
@Suomen w chwili obecnej - studiuję. Rok temu jeszcze dodatkowo pracowałam.
No cóż. Skoro każda rada Ci nie pomaga to pozostaje Ci znaleźć bogatego męża, żebyś mogła leżeć i pachnieć.
Jestem już w związku i partnera nie mam zamiaru zmieniać.
No dobra, nie możesz łykać hormonów, ale miałaś badania hormonalne? Wszystkie? W różnych fazach? Co dokładnie boli? A leki przeciwzapalne?
Ja mam bóle w kilku fazach. Brałam różne leki na wspomaganie jajników. Nic nie było hormonem.
Ostatecznie też je będę brać mimo, że nie mogę z tych samych powodów, co Ty. Ale jest jeden szczegół. Takie przewlekłe bóle grożą rakiem jajnika. Także tak, czy siak ryzyko jest to samo. Ja po prostu biorę hormony niedłużej niż pół roku, takie są zalecenia.
Możesz jeszcze spróbować homeopatii, albo poszukać znachora. Do tego ćwiczenia relaksacyjne, a nawet psychoterapia. O dziwo pomogła kumpeli. Okazało się, że gdy nauczyła się redukować stres, organizm się wyciszył, a okres unormował.
mi pomógł diclofenac w czopkach na takie bolesne miesiączki :)