#YNov0

Kiedy miałyśmy z koleżankami po piętnaście lat trenowałyśmy - ogólnie rzecz biorąc - lekkoatletykę (nie zagłębiam się w szczegóły). Raz w roku w naszej miejscowości nasz klub sportowy urządzał zawody - memoriał ku pamięci założyciela. W tym czasie my zawodnicy zajmowaliśmy się wpisywaniem na listy startowe zawodników i zawodniczek z innych miast.

Razem z koleżanką siedziałyśmy przy stolikach i tak zapisujemy ręcznie kolejne osoby, było dość głośno, czasami źle było słychać... no i podeszła do nas dziewczyna. Prosimy o podanie konkurencji, imienia, nazwiska, wieku, klubu sportowego oraz nr startowego. Wszystko pięknie z koleżanką zapisałyśmy i ruszyłyśmy zadowolone do swoich konkurencji.

Sędzia po kolei każdego wyczytuje, mamy się zgłaszać by "odhaczyć się na liście". Po chwili wyczytuje: "Pani Ruchalska" - cisza, ponownie powtarza "Pani Ruchalska" - znowu nic, za trzecim razem wyczytał z imieniem i nazwą klubu, zgłasza się dziewczyna (cała czerwona na twarzy) i mówi, że to ona, ale na nazwisko ma "Puchalska"... Po czym zmierzyła nas wzrokiem zabójcy...
imabatman Odpowiedz

dobrze że nie Cipora :D

cinus

a może BADZIEBADLA =D

corny

Kalafijor;d

Oryginalny

Nie.... badziebadla moze i była śmieszna ale ileż to mozna powtarzaćto samo , to już się robi żałosne.

toska Odpowiedz

oj tam drobna literówka ;)

bubisia38 Odpowiedz

Mam koleżankę Ruchałę xD

Kanka Odpowiedz

Moja babcia miała podobną sytuację. Tylko nazwisko inne XD

Dodaj anonimowe wyznanie