Mój chłopak zamówił dla mnie seksowną bieliznę. Spędzałam weekend u niego, siedziałam z jego rodzicami w salonie i piłam herbatę. W pewnym momencie ojciec wyszedł i wrócił z tą bielizną, pokazał ją matce i powiedział, że jak z nim pobaraszkuje, to też jej taką kupi. Byłam tak zażenowana, że nawet nie wspomniałam o tej sytuacji chłopakowi.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mogłaś zaproponować że pożyczysz żeby wypróbowali
ale jak z jego rodzicami, bez niego?
powinnas mu powiedziec chocby po to by mial swiadomosc, ze mu grzebia w pokoju
To raczej kwestia stylu bycia. Niektórzy nie widzą w takim gadaniu problemu. Np. Mojego chłopaka mama na koniec pierwszej rozmowy z moją mamą rzuciła tekstem, że może się wyśpi o ile mąż jej pozwoli. I ogólnie nie ma oporów żeby mówić o seksie, a ja mam do tego takie podejście, że dla mnie to każdej pary sprawa co robi, kiedy i jak często.
jedno z niewielu fajnych
rozumiem że chłopak nie przyszedł i nie chciał dołączyć dlatego jesteś zażenowana
Chwila: on chciał baraszkować z Tobą czy ze swoją żoną? Bo nie zrozumiałam...
Zluzuj majty.
Ja rozumiem że nie powinno się oglądać cudzych rzeczy ale to tylko bielizna co w tym niezręcznego?
Jajco
Ktoś postanawia wypróbować twoją intymną rzecz bez twojej zgody, na dodatek tylko ty wiesz że to twoje a po użyciu przez tą osobę będziesz chciał wywalić to do kosza. Ta nic niezręcznego, po prostu zwykły poniedziałek.