#YG4rL
Sytuacja wygląda tak – razem z mężem mamy trójkę dzieci, 14,10 i 3 lata. Co roku jeździliśmy na wakacje, ale w zamian za to starsze dzieci nie jeździły na wycieczki ze szkoły. Kurczę, same wakacje to było kilkanaście tysięcy i zawsze zaciskamy pasa, aby sobie na to pozwolić, a do tego doliczać kolejne 3 tysiące na wycieczki – no sorry, ale nie. Na przyszły rok dzieci chcą jechać na wycieczki kończące rok szkolny, za które trzeba zapłacić łącznie 2,5 tys. Mąż stwierdził, że mają się zastanowić, czy chcą jechać z nami, czy wolą z kolegami i koleżankami. Oboje uznaliśmy, że nie stać nas na wszystkie wyjazdy, a z drugiej strony nie chcemy rezygnować z naszego wypoczynku. Dzieciom rzuciliśmy pomysł. Oczywiście najmłodszy jedzie z nami, średnia uznała, że woli jechać z nami, a najstarsza, że chce jechać na wycieczkę i potem zostać z dziadkami w czasie naszego wyjazdu.
Nie wiem, czy powinnam się na to zgodzić. Czuję się jak wyrodna matka, która chce zostawić dziecko i pojechać na urlop, a z drugiej strony nie stać mnie, żeby puścić ją i na wycieczkę, i na wakacje z nami. Wiem, że bardzo jej zależy na wyjeździe klasowym, ale czy powinnam pozwolić jej podjąć taką decyzję?
Dałaś jej wybór, ona wybrała, a teraz chcesz zmienić zdanie???
Oczywiście że powinnaś. Po pierwsze w tym wieku fajnie jest wybrać się na wycieczkę z rówieśnikami. A po drugie, jak zostanie sama z dziadkami ale bez rodziców to też posmakuje samodzielności. A jak jej się nie będzie podobać to w przyszłym roku sama stwierdzi że woli z wami. A pomyśl Co będzie jak jej nie pozwolisz? Tylko kłótnia w rodzinie i pewnie zje..ne wakacje dla wszystkich
Jeśli nie uszanujesz jest decyzji, pokażesz jej, że jej zdanie nie ma dla Ciebie znaczenia i możesz popsuć wspólną relację. Jeśli już dałaś jej możliwość wyboru to teraz tego nie odbieraj, tylko dlatego, że postanowiła inaczej, niż byś sobie tego życzyła.
Okropnie mi się to czyta. Chcesz zrzucić swoje dziwne wyrzuty sumienia na dziecko? Nie wysłanie dzieci na wycieczki szkolne na prawdę jest dla nich krzywdzące. Wiadomo, że w szkole dzieci się integrują ale na wyjazdach jest najciekawiej, jest najwięcej czasu na uczenie się społecznych zachowań i samodzielności, nawiązywania przyjaźni. Nie rozumiem takiego toku myślenia. Już jedna sprawa że powinnaś dać jej pojechać tak jak wybrała. A druga sprawa czy na prawdę nie da się zorganizować niskobudżetowych wakacji rodzinnych? Tylko albo nic i zaciskanie pasa przed wyjazdem albo wszystko. Jeszcze wyczuwam tu takie szczycie szantażem emocjonalnym, że albo spotkanie z rówieśnikami albo rodzina, coś za coś.
Zdecydowanie puść dziecko. Ja osobiście wybralabym się tez na tańsze wakacje i tak cała rodzina i puszczala dzieci na przynajmniej czesc wycieczek. Ale to wasza decyzja :) swoją drogą dość drogie te wycieczki szkolne... rozumiem jedna taka na koniec szkoły, ale co roku?
Wakacje z rodzicami to dla malego dziecka nagroda. Dla starszego moze to byc kara.
Im starsze dziecko, tym bardziej powinno byc samodzielne. Tyczy sie to rowniez, a moze nawet przede wszystkim, decyzji ktore podejmuje i konsekwencji ktore z tego wynikaja.
Chcesz byc dobra matka, daj dzieciom skrzydla. Niech leca.
Dałaś dzieciom wybór, dzieci wybrały. Jak myślisz, jak się poczują, gdy ich mama jednak uzna, że zdecydowały źle i musi ich poprawiać?
Nie, nie, pod żadnym wypadkiem nie powinnaś pozwalać jej na takie decyzje. To grozi wyrobieniem własnego zdania i rozwinięciem własnej osobowości. Okropność.
I tak pozwalam sobie wbrew apelowi na złośliwości bo sama powiedziałaś że dałaś dzieciom wybór a teraz rozważasz odebranie go najstarszemu. Nie spoko.
Myślę, że 14 lat to odpowiedni czas, żeby córkę od cycusia mamusi odstawić i dać jej decydować o swoim życiu samodzielnie. Doradzać, pomagać, ale nie wyręczać.
Ja myśle ze dla Ciebie ważny jest twój wypoczynek a nie dzieci…i po prostu chodzi Ci o to ze jeśli córka zostanie z dziadkami to mimo wszystko będziesz odczuwała jakieś wyrzuty sumienia i zaburzy to TWÓJ wypoczynek a jeśli jednak zaralibyscie ją ze sobą to po prostu szkoda Ci spędzać wakacji na ciut niższym poziomie niż zawsze. A dawanie dziecku ultimatum: albo wycieczka szkolna albo wakacje z rodzicami jest według mnie mega nie w porządku, bo każde dziecko powinno mieć możliwość spędzania czasu i integrowania się z klasa. A wakacje to czas kiedy wypoczywa się z rodzina. Dla mnie to są zupełnie odrębne sprawy