Mój chłopak często odmawia mi zbliżeń. Jesteśmy ze sobą kilka miesięcy. Ostatnio pojechaliśmy w gości do jego brata na tydzień. Dostaliśmy osobną sypialnię w domku. Mój chłopak, gdy chciałam iść z nim do łóżka, powiedział, że to byłoby chamskie i niegrzeczne, żeby robić to u jego brata w domu (mimo że jego brat do świętych nie należy, zwłaszcza jeśli chodzi o żarty i tak dalej). Jestem praktycznie pewna, że o niczym by nie wiedział dlatego, że bylibyśmy cicho i w drzwiach był zamek. Mam duże potrzeby i ciężko mi wytrzymać tydzień przerwy, nie rozumiem, czemu on tak obsesyjnie się przejmuje tym, co pomyślą inni, a nie myśli o tym, jak ja mogę się czuć, będąc z nim w związku. Prawdą jest to, że niestety przez to porównuję go do mojego byłego, z którym robiliśmy to przy każdej możliwej okazji. Brakuje mi tego i czuję się niespełniona. Próbowałam o tym rozmawiać, ale on tego nie rozumie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przyczyną może być wszystko. Od aseksualność i bycia kryptogejem przez zwyczajnie niskie libido po nadmierną pruderyjność. Musicie rozmawiać. Do skutku
Porozmawiać otwarcie jakie kto ma potrzeby i ustalić czy jesteście w stanie wypracować jakieś rozwiązanie. Jeśli wasze potrzeby seksualne się różnią drastycznie to lepiej się rozejść. Dlatego powinno się uprawiać seks przed ślubem żeby osoba mająca potrzeby na poziomie raz dziennie nie wzięła ślubu z osobą na poziomie raz w miesiącu.
Powinnaś zaspokoić swoje potrzeby z kimś innym. Nie możesz cierpieć tylko dlatego, że on ma jakieś widzimisie
zapomniałaś dodać, że najpierw powinna rozstać się ze swoim obecnym chłopakiem, bo inaczej będzie to chamska zdrada. a poza tym - prawda ;)
Niekoniecznie, mogą żyć w otwartej relacji