#Xye4t

Na 18 urodziny mojego brata kupiłam mu kask motocyklowy za 400 zł. Jestem od niego młodsza i chodziłam jeszcze wtedy do szkoły, więc nie miałam pracy ani pieniędzy. Już pół roku wcześniej zaczęłam odkładać pieniądze, które dostawałam od mamy na jedzenie do szkoły i jakieś drobne przyjemności. Odłożyłam nawet pieniądze, które dostałam na święta. Bardzo się starałam odłożyć jak największą kwotę i odpuszczałam sobie kupno wielu rzeczy. Wiedziałam przecież, że jak ja będę miała 18 urodziny, to na pewno też dostanę od brata jakiś super prezent.
No i się pomyliłam... Na moje 18 urodziny dostałam od brata wino i słodycze. Niby liczy się gest, ale naprawdę się zawiodłam, patrząc na to, jak ja się starałam, a on, chodząc już do pracy i mając własne pieniądze, zrobił jak dla mnie marny prezent.
Livarot Odpowiedz

Gdybym dostał jako prezent kask motocyklowy to bym się bardzo zdziwił , nie wiem czy bym się ucieszył nawet wiedząc ile jest wart.

mobikenobi

zwłaszcza, że 400 zł to taki raczej tani model i większość motocyklistów kupi go (jeśli w ogóle) jako zapasowy na wypadek nieoczekiwany - taki przeciętny jest zwykle 3x droższy, porządny - 5x i więcej... nie chodzi o możliwości finansowe, ale są zwyczajnie rzeczy, które musze kosztować dużo i lepiej się albo dołożyć, albo po prostu wybrać inny prezent który będzie jakościowo znacznie lepszym a budżet pozostanie bez zmian (strzelam - kominiarka z windsoperem)

Livarot

Bo nic mnie nie zmusi żeby wsiąść na motocykl.

Dodaj anonimowe wyznanie