#XvsMP

Niedawno rozwiodłam się z mężem. Od dłuższego czasu nam się nie układało, zwłaszcza odkąd Rafał zaczął lepiej zarabiać i kasa uderzyła mu do głowy. Potem znalazł sobie nową dziewczynę, Julię, młodszą od siebie o 10 lat. I nic by mnie to nie obeszło, gdyby nie odbijało się to na naszej 8-letniej córce.

W zasadzie to Rafał nigdy nie był szczególnie zaangażowanym ojcem, marzył o synu. Ja niestety miałam koszmarny poród, po którym kilka miesięcy dochodziłam do siebie fizycznie i psychicznie, o drugim dziecku nie ma mowy.

Odkąd były zamieszkał z nową ukochaną, muszę mu przypominać, że Wiki za nim tęskni. Schody zaczęły się tuż po rozwodzie. Nie chcieliśmy oboje szarpać się w sądzie o ustalanie opieki, więc umówiliśmy się na spotkanie w kawiarni. Ledwo zaczęliśmy rozmowę, zadzwoniła Julia. Po pięciu minutach słuchania ich szczebiotania ("oczywiście króliczku, że twój misio kupi lody i pomasuje brzuszek, żeby przestał boleć od okresiku") miałam dość, więc zapłaciłam za siebie i wyszłam. Zdziwiłam się, bo wcześniej Rafała takie słówka strasznie wkurzały, mnie zresztą też. Naturalnie potem to ja byłam ta zła, bo nie rozumiem, że Julcia cierpi i potrzebuje jego wsparcia. Mimo to ustaliliśmy, że w każdą sobotę lub niedzielę będzie się spotykał z Wiki.

Na początku działało i zabierał małą na kilka godzin, nie do swojego mieszkania, bo Julia w obecności dzieci dostaje ostrej migreny. Potem zaczął się migać od spotkań. Wiki przeżywała to mniej niż sądziłam i przyznała, że tata i tak ciągle wisi na telefonie albo zawozi ją do dziadków.

W kwietniu mała miała urodziny, wypadły akurat w sobotę. Rafał wpadł na całe 5 minut, żeby zdążył się przygotować do imprezy (wybierał się na 20, urodziny były o 16). Nie opierniczyłam go tylko ze względu na obecność córki i jej koleżanek. Następnego dnia wpadli byli teściowie i widać było, że wstyd im za syna.
Potem na początku maja chciał wziąć małą, bo Julka akurat szła gdzieś z koleżankami, ale my pojechałyśmy do mojej siostry. Pytałam wcześniej dwa razy o jego plany i uprzedzałam, że wyjeżdżamy. Mocno się zdziwił kiedy Wiki powiedziała, że woli odwiedzić ciocię i kuzynów. W ogóle mała od swoich urodzin nie pyta o ojca.

Rafał w zasadzie nie widzi problemu, wręcz uważa, że jest na tyle duża, żeby zrozumieć, że teraz ma nową dziewczynę, która jest dla niego najważniejsza na świecie. Chce też zmniejszenia alimentów, ale nie daruję. Tłumaczy się tym, że spłaca kredyt za bardzo drogie mieszkanie, w dodatku tylko on zarabia, bo jego dziewczyna nie pracuje, udziela się tylko w jakimś kosmetycznym projekcie. A ja nie odpuszczę. Owszem, sama sobie dobrze radzę, kasę odkładam dla małej na konto. Chodzi mi o zasadę.
scor Odpowiedz

Naważył złego piwa, niech teraz to pije i się nie wymiguje.

ToNieLisekChytrusek

Wiem, że teraz jestem grammar nazi, ale "nawarzył". Waży się za pomocą wagi, a piwo się warzy. ;)

ToTylkoJa90

Co ma gramatyka do ortografii?🤔

bazienka

zapoznaj sie z pojeciem "grammar nazi"

ToNieLisekChytrusek

Bazienka i ToTylkoJa90
Po wpisaniu w Google:
"Grammar nazi – pejoratywne lub ironiczne określenie internauty, który pedantycznie poprawia wypowiedzi innych osób pod względem językowym i ortograficznym."

Niestety w wielu przypadkach zwykłe jednorazowe poprawienie od razu kończy się takim określeniem. Zresztą dość często czepiam się w komentarzach, dlatego użyłam tego określenia. Powinnam to ująć "Pewnie zaraz zostanę grammar nazi", ale nie ma tu możliwości edycji komentarzy. ;)

noname111 Odpowiedz

Alimenty dziecku się należą , i nie powinny być mniejsze zwłaszcza że on nie chce się zajmować małą . Nie odpuszczaj tego , bo i wyprawki do szkoły , zajęcia dodatkowe, nawet drobne przyjemności , dach nad głową to Ty musisz zagwarantować. A co do widzeń , jak mała ma już taki stosunek, nie przypominaj mu o niej , nie narzucaj się , nie wysyłaj zdjęć , nie mów że ona tęskni , bo tylko go upewniasz że on dziecka nie traci ... Daj po prostu małą jak on się upomni , i to nie na kilka godzin , tylko na cały weekend, a jeśli nie ma gdzie dziecka zabrać niech wynajmie sobie hotel. A co najważniejsze przez ten czas to niech on kupi małej ubrania , szczoteczke do zębów , i zapewni jej wyżywienie przez te 2 dni .

izka8520

@noname111 racja, ZWŁASZCZA kiedy nie chce kontaktu. Alimenty się uzupełniają z inną pomocą. Poświęcasz dziecku dużo czasu, zabierasz gdzieś, tłumaczysz lekcje, dajesz rzeczy, kupujesz ciuchy, buty, to wtedy dajesz mniejsze alimenty

Mojacytrynka Odpowiedz

Jak czytam o tej Julci to mam wrażenie że to kolejna 18 nastka, która bierze się za dorosłych facetów a tak naprawdę ma pustkę w głowie. Chociaż w tym przypadku chyba pasuje do tego niedojrzałego gówniarza. Kwestia czasu az Julcia rzuci swego ulochanego Romea.

kjujik92 Odpowiedz

Zrób wszystko żeby cham chociaż na dziecko płacił. Mam bardzo podobną sytuację. Moja córka miała urodziny 25 marca i od tamtej pory tatuś nie zawitał mimo że ma 20 minut drogi. Jak przychodzi do umówionego przez niego wcześniej spotkania z dzieckiem to nagle zaspał (na 11) i już nie opłaca (!) mu się jechać albo nagle się rozchorował albo nagle kogoś z rodziny pobili. Szkoda gadać. Życzę wszystkiego dobrego dla Ciebie i córki :*

nata

Co jak co, ale nie widzę nic szczególnego w zadaniu na 11.

nata

*zaspaniu

airborn Odpowiedz

Więc tak. Zbieraj dowody, że sam nie chce opieki: nagrania, maile, smsy, telefony. Dziś dziadkowie mowia, że zawiózł młodą do nich - za 3 lata mogą temu zaprzeczać. Kiedyś Rafał może chcieć kontaktów, alimentów od córki albo czego tam jeszcze - bądź odpowiedzialna i zabezpiecz się, miej te dane, w więcej niż jednej kopii na pendrive.

CyraneczkaZKoviru Odpowiedz

Niestety, zmusić go do kontaktu nie możesz skoro sam go nie chce, ale z kretyna wyciśnij ostatni grosz:) dziecku się należy.

PrawoLudzi Odpowiedz

Wspolczuje Ci. Alimentow mu nie daruj. Dzieci duzo rozumieja. Moze dla corki to byc lepsze niz wiekszy wplyw takiego faceta na jej zycie

Axionaxio Odpowiedz

Widzę, że coraz więcej jest teraz taki odpowiedzialnych "mężczyzn"... skąd oni się biorą?

bazienka Odpowiedz

dissowalabym dziada przy kazdej okazji. julcia STRASZNIE CIERPI bo ma okres? kazda kobeita ma okres, ja tez cierpie. twoja corka tez niedlugo zacznie, jej tez ebdziesz kupowal lody i masowal brzuszek?
julcia nie pracuje- wiec zagon pasozyta do roboty i po prosblemie, twojej corki nie obchodzi, ze utrzymujesz darmozjada
splacasz kredyt? trzeba go bylo nie brac
itp.

Maz0 Odpowiedz

Miłość do córki a miłość do dziewczyny/żony to coś całkowicie innego.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie