#XqLrc
Pewnego dnia pani na lekcji zadała nam 5 zdań do przetłumaczenia, a ja chcąc zabłysnąć w klasie i ukończyć zadanie jako pierwsza, nie namyślając się wpisałam wszystko do tłumacza Google. Po wyczerpującym przepisaniu zdań do translatora przez pomyłkę wcisnęłam "głośniczek" zamiast strzałki do przetłumaczenia. W klasie panowała kompletna cisza, a tylko z mojej ostatniej ławki słychać było donośny głos tłumacza "Pogoda jest pochmurna i deszczowa...".
Klasa miała ze mnie niezłą bekę, a ja nie mogłam spojrzeć nauczycielce w oczy. Nigdy nie zapomnę jej miny.
U mnie identycznie, tylko dla odmiany... na sprawdzianie ;) Od tego czasu wyciszam telefon jeszcze przed wyjściem do szkoły.
U nas była taka sama sytuacja podczas kolokwium :D
Hahahah XD