Moje pierwsze spotkanie z rodziną mojego chłopaka miało miejsce na rodzinnej imprezie, krótko po tym, jak jego starsza siostra urodziła dziecko. Nerwy wzięły górę i z pewnością wywarłam oszałamiające pierwsze wrażenie, gdy chwilę po przedstawieniu mnie wszystkim zebranym, starając się nie palnąć nic głupiego, spytałam się świeżo upieczonej matki, trzymającej malucha na rękach, czy mogę go pogłaskać.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobrze, że nie zapytałaś o to jak się wabi albo kto jest ojcem. Każdą wtopę da się obrócić w żart, wyskakuj wiec już z tego bunkra.
To dowaliłaś. Przecież wiadomo że bardziej od głaskania wolą drapanie za uszkiem albo pod bródką.
Mój lubi jak się go czesze po pleckach
Ja lubię i to i to
@majer albo nad ogonkiem
Widać, że znacie schemat miąchania
@Peters - znasz się na rzeczy :)
W zasadzie to niemowlaki chyba tez się glaszcze
I to jest takie straszne...?
Mama zawsze mnie uczyła, że cudzych zwierząt nie można głaskać bez pytania :)
No i co głaskałaś?
Spokojnie ja pomyliłam imię chrześniaka z imieniem mojego psa XD
@TaCoUkradlaKsiezyc Dlaczego to mnie tak śmieszy XDDD
Ja potrafię zawołać siostrę imieniem psa (reaguje)
o kierwa, wtopa pierwsza klasa :D