#XTkBU
W szpitalu byłam sama ( poród trwał tylko dwie godziny, a rodzice i mąż w innych miastach, dopiero dojeżdżali), dopiero potem dołączyła do mnie przyjaciółka, która miała zostać chrzestną. Miałam nadzieję, że kiedy moje dziecko będzie zabrane z dala ode mnie na badania, ona doda mi otuchy. Phi, zapomniałam, że w sytuacjach stresowych jest jeszcze większą panikarą niż ja.
Tak więc obie siedziałyśmy jak na szpilkach, aż nie przyszedł lekarz po jakichś dwóch godzinach z małym na rękach i nie powiedział, że w sumie wszystko jest z nim okej. Myślałam, że go zatłukę (to był ten, który wymyślał mi nad głową najgorsze scenariusze).
W każdym razie syn zdrowy, po prostu spokojny. Ot, dostał cyca i zasnął.
Nie płakał ani razu w czasie, w którym byliśmy w szpitalu (dwa dni), w nocy przebudzał się regularnie o północy i po najedzeniu się zasypiał z powrotem.
Skurczybyk dzisiaj ma już prawie dwadzieścia lat i dopiero, po raz pierwszy w życiu, widziałam łzy wypływające z jego oczu. Naprawdę.
Rozkleił się chyba za wszystkie lata. A dlaczego?
Po pijaku upuścił i rozbił swój ulubiony kubek. Chyba ze dwie godziny nad nim lamentował. Jego dziewczyna aż musiała zabrać go do innego pomieszczenia (ona równie zszokowana jak ja z mężem i młodszym dzieciakami).
Skojarzyło mi się z dowcipem, w którym występował niemy chłopak i jego rodzice przy stole, jedzący obiad. W pewnym momencie chłopak się odzywa tymi słowy "a gdzie kompocik?". Rodzice zszokowani, ze pierwszy raz od tylu lat cokolwiek powiedział, zapytali dlaczego tak długo się nie odzywał. Odpowiedział: "bo zawsze był kompocik".
;)
Dziękuje za poprawienie humoru! :D
Genialne!😄
Był kiedyś taki film, w którym w pewnej scenie babcia, uznawana za niemą, odzywa się. Nie pamiętam tytułu 🙁
Ty chyba nie wiesz, jak to jest stracić ulubiony kubek
Tym bardziej kiedy już nigdzie nie można dostać takiego samego
No właśnie, teraz już nie robią takich kubków...
Albo jak kubek przywieziony zza granicy, więc ciężko o taki sam
Niektórzy po prostu nie są sentymentalni
Jejku, aż pójdę zrobić sobie herbaty w moim :(
KubeczekHerbaty tylko go nie stłucz! 😁
Najgorzej kiedy ktoś Ci go zbije, ciężko wybaczyć...
Chłopak po prostu nie płacze z byle powodu
dokladnie ulubiony kubek to nie byle co.
Faktycznie, co to jest ból rozklejenia płuc pierwszym oddechem XD
W porównaniu z kubkiem? Niczym
Ja ostatnio pokłóciłam sie z chłopakiem o mój rozbity (przen niego) kubek. Ale ludzie ten kubek był w kształcie pawia, ręcznie malowany a niebieski ogon był rączką (czy jak to tam się zowie). Nadal nie moge tego przeboleć.
R.I.P. kubek...
Rest in pieces?
Trochę widocznie mu się nazbierało przez te wszystkie lata, a utrata kubka to dobra wymówka 😄
To możliwe, aby małe dziecko nigdy nie zapłakało? Chociażby jak się przewróci.
Kubki są fajne
czekał na odpowiedni moment 20 lat..
Jak bym stłukl mój kubek z trójoka wroną z GoT też bym płakał.