#XNmsP

Idąc na studia, byłam gotowa na to, że nie będę gwiazdą imprez. Każde spotkanie w studenckim gronie kończyło się co najmniej piwkiem, ale nie dla mnie - od kilku miesięcy byłam abstynentką. Zrezygnowałam z wyjść integracyjnych, bo dla nowych znajomych wychodzenie razem miało sens tylko jeśli w planach był alkohol.

Nie znałam nikogo w nowym mieście. Miałam tylko garstkę kumpli z roku, jednak oni nie byli zainteresowani żadnym z zajęć nieuwzględniających picia, stąd zaczęłam robić sobie taki dzień dla siebie i swoich zainteresowań raz w tygodniu. Czułam się jednak żałośnie sama w restauracjach, muzeach, teatrze czy na koncertach.

Byłam coraz samotniejsza. Próbowałam poznać nowych ludzi, jednak praktycznie bezskutecznie. Poznałam raptem dwie osoby, które okazały się być zainteresowane bliższą znajomością.

Czułam, że jestem na skraju załamania. Gdyby nie to, że kupiłam bilety na wernisaż mojego ulubionego niszowego artysty tygodnie wcześniej, pewnie nie wyszłabym z domu drugi miesiąc z rzędu. Od niechcenia ubrałam wyjściową kiecę, coś tam ze sobą zrobiłam, ale i tak było po mnie widać niechęć.

O dziwo panowała tam cudowna atmosfera, co chwilę zaczepiali mnie ludzie i zamienili kilka słów. Zauważyłam, że większość tak robiła, nikt nie trzymał się sztywno swojej grupy, więc sama podeszłam do jednej dziewczyny, a potem do elegancko ubranego młodego mężczyzny. Tak wciągnęła nas rozmowa, że spędziliśmy razem prawie pół godziny, jednak jego w końcu gdzieś zawołano. Wyszedł na podest na środku sali i zaczął luźną przemowę. Okazało się, że rozmawiałam ze swoim idolem.

Było mi strasznie głupio, że go nie rozpoznałam, choć widziałam jego twarz na raptem kilku zdjęciach. Uważałam, że wypadłam fatalnie w rozmowie z nim i musiało mu być wstyd, że ktoś taki chodzi na jego wernisaże, jednak udawał uprzejmego. Wyszłam tuż po przemowie.

Dwa tygodnie później zadzwonił do mnie nieznany numer. Kobieta przedstawiła się, choć jej imię nic mi nie mówiło, a następnie zaczęła pytać, czy byłam na wernisażu artysty X, jak byłam ubrana, jak wyglądam... Zaczęłam się bać, że zaraz zostanę oskarżona o morderstwo.

Pan X zadzwonił z przeprosinami i wysłał kwiaty. Poszliśmy razem do teatru i na kawę.
 
Postanowiłam opisać tę historię, bo niedawno się oświadczył i przypomniał mi wszystko.
Pamiętajcie, kochani, nigdy się nie poddawajcie. Odnajdziecie swoje szczęście :)
enamorate Odpowiedz

Dlaczego zadzwonił z przeprosinami?

Lipizzaner

Pewnie za tą panią, która tak wypytywała albo obawiał się, że zrobił coś nie tak skoro autorka uciekła.

amnestia

Pewnie dlatego, że nagle odszedł, urywając rozmowę. c:

tupak

bo uciekł haha

TruSQL

Bo może szukał powodu by zagadać

czosnek

Zapewne dlatego, że przerwano im rozmowę i nagle od niej odszedł? To nie takie trudne...

Zerfgyzerf

Pewnie przepraszał za ten telefon.

karolyfel

To taki sygnał, że jest gotowy na związek i przepraszanie za nic.

Aryavarta

Może chciał przeprosić za to, że musiał przerwać miłą rozmowę?

981001

Ze sie nie pozegnal moze :x
Poszedl przemawiac, a jak wrocil, jej juz nie bylo.

Clav

Może dlatego, że rozmawiali w trójkę, a on odszedł i się nie pożegnał ;)

kwiatek008 Odpowiedz

Nie rozumiem trochę podejścia, że nie piję = nie mam znajomych. Znam dużo osób, które z alkoholu rezygnują, a mimo to są otoczone gronem przyjaciół. Ja sama muszę zminimalizować spożycie alkoholu z powodu choroby, a mimo tego nie czuję, że przez to stracę życie towarzyskie, dalej mam zamiar wychodzić z ludźmi, tylko zamiast piwa będę piła soczek. Ale może to ja mam jakichś innych ludzi wokół siebie...

leniwalisica

Jestem abstynentką i nie mam problemu, żeby wyjść z ludźmi na piwo. Po prostu to oni je piją, nie ja :p

kwiatek008

Dokładnie, a pogadać przecież zawsze z kimś warto 😁

YetiNieWielkaStopa

Zabrzmiało mimo wszystko jakby chodziło o nadmierne picie. Albo po prostu autorka nie miała ochoty przebywać z ludźmi którzy piją. Ja na przykład jestem dziwna i się ich boję i uważam, że śmierdzą :p

Bielik

to zależy od ludzi. ja też jestem abstynentką i mam takich przyjaciół, którzy to akceptują i nigdy nie skomentują, ale zdarzyło mi się spotkać też takich, którzy tak nachalnie mnie namawiali, że nie widziałam sensu kontynuowania znajomości

BellaIza Odpowiedz

... a potem się obudziłaś i poszłaś do szkoły, bo akurat była kartkówka z polaka? :D

dwadziesciasiedem

Ja, gdy były kartkówki z polaka, to specjalnie nie chodziłam.

onct

Kurczę, a u mnie zawsze były niezapowiedziane :/

Kirk99 Odpowiedz

Skad by miala twoj numer ?? o_O Cos czuje, ze siedzisz tam tak samotnie w ciemnosci przed ekranem komputera i opisujesz nam swoje fantazje.Wyjdz do ludzi kobieto, bo tracisz kontakt z baza.

Kasiorrra

Ewentualnie przy kupowaniu biletu musiała podać swoje dane - czasami jest to wymagane do kontaktu (np. żeby powiadomić o zmianach itp).

JiminChimChim Odpowiedz

Przekonałaś mnie. Zbieram kasę i lecę do Seulu.
Xiumin, Minho... Nadchodzę!

Lewkonja

Wygooglowałam ich sobie... Powodzenia!

JestemLudziem

Weź mnie ze sobą, Suga i Bobby czekają!

GrazynaZarkoOffical

Nekrofilia zawsze cacy
CL jadę!

ChoraGlowa

Zabierz mnie ze sobą, ja wezmę tylko Kaia

Yagodah

lecimy razem! taemin czeka .

GeniusYoongi

Zabierzesz mnie ze sobą? 😂

SavageYoongi

@JiminChimChim Weź mnie ze sobą, CL, Taemin, Bobby, Minzy, Yoongi, Kyungsoo i Nayeon nadchodzę! 💕

dwadziesciasiedem

"Ulubiony" artysta. Jakie to piękne, że młodzi ludzie mają po kilkanaście idoli.

GrazynaZarkoOffical

Zabronisz?
A… jakbyś miał/a taki sam pogląd to byś się nie męczył/a w związku ;)

YourProblem

PRZEKAŻ SEHUNOWI ŻEBY NA MNIE ZACZEKAL

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
Abaduba Odpowiedz

A ja byłam w Meksyku i po powrocie zauważyłam, że na ręce rośnie mi śliczny maleńki kaktusek. Tak się biedny zakochał we mnie... Będziemy tak sobie żyć w symbiozie dopóki śmierć nas nie rozłączy... :) Tylko, gdzie nam udzielą ślubu, skoro w Polsce związki ludzi i roślin są dyskryminowane?
Jednak autorka miała większe szczęście, prawie jak Kopciuszek z bajki...
Aż mój biedny Juan (kaktusek) się rozpłakał... I znowu będę musiała latać z nim w nocy na smoku, żeby go pocieszyć...:D

Kicialka Odpowiedz

Marzenie fangirl

Czarnoloki Odpowiedz

Zawsze śmieszy mnie gdy ludzie mówią, że nie mają znajomych bo nie piją. Z tego co piszesz widać że traktujesz izg z wyższością. Oni tylko prostackie rozrywki a Ty jesteś damą. W historię nie wierzę, oprócz fragmentu o braku znajomych;)

Leeeeel Odpowiedz

Nie czaje tego.. "pije i mam znajomych a jak nie pije to samotnosc"? Wtf

Vstorm Odpowiedz

A ja tam się poddałem i mam święty spokój. :)

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie