Jestem osobą cholernie nieśmiałą, przez co mając 23 lata, nigdy jeszcze nie miałam chłopaka, nie mówiąc już o jakichkolwiek zbliżeniach seksualnych. Jestem studentką Uniwersytetu Medycznego i wczoraj zdałam sobie sprawę, że pierwszy (i jak dotąd jedyny) penis, którego miałam w dłoniach, należał do martwego osiemdziesięciolatka. Akurat takie zwłoki trafiły się nam na zajęciach z medycyny sądowej...
Dodaj anonimowe wyznanie
Oho. Widać mama nie sprawdziła czy okna pomyłaś i lekcje odrobiłaś, choć do matury jeszcze co najmniej dwa lata "studentko".
Oczywiście, że złapałaś zwłoki za fiuta w czasie zajęć z "medycyny sądowej" (przemilczę tą bzdurę), oczywiście, że przy całej grupie, oczywiście przy prowadzącym.
Jak już wymyślasz pierdoły to się chociaż doucz....
U mnie podczas sekcji zwierzęcia zachęcali nas do wymacania kości penisowej (tak, niektóre zwierzęta mają tam kości) i ogólnie można było go dotykać. Podczas obserwacji sekcji zwłok człowieka nikt nie dotykał ciała poza patologiem. Ale nie studiuję medycyny, więc może tam mogą dotykać ludzkie zwłoki.
@kociambe +1 też otworzyłem oczy ze zdziwienia, na te głupotki
Kociambe znów widzi wyznanie młodej kobiety i posądza ją o kłamstwo.
Zwłoki można a nawet należy dotykać ale na zajęciach z anatomii. I nikogo nie szokuje, że na stole leżą penisy, narząd jak każdy inny. Na medycynie ludzie się uczą budowy całego ciała, nie tylko stfer wg niektórych uznawanych za "niegrzeszne". Chciałbyś iść do lekarza, który nie ma pojęcia co masz poniżej pasa?Nie zgadza się tylko przedmiot zajęć, bo jak dziewczyna dotrwała do sądówki nie ucząc się anatomii...
Mi tylko nazwa przedmiotu nie pasuje - nie anatomia, nie patomorfologia, czy inne pato a medycyna sądowa. Z resztą, na zajęciach z sekcji zwłok, postrzelonego z AK 47 i tak "jajca" musieliśmy oglądać (po uprzednim rozcięciu moszny).
U nas na zajęciach z anatomii jakbyśmy tylko próbowali się dobierać do staruszka to prowadzący by nas po łapach zdzielił xD sorki, ale tak to nie działa. Otwarta jest głównie klatka i głowa, to tam sobie można pogrzebać. Poniżej pasa ciało jest zakryte płachtą (w sumie nogi widać od kolan w dół). Genitalia można pomacać właściwie tylko jak są podane osobno i to tez raczej nie na sądówce, ale jak ktoś robi specjalizacje urologia/ginekologia. Ogólnie wiele zależy od prowadzącego zajęcia, ale mało kto pozwala na takie coś. U nas tak jest w każdym razie
Na której uczelni studiujesz, bo brzmi to aż nadto nieprawdopodobnie. Przecież na anatomii jest cały człowiek, a na zajęciach z układu rozrodczego czy ogólniej miednicy, to jest obowiązek zobaczyć, dotknąć - żeby się nauczyć. Nikogo na medycynie nie szokuje widok nagiego ciała i nam nikt nigdy nic nie zasłaniał prześcieradłami jeśli był czas na naukę.
@travstor Na uczelni, na której zdarzyło mi się widzieć zwłoki, było dodatkowe prześcieradło zasłaniające twarz. Tak w razie gdyby znalazł się jakiś wrażliwszy student I nie był na to gotowy na pierwszych zajęciach ;) Byliśmy tam właściwie na wycieczce (studiowałam na niemedycznej uczelni, na której była taka bardzo podstawowa anatomia) i to nawet nie było w planie, a i tak mogliśmy sobie wszystko pooglądać i podotykać.
Studiuję w pewnym Collegium, z uwagi na zachowanie chociaż szczątkowej anonimowości pozwolę sobie nie kończyć nazwy. I owszem na anatomii jest cały człowiek, ale nauka wygląda tak, że uczymy się kolejnych układów czy części ciała po kolei, np zaczyna się od ręki, później jest noga itd. Kolejną sprawą jest, że na mojej uczelni zajęcia z anatomii prawidłowej w prosektorium mają wszyscy niezależnie od kierunku, także możesz studiować dietetykę i też grzebać w człowieku. Ja studiuję medycynę, ale nie kierunek lekarski (to jak wygląda anatomia lekarskiego wiem z opowieści przyjaciela, który studiował na tej samej uczelni).
A co studiujesz, jeśli można spytać?
Spokojnie, nadrobisz bez problemu :) dziewczyny które są przynajmniej przeciętne z wyglądu śpią same tylko wtedy, kiedy same tego chcą.
Mhm. Ta.
Nie mówię że na zawołanie i na siłę, tylko tak ogólnie.
No i co z tego? To nie takie wazne
Wzięłaś go ze sobą?