#XGiet
Gdy byłam w cudownym wieku 12 lat, wpływy moich dziadków na moje wychowanie znacznie wzrosły, przez co wręcz zostałam zmuszona do przystąpienia do scholi kościelnej, śpiewającej na najwcześniej mszy w niedzielę. Lubiłam śpiewać i nie chciałam kłócić się ze starszymi, więc ich posłuchałam, choć nie było mi to na rękę, bo nie mogłam korzystać z weekendu, czyli dłużej pospać. Starałam się jednak szukać pozytywów i wtedy zobaczyłam Go. Nie był to Bóg czy ksiądz, a lektor, dwudziestolatek, który mógł być samym Jezusem, taki przystojny był. Mogłam patrzeć się na niego całą mszę, bo nasza schola występowała tuż przy ołtarzu, gdzie kryjówkę miał mój ukochany. Czasem się orientował, że na niego patrzę, wtedy oblewałam się zdradzieckim rumieńcem i odwracałam wzrok, ale te sytuacje tylko przybliżały mnie do niego.
Zaczęłam niecierpliwie wyczekiwać niedziel, rodzina była zadowolona, ja byłam zadowolona, tylko on nie wpasowywał się w całą sielankę. Bywał na mszach coraz rzadziej, biorąc pewnie te późniejsze, aż przestałam go widywać. Straciłam motywację, rzuciłam to wszystko i wróciłam do mojego ateistycznego świata. Czas zrobił swoje, przeprowadziłam się i dorosłam, zapominając o mojej miłości. Po powrocie do rodzinnej wioski, poznałam nowych znajomych moich rodziców, którzy okazali się być... rodzicami mojego dawnego bóstwa! Jak się o tym dowiedziałam? Temat zszedł na religię, więc opowiedziano mi historię o tym, iż ich syn miał zostać księdzem, był nawet lektorem za młodu, lecz na mszach zaczął objawiać mu się diabeł, który wpatrywał się w niego cały czas pod przebraniem małej scholistki. Podobno wyczuwał od niego zło, bo dziewczyna była brzydka jak czort, a kiedy się na nią patrzył, ta odwracała wzrok, uśmiechając się złowrogo pod nosem. Unikanie porannych mszy mu nic nie dawało, bo widywał ją czasem w pobliżu swojego domu albo w sklepie i uciekał wtedy najszybciej jak mógł. Ostatecznie uznał to za znak, więc wybrał inną drogę życia i odtąd przestał widywać zmorę.
Serio, przyglądała mu się dziewczynka, a jego pierwsza myśl była taka, że jest to diabeł? XD
Skoro Halloween to kult śmierci i szatana, od Harry'ego Pottera się umiera i zostaję opętanym to, i mała dziewczynka może byc diabłem.
By pie.dolił od rzeczy jak Natanek (taki ksiądz o którym krążą ciekawe opinie w internecie)
Ja sądzę, że chłopak wiedział o co chodzi, a rodzicom wcisnął bajeczkę, by się nie czepiali
Zniszczylas człowiekowi plany na życie
Raczej byłby słabym księdzem jak w małych dziewczynkach widział diabły :D
@kirkel to chyba dobrze, bo diabła powinno się wystrzegać. Gorzej jakby robił odwrotnie...
Kurczę... To musiało strasznie zaboleć.
Czemu? I kogo? Bo jak autorkę to w sumie nie wiem czemu? Że ktoś powiedział, że była brzydkim dzieckiem? Ileśtam lat temu? Wtedy to większość dzieci ładna nie jest :)
Dobra, ale nikt się z niej nie śmiał w podstawówce, gdzie rozumiem, że to dla dorastajacego dziecka jest duży problem, tylko usłyszała to po kilkunastu latach... I to jeszcze nawet nieświadomie, nawet nie widzieli, że to ta sama dziewczyna. Jeny, ja też byłam w tym wieku brzydkim dzieckiem, ale minęło trochę lat i trochę się pozmieniało. Nie boli mnie, że ktoś oglądając stare zdjęcia powie, że wyglądałam śmiesznie.
no proszę, myślałam, że okazało się, że ty mu się też podobasz i macie teraz dom, 2 dzieci i pięcioletni staż w małżeństwie, a tu taka niespodzianka XD
To samo pomyślałam, że ślub wzięli i żyją szczęśliwie. Za dużo anonimowych... ;)
Tego jeszcze nie grali :D
W sumie to jesteście kwita bo Ty w nim Jezusa widzialaś😉
Umarłam xD
What? 😂
O kurde 😂
Wybacz, ale to bardzo śmieszne xd