#XG7Cc

Zacznę od tego, że nie przepadam za moją teściową tak samo, jak ona za mną. Mój syn spędzał właśnie wakacje u babci na wsi i w ostatnim tygodniu sierpnia teściowa przywiozła moją pociechę. Wchodzą na podwórko i pierwsze, co widzę to kilka ogromnych siniaków na nogach teściowej. Pytam więc zbytnio nie przejęta: "Mamusiu, a co to się stało?". "A jechałam na rowerze i jakoś tak niefortunnie upadłam". Mój 5-letni syn na to: "Ale babciu gdybyś nie piła tego wina z ciocią Marysią, to nie przewróciłabyś się".

Nie weszła nawet na herbatę, nie mówiąc o winie.
HansVanDanz Odpowiedz

Tia. Nie wyobrażam sobie wywrotki z rowera tak, by upaść na obir nogi na raz i je obić. Leci się na twarz, na tułów, na bok, na ręce, nie na nogi.

Dodaj anonimowe wyznanie