#XC83p

Niedawno pojawiło się tu wyznanie dziewczyny, która pomogła cukrzykowi na przystanku. Nie wiem, czy dotarło na główną, ja przeczytałam je w poczekalni. I chociaż pod wyznaniem wypowiedziało się kilka osób obeznanych z tematem, większość komentarzy brzmiała: brawo! Świetnie zrobiłaś! - co sugeruje, że te kilka osób mogło komentarzy nie przeczytać, zapamiętać postawę z wyznania jako wzorcową i tak się zachowywać.

O co chodzi? Autorka wyznania spotkała na przystanku słaniającego się pana z opaską cukrzyka na ręku. Nie oceniam prawdziwości wyznania (chociaż cukrzyk nie nosiłby opaski z napisem "podaj mi insulinę", dlaczego - niżej), ale myślę, że bardzo ważne jest wypunktowanie kilku rzeczy, żeby kogoś z dobrych chęci po prostu nie zabić:

1. Nie ma dwóch rodzajów cukrzycy: "hipoglikemicznej" i "hiperglikemicznej". Typów jest kilka, w tym dwa główne: I i II. I to w skrócie brak wytwarzania insuliny przez organizm, II - oporność tkanek na insulinę. W obu to typach zdarza się hipo- i hiperglikemia, zależnie od tego, czy cukrzyca jest rozpoznana i jak dobrze jest leczona, jak ktoś przestrzega dawek, czy nie wziął najpierw insuliny, a potem zapomniał zjeść...
2. Jeżeli widzisz cukrzyka, który mdleje, znacznie bardziej prawdopodobna jest hipoglikemia. Dlatego jeśli już coś robić bez możliwości porozmawiania z samym cukrzykiem, bo nie wie co się dzieje dookoła, to dać do picia colę albo rozpuszczoną glukozę, o ile jest dostępna. Jak napisał ktoś w komentarzu pod tamtym wyznaniem, to go nie zabije, jeśli ma hiperglikemię, a jeśli hipo - to podanie insuliny z dużym prawdopodobieństwem może zabić
3. NAJPIERW wzywamy pomoc, jeśli wiemy, że dzieje się coś poważnego, a potem zaczynamy działać sami.
4. Człowiek bez odpowiednich uprawnień NIE MOŻE podać komuś leków. Takiej "dupereli" jak insulina również, uzasadnienie powyżej. Jeśli ratowany zginie, bardzo słusznie zostanie się oskarżonym o nieumyślne spowodowanie śmierci.

Dlaczego to piszę, chociaż wyznanie to z pewnością nie jest? Mój dziadek jest diabetykiem i bardzo bym nie chciała, żeby ktoś go kiedyś we wspomniany w wyznaniu sposób "ratował".

Że autorka tamtego wyznania w ogóle zareagowała - chwali się.
atei22 Odpowiedz

Nie jest to może i wyznanie, ale dzięki niemu może ktoś uratować komuś życie a nie zaszkodzić. To dobrze że o tym napisałaś :)

Oomphy Odpowiedz

Fajnie, że to napisałaś, bo rzeczywiście czasem chcąc pomóc można zaszkodzić. Nawet czytając anonimowe można się czegoś nauczyć :)

Niezapominajka19 Odpowiedz

Mój ojciec jest cukrzykiem i każdy cukrzyków powinien nosić opaskę która alarmuje chorobę . Każdy lekarz diabetolog czy pierwszego kontaktu daje taką opaskę ostrzegawcza.
Przez taką opaskę mojemu ojcu uratowali życie.

PannaM Odpowiedz

Dzieki a instrukcje, nie kazdy o tym wiedzial a to na prawde wazne informacje :)

Dzikiedensy Odpowiedz

Cześć! Mimo, że nie jest to wyznanie, to i tak łap ode mnie plusa!
Sama jestem cukrzykiem praktycznie od zawsze (od 2 roku życia) i nie chciałabym, żeby
ktoś ratował mnie w taki sposób. Jednak nie noszę opaski. Ale jak zapewne większość cukrzyków nosze własną saszetkę z glukozą, glukometr i jakąś swoją butelkę soku. Jakby ktoś nie wiedział co to glukometr to dodaje swoje dwa grosze, bo to też może pomóc.
Glukometr to przeważnie niedużej wielkości urządzenie służące do pomiaru cukru we krwi.
Do niego dochodzą paski (są w takim pudełeczku najczęściej białym podobnej wielkości do glukometru) je wkłada się do takowego urządzenia w dolny otwór do góry stroną szarą z takimi białymi paseczkami. Na dole powinno być takie małe "wycięcie" np. koloru żółtego.
Dochodzi także strzelacz - go się naciąga lub klika przycisk, przykłada do palca cukrzyka (najpierw umyć palec wodą, bo jeżeli np. jadł winogron i nie umył rąk, to wyjdzie, że ma wysoki cukier) i strzelamy, a glukometrem z załadowanym paskiem przykładamy do krwi.
Wtedy możemy określić poziom cukru we krwi u osoby chorej.
Mniej-więcej od 150 zaczyna się wysoki cukier
w okolicach 90-130 jest idealny cukier.
na 70-80 zaczyna spadac i trzeba zjeść troszeczkę słodkiego,
natomiast na 60-50 koniecznie, tak samo z 50-30 wtedy to już bardzo mała glukoza.
Przy 30 taka osoba jest już nieprzytomna bądź przytomność traci.

Takie małe ps:
Aktualnie mam lat 11, błędy ortograficzne, interpunkcyjne mogą się znaleźć. :)
Pozdrawiam

Gryfonka Odpowiedz

Dzięki za informacje :). Nie wiedziałabym co mam w takiej sytuacji zrobić, zacznę nosić wszędzie colę :)

Dzikiedensy

Fajnie! Sok też pomaga.
Z tego co wiem jednak on podnosi szybciej :)
Pozdrawiam :)

Zbanki Odpowiedz

Dziękuje za informacje dotyczące cukrzycy.

Zbanki

Minimalnej wiedzy o tej chorobie.

kopciuszek656 Odpowiedz

Tak ode mnie kilka słów. :)
Prawda jest co mówisz, ze jak pacjent jest swiadomy to podajemy cukier (może byc rozpuszczony w herbacie, pepsi, nigdy zaś w proszkowanej, ,,suchej'' formie), dzwonimy po karetkę. Jeśli zaś nieświadomy to pozycja boczna bezpieczna, kontrola funkcji życiowych.
Zastanawia mnie tylko czemu nie mogą podawać leków bez uprawnień? Jasne, ze mogą..tylko muszą być pewni swoich czynów i wiedzieć co pacjentowi dolega. Wystarczy zapytać, jeśli pacjent jest swiadomy czy jadł np śniadanie, sprawdzić zapach z ust ( jeśli będzie czuć aceton w oddechu to będzie objaw hiperglikemii), albo jeśli nosi pacjent przy sobie glukometr, najzwyczajniej w świecie sprawdzić poziom cukru. I po pierwsze się nie bać :)

Przy hipoglikemii (niedobór glukozy) można zauważyć drganiem mięśni, zimnymi potami, silnym uczucim głodu, ale to nam chory musi powiedzieć :)rozszczerzone źrenice itp. Jesli pacjent jwst przytomny wystarczy podac mu weglowodany, ale takie, które szybko dostaną się do krwioobiegu ( kostka cukru, Coca cola, ale nie light ), a później mogą być bardziej złożone czyli kanapkę :)
Przy hiperglikemii ( sucha skora, jezyk i ten aceton z ust :) )należy zadzwonić po karetkę ;) bo bedzie potrzebna w tym przypadku raczej kroplowki i insulina :)

Trochę się rozpisalam, ale lubię takie tematy.. :)

kopciuszek656

Wybaczcie jak będzie literówka albo coś,ale pisałam szybko na telefonie :p

12345678910 Odpowiedz

Pseudo znający się na tej chorobie, czasem jeszcze można o takich osobach usłyszeć, że są pijane, to jest hit..

Louloulou Odpowiedz

Jeszcze jedna uwaga: osobie nieprzytomnej nie "wkładamy" do buzi żadnego jedzenia czy picia. Najlepiej dzwonic na pogotowie , oni maja glukozę w strzykawkach i pomogą od razu.

Zobacz więcej komentarzy (34)
Dodaj anonimowe wyznanie