#X7itG

Będzie trochę narzekania, ale trudno.

Mieszkam na wsi, z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Moja miejscowość to urocza okolica, nad którą wznosi się wzgórze ze starym kościółkiem, który góruje nad domostwami i rozległymi polami. Mieszkam tu już od jakiegoś czasu - nasza rodzina przeprowadziła się z miasta na wieś i do wielu rzeczy zdążyłam się już przyzwyczaić. Jest jednak jedna kwestia, do której za Chiny Ludowe nie przywyknę i która niesamowicie mnie drażni i zraża do tego miejsca.

Pamiętacie, jak opisywałam wzgórze z kościółkiem? To właśnie on jest problemem, a konkretniej msze transmitowane przez zewnętrzne głośniki na całą wieś. Jeszcze bym rozumiała, gdyby cała sytuacja miała miejsce w jakieś większe święta, ale niestety - jestem zmuszona do wysłuchiwania okolicznych modłów przez całą niedzielę, a nierzadko - również w tygodniu. Nie mam pojęcia, kto wpadł na pomysł wystawienia przed kościołem tych głośników, ale jak dla mnie jest to zwykły brak szacunku dla innych (i nie mam tu na myśli jedynie niewierzących, ale też tych, którzy najzwyczajniej w świecie chcieliby odpocząć i nie musieć wysłuchiwać przy tym religijnego wycia). Obecnie jestem na etapie zastanawiania się nad zebraniem grupki osób, którym, podobnie jak mi, nie podoba się przymusowe uczestnictwo w mszach i udaniem się do proboszcza z prośbą o usunięcie głośników.
Życzcie mi szczęścia.
titanic Odpowiedz

Może wystarczyłoby te głośniki ustawić na mniejszą głośność?
Pewnie to, że kościół jest na wzgórzu ma znaczenie dla akustyki, ale sama mieszkam blisko kościoła, a dźwięki raczej do mnie nie docierają.
U mnie latem sporo osób uczestniczy we mszach na zewnątrz, więc te zewnętrzne głośniki się przydają, ale na szczęście nie jest to uciążliwe dla sąsiadujących domów.

Lupe

Graniczne z kościołem... dosłownie przez ogrodzenie... jedynie co słyszę to codziennie o 12 dzwony

Ivejustseenaface Odpowiedz

mnie co rano budzi pies sąsiadki z dołu, którego wypuszcza na balkon, a on tak zajadle szczeka, że zmarłego by obudził. sąsiadka to stara kobieta, która uważa się za gospodarza bloku i żadne sposoby nie działają, nawet wzywanie policji. Już tracę zmysły...

Serwatka31

A co policja robi? Może trzeba dla odmiany poinformować ich zwierzchników, albo po prostu im wytłumaczyć konieczność ostrzejszej reakcji?

Ivejustseenaface

@Serwatka31 Policja nic nie robi, uwierz, z ta sąsiadką były jeszcze większe problemy w zeszłym roku, byłam na skraju załamania nerwowego, policja umarza sprawę i tyle. Sąsiadka nigdy drzwi nie otwiera. Ostatnio jak zaczęłam do niej mówić mijając ja na klatce to zaczęła śpiewać, a potem miauczeć. Ona ma poważne zaburzenia myślenia.

bazienka

nagraj kilka filmikow, kilak zdjec i powiadom TOZ
co do policji to samo, jak nie podziala to pisemna skarga na opieszalosc i zaniechanie obowiazkow z nrami odznak panow, ktorzy nie pomogli :)

livanir

Codziennie rano czytaj na głos biblie szatana na balkonie <3
"Pani ogarnie ps, ja przestane czytać. "

Bomdiaa

To jest pewnie jakaś chora osoba, moze należy zgłosić to do urzędu itp., a poza tym nie ignoruj psa, całe swoje życie musi być z kimś niezrównoważonym, to jak ma się zachowywać? Woła o pomoc na balkonie

Ivejustseenaface

@bazienka chyba już tylko to mi zostało. poza tym były sytuacje, że ona psa zostawiała na balkonie na dwa dni, pies szczekał przez cały czas, ja pukałam do drzwi kilkanaście razy, w końcu zadzwoniłam na 112, bo pomyślałam, że coś jej się stało. przyjechały służby, a ona z awanturą, że jakim prawem i przecież ona cały czas była w domu... problem w tym, że nie jest to osoba normalna, z którą można porozmawiać i do której coś dotrze.

bazienka

no to jak na dwa dni, to jak najbardziej opisz to w skardze :) szkoda zwierzaka
powodzenia :)
nawet jesli ejst psychiczna, to powinna byc ubezwlasnowolniona i ktos powinien sie nia opiekowac
mozna tez ogarnac inicjatywe wszystkch mieszkancow i sadownie zmusic ja do wyprowadzki i sprzedaniam mieszkania z powodu uporczywego zatruwania zycia sasiadom, ale to dluga zabawa

Gro9 Odpowiedz

Czy to nie była czasami taka jedna wioska pod Jarosławiem ? Byłem tam niedawno u wujostwa i myślałem że mnie w niedziele szlag trafi. Mam lekki sen i obudziła mnie msza św. o 7.30 bodajrze. Nie wiem czy kościół na wzgórzu ale wujek mi wyjaśnił że to pomysł proboszcza "Żeby oczyszczająca moc mszy św. działała nawet na tych zagubionych niewiernych co na mszę nie przychodzą". Ale najwyraźniej nie działa bo nawet chodzącym to przeszkadza - kto chce słuchać kilku mszy na dzień....

darkwalll Odpowiedz

Może jestem lekko uprzedzona, ale wydaje mi się, że dużo tego szczęścia będzie trzeba.
Dobrze, że ja mam tylko 'Barkę'.

bazienka Odpowiedz

j niczego nie zugeruje absolutnie, ale jakby tak ktos im przecial kabel od tych glosnikow raz drugi i trzeci...

witcheress Odpowiedz

W mojej okolicy na szczęście nie puszczają mszy przez te głośniki, ale za to codziennie od 7 do 21 co pół godziny włączają dźwięki dzwonów w różnych konfiguracjach

Ivejustseenaface

@witcheress współczuję :-(

CukrowaPanna

Oj tam, ja mam kościół obok i u mnie dzwony biją co pół godziny i można się do tego przyzwyczaić i nie zawracać potem już na to uwagi

Mikser

Tak się zastanawiam, po co te dzwony aż co pół godziny biją?

CukrowaPanna

O pełnej godzinie biją tyle razy jaka godzinę wskazuje zegar. O 7, 12 i o 21 jest „hejnał”. A jak jest np 6:30 to takie krótkie dzwony. Jak są pogrzeby to tez dzwonią. I serio po 20 latach to już jest „normalne” i nikt nie wnika...

bazienka

ja mam kosciol zaraz za blokiem, slysze wszystkie mozliwe dzwony i procesje. glosnikow nie trzeba. na boze cialo oltarz buduja naprzeciwko mojej klatki...

PaniPanda

Ja mieszkam obok wieży i kościoła w centrum miasta. Codziennie gra melodyjka z ratusza i dzwony, zarówno z kościoła jak i z ratusza. Od 6 rano do 23 co 15 min... w godzinach 23 do 6 co pół godziny, a także za pięć wpół do i za pięć np. szesnasta - całą dobę. Zdecydowanie za dużo, ale przyzwyczaiłam się.

Anderson92 Odpowiedz

Msza jest dla wiernych, którzy na nią przychodzą. Wiem, że są parafie w których głośniki są również na zewnątrz kościoła, ale włączane są tylko wtedy gdy jest duże święto, wierni nie mieszczą się w małym kościółku, stoją na zewnątrz i też chcą słyszeć co się dzieje w środku. Wtedy to ma sens.

Innoame Odpowiedz

Mam podobnie. Mieszkam w Warszawie, ale obok mojego bloku wybudował się kościół. Blok ma kształt półokręgu, a kościół umieścił się niemal idealnie po środku. Co niedziele głośniki wyją tak, że po całym moim osiedlu roznoszą się religijne modły. Pewnego dnia pójdę spalić te śpiewną budę.

babushka Odpowiedz

Życzę

Bunia1234 Odpowiedz

U mnie w kościele są głośniki na dworzu ale ksiądz ich nie włącza ;-; przydałoby się je włączyć bo na dworzu nic nie słychać

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie