#Wx5mv
Rodzice wymyślili sobie, że poślą mnie na rozmowę „kwalifikacyjną” do bardzo dobrej prywatnej szkoły, szczycącej się świetnym zachowaniem i nastawieniem uczniów. Częścią tego „testu wstępnego” było narysowanie na kartce wymarzonego zwierzątka. Wszystkie dzieci, które były tam ze mną, rysowały zwyczajne pupilki typu kotki, pieski, czasami jakiś króliczek się trafił. Jak przyszła moja kolej, z dumą podałem pani kartkę z dziwną plątaniną grubych krech, dużą ilością czarnego, czerwonego i zielonego. Pani zszokowana pyta: Mareczku, co ty mi tu narysowałeś? Ja na to odpowiadam z dumnie wypiętą klatą: To jest, proszę pani, kolczasta kobra, która będzie zabijać moich wrogów.
Jak możecie się domyśleć, to był ostatni raz, jak widziałem tę szkołę od środka. :))
Nie rozumiem tej pani, przecież kolczasta kobra to najlepsze zwierzątko, jakie można wybrać.
Może w dzieciństwie zaatakowała ją kolczasta kobra?
Widocznie nie docenili twojej kreatywności...
Bo przecież wszystkie dzieci muszą myśleć tak samo -,-
Nawet nie o to chodzi. Ale zabijanie wrogów brzmi jakby dzieciak był małym psychopata który będzie się znęcał nad innymi dziećmi. Szkoła prywatna nie może sobie pozwolić na obecność takiego dzieciaka, za coś jednak ci rodzice płacą, żeby ich dzieci miały lepiej niż w zwykłych szkołach gdzie znęcanie jest na porządku dziennym.
Gdyby to zdanie inaczej złożył np. "to jest kolczasta kobra która będzie bronić mnie przed niebezpieczeństwem". To brzmiałoby to zupełnie inaczej. Że dzieciak chce czuć się bezpieczny i dlatego wymyślił sobie takie zwierzątko które kojarzy mu się z obrońcą. Natomiast wrogiem może stać się każdy, nawet ktoś kto krzywo na niego spojrzy, brzmi mega creepy w ustach małego dziecka i strach takie dopuścić do innych dzieci bo nie wiadomo co do główki strzeli.
U mnie w prywatnej, też znęcanie było na porządku dziennym 🤷♀️
@Taksiezyje niby logiczne, ale w praktyce tak nie jest. Dla 6-letniego dziecka "mordowanie wrogów" to zupelna abstrakcja, a więc nie ma w tym tak de facto nic drastycznego. I różnicą między takim stwierdzeniem, a "będzie mnie chronić" jest wyczuwalna dla dorosłych, nie sześciolatków.
Znając mnie, narysowałabym dinozaura.
Genialne!
I pewnie teraz słuchasz kobry ;) przyznaj się XD