#WsgYh
Mam psa, dziś rano jak co dzień udałam się z nim na spacer. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że stanę się świadkiem niecodziennego wydarzenia. Miłą przechadzkę przerwał nam bowiem przykry widok martwego gołębia. W międzyczasie, gdy rozmyślałam nad kruchością naszego żywota, do tego trupa podszedł żywy przedstawiciel jego gatunku. Zrobiło mi się podwójnie przykro, gdy zobaczyłam, jak biedny ptak przygląda się martwemu gołębiowi, a raczej jak się później okazało – gołębicy... I wiecie co? Ów gołąb zaczął namiętnie posuwać zwłoki, które de facto rozkładały się na trawniku już od kilku dni... Na szczęście mój pies po chwili odgonił tego chorego napaleńca.
Wyzwolony gołąb a Ty go szykanujesz swoim psem.
To akurat może się zdarzyć. Bywa, że gołębie i inne ptaki podejmują próbę kopulacji z martwymi osobnikami.
Jajek z tego nie będzie 🤷
Niestety zwierzęta kierują się wyłącznie instyktem przedłużenia gatunku. Faceci też...
Jest i wycwelonyy 😂
Tylko tyle potrafisz napisać?