Dzisiaj wyszedłem wcześniej z pracy... Okazało się, że w popielniczce został niedopałek, który nieuważnie wrzuciłem do kosza. Przywitała mnie straż pożarna gasząca mój dom.
Kto od razu po zgaszeniu wywala z popielniczki do kosza?
Dlatego bezpieczniej jest do toalety.
Paninaka
Kto pali w domu.. przecież ten smród i osad zostaje wszędzie.
Rokusana
Do toalety? 😱
Paninaka
Aż mi się przypomniało 1001 sposobów na śmierć i właśnie poprzez wrzucenie kipa do kibelka wybuchł kibelek i osoba na kibelku (szybciej podczas sprzątania wlała jakiś płyn do WC, który był łatwopalny)
bezdomna
Paninaka - w pogromcach mitów bodajże, chłopaki to sprawdzili i udowodnili, że taki wybuch nie byłby możliwy.
bazienka
bezpieczniej to w ogole NIE PALIC
JaniaFrania
A nie lepiej przelać pęta bieżącą woda i wrzucić do kosza? Sedes to nie śmietnik! Później mają 0roblem z takimi odpadkami w oczyszczalniach....
Jego dom, niech sobie pali, jeśli mu nie przeszkadza.
Serwatka31
Przynajmniej palił w swoim domu, a nie na przykład na chodniku, w tłumie ludzi.
Feniks06
Podoba mi się ta nagonka na palaczy.
"czemu pala na przystankach?"
"niech nie pala w barach"
"nie podoba mi się że pala na dworze i ktoś to musi wdychac"
"kto pali papierosy w domu!"
Serwatka31
Okej, a gdzie w tym niby nagonka?
Jak palą w takim miejscu, że inny muszą to wdychać, to jednoznacznie to oni tu robią coś źle.
Nikt nigdy nie skrytykował (oprócz samej szkodliwości nałogu) palenia na dworze gdy nikogo nie ma w pobliżu. A obrzydzenie dla palenia w domach to już tylko obrzydzenie, nie "nagonka" i nikt nie mówi, że to jest tak samo niemoralne.
To trochę tak, jak by nazwać nagonką krytykę tego, że ktoś uderza w twarz każdą mijaną osobę na chodniku.
KaskaDupaska
A czy ja gdzieś napisałam, że jest idiotą, bo pali w domu? Sama pale (od niedawna znowu) i w życiu nie zapaliła ani też nie pozwalam nikomu palić w moim domu. To po prostu śmierdzi.
Serwatka31
Feniks06: Jeszcze tu wróciłam, bo przypomniałam sobie, że jednej rzeczy nie napisałam wprost - Feniks06, zastanów się nad sobą i swoim życiem, jeśli KRYTYKĘ świadomego(!) KRZYWDZENIA KOGOŚ nazywasz nagonką.
bazienka
feniks najlepiej to rozwiazali w Japonii, tma pali sie tylko w specjalnie wyznaczonych szczelnych palarniach, nie ma jarania na przystanku albo na chodniku, u wyjsc ze sklepow i ch, by kazdy musial przechodzic przez chmure smrodu lacznie z osobami chorymi i dziecmi :/
Feniks06
Serwatka zluzuj majtki bo Ci żyłka pierdząca pęknie.
Byłoby lepiej gdybyś nie wracała. Widzę że wywołuje to w Tobie nie zdrowe emocje. Zastanów się nad sobą i swoim ŻYCIEM. Nie wiem o co chodzi z tymi dużymi literami ale chyba tak trzeba.
Serwatka31
To, żebyś zrozumiał(a), na co w zdaniu zwrócić uwagę, bo skoro nie byłeś/aś w stanie samodzielnie na to wpaść, to raczej to potrzebne.
I w taki oto sposób spłonęła część bloku na moim osiedlu. Kilka rodzin straciło dach nad głową, całe szczęście nikt nie poniósł obrażeń, a wszystko dlatego, że jakiś idiota lubi sobie z rana "nakarmić raka". Gratuluję!
Ale jak wszyscy mówili że to drogi nałóg to nie wierzyłeś.
Moi sąsiedzi raz wyrzucili gorący popiół z pieca do plastikowego kubła na podwórku. Zapalił się
Skąd jesteś? Słyszałam o tym samym w mojej miejscowości
Dosiaa97 Z wschodniej części kraju
No to chyba było więcej takich przypadków 😂
Kto od razu po zgaszeniu wywala z popielniczki do kosza?
Dlatego bezpieczniej jest do toalety.
Kto pali w domu.. przecież ten smród i osad zostaje wszędzie.
Do toalety? 😱
Aż mi się przypomniało 1001 sposobów na śmierć i właśnie poprzez wrzucenie kipa do kibelka wybuchł kibelek i osoba na kibelku (szybciej podczas sprzątania wlała jakiś płyn do WC, który był łatwopalny)
Paninaka - w pogromcach mitów bodajże, chłopaki to sprawdzili i udowodnili, że taki wybuch nie byłby możliwy.
bezpieczniej to w ogole NIE PALIC
A nie lepiej przelać pęta bieżącą woda i wrzucić do kosza? Sedes to nie śmietnik! Później mają 0roblem z takimi odpadkami w oczyszczalniach....
Trzeba było nie palić.
A ja w piecu nie dam rady zapalić, bo mi się nie chce papier ani suche drzewo palić.....
Rozpalić ogień trudno, a wywołać pożar łatwo. Taka już złośliwość rzeczy martwych.
Kto pali papierosy w domu! Przecież to śmierdzi.
Jego dom, niech sobie pali, jeśli mu nie przeszkadza.
Przynajmniej palił w swoim domu, a nie na przykład na chodniku, w tłumie ludzi.
Podoba mi się ta nagonka na palaczy.
"czemu pala na przystankach?"
"niech nie pala w barach"
"nie podoba mi się że pala na dworze i ktoś to musi wdychac"
"kto pali papierosy w domu!"
Okej, a gdzie w tym niby nagonka?
Jak palą w takim miejscu, że inny muszą to wdychać, to jednoznacznie to oni tu robią coś źle.
Nikt nigdy nie skrytykował (oprócz samej szkodliwości nałogu) palenia na dworze gdy nikogo nie ma w pobliżu. A obrzydzenie dla palenia w domach to już tylko obrzydzenie, nie "nagonka" i nikt nie mówi, że to jest tak samo niemoralne.
To trochę tak, jak by nazwać nagonką krytykę tego, że ktoś uderza w twarz każdą mijaną osobę na chodniku.
A czy ja gdzieś napisałam, że jest idiotą, bo pali w domu? Sama pale (od niedawna znowu) i w życiu nie zapaliła ani też nie pozwalam nikomu palić w moim domu. To po prostu śmierdzi.
Feniks06: Jeszcze tu wróciłam, bo przypomniałam sobie, że jednej rzeczy nie napisałam wprost - Feniks06, zastanów się nad sobą i swoim życiem, jeśli KRYTYKĘ świadomego(!) KRZYWDZENIA KOGOŚ nazywasz nagonką.
feniks najlepiej to rozwiazali w Japonii, tma pali sie tylko w specjalnie wyznaczonych szczelnych palarniach, nie ma jarania na przystanku albo na chodniku, u wyjsc ze sklepow i ch, by kazdy musial przechodzic przez chmure smrodu lacznie z osobami chorymi i dziecmi :/
Serwatka zluzuj majtki bo Ci żyłka pierdząca pęknie.
Byłoby lepiej gdybyś nie wracała. Widzę że wywołuje to w Tobie nie zdrowe emocje. Zastanów się nad sobą i swoim ŻYCIEM. Nie wiem o co chodzi z tymi dużymi literami ale chyba tak trzeba.
To, żebyś zrozumiał(a), na co w zdaniu zwrócić uwagę, bo skoro nie byłeś/aś w stanie samodzielnie na to wpaść, to raczej to potrzebne.
współczuję
Czy ja nie czytam o sobie
I w taki oto sposób spłonęła część bloku na moim osiedlu. Kilka rodzin straciło dach nad głową, całe szczęście nikt nie poniósł obrażeń, a wszystko dlatego, że jakiś idiota lubi sobie z rana "nakarmić raka". Gratuluję!