Dwa lata temu postanowiłam z moim partnerem spędzić urlop w górach. Mieliśmy się spotkać na miejscu, bo on wracał z delegacji. Po kilkunastu godzinach spędzonych w pociągu wysiadłam na dworcu i dostałam SMS, że "z nami koniec". No cóż, urlop słabo udany.
Tegoroczne wakacje. Te same góry, nowy chłopak. Spędziliśmy tam dwa tygodnie. Wszystko cacy. Po powrocie przestał się do mnie odzywać (nie mieszkaliśmy razem).
W następnym roku planuję urlop nad morzem.
Dodaj anonimowe wyznanie
A może spróbuj sama pojechać w góry i to tam spotkasz swoją prawdziwą miłość! ;)
wtedy sama ze sobą chyba zerwie
Miłość miłość w Zakopanem...
Chyba nie tylko mi po przeczytaniu komentarza zabrzmiał w głowie utwór Sławomira 🤣
Nie narzekaj. Góry pomogły Ci zweryfikować facetów. :D
Raczej facetom zweryfikować ją :D
Słusznie. Najlepiej bez partnera a z przyjaciółmi lub znajomymi ;)
Lub samemu! Polecam
@fioletowa93 Eeee że co? Skąd taki wniosek?
Oooo góry - w tym roku mój facet mnie wystawił 3 dni przed wyjazdem. Coś jest z tymi górami...
Morze ma dla Ciebie morze możliwości ;)
Może i ma
Miłość, miłość w Zakopanem..
Może kiedy jesteś tylko z chłopakiem stajesz się nieznośna?
@Satiwel heh zabawne jak tylko ktoś spojrzał z drugiej strony to od razu minusy
Nieznamy sytuacje autorki wiec mozemy tylko gdybac. Nie powinnismy jednak odrazu robic z autorki swieta bo nikt nie wie co sie tak naprawde wydarzylo :/
@Satiwel ej no ale ten pierwszy rzucił ją zanim ten urlop spędzili razem przecież. przynajmniej ja tak zrozumiałam z tego wyzwania
Śmieci same się wyniosły, uszy do góry!
Polecam pojechać z paczką przyjaciół. Wtedy są niezłe akcje. Wiem po własnych doświadczeniach :D
w następnym roku juz nie masz z kim xD