#WjwGF

Jestem od czterech lat z dziewczyną. Gdy się poznaliśmy, dość szybko zaczęliśmy być naprawdę blisko. Jakieś dwa tygodnie po rozpoczęciu znajomości poszliśmy razem do łóżka. Kilka miesięcy potem zamieszkaliśmy razem i zaczęliśmy planować przyszłość. Szybko minęły cztery lata i wiem, że teraz należałoby pójść krok dalej. Ale ja nie mogę się przemóc, żeby jej się oświadczyć. Czuję się w potrzasku. Niby wszystko jest OK i nic się nie wydarzyło, ale ja jej chyba po prostu nie kocham. Związałem się bardziej z jej fizycznym aspektem, a to, że zaczęliśmy prawie od razu od łóżka, nie pomogło. Mam wrażenie, że seks był tak fajny, że nie zastanowiłem się, czy ja ją w ogóle lubię... Jako osobę, a nie tylko kochankę.

Jakoś od roku niby nic się nie zmieniło, ale doszedłem do wniosku, że oprócz cielesności niewiele nas łączy. Rzadko gadamy tak szczerze i od serca, a gdy już się to zdarza, to mam wrażenie, że w ogóle nie znam osoby, z którą mieszkam od ponad trzech lat. A co gorsza, jak ją poznaję, to wcale nie za zaczynam lubić. Nie robi ani nie mówi nic złego. Zwyczajnie jej nie lubię. Nie mam ochoty spędzać z nią reszty życia.
 
Ktoś też tak ma lub miał? Czuję się, jakbym był małym chłopcem, który nie potrafi podjąć decyzji i po czterech latach ma ochotę uciec i się rozmyślić. To okropne i niepoważne, ale nie ma chyba sensu się oszukiwać.
Postac Odpowiedz

Lepiej, żebyś odszedł teraz, niż za kolejne 4 lata. Po ślubie i z dzieckiem w drodze.

Eldingar Odpowiedz

M.in dlatego jestem jedną z tych osób, które uważają, że zbliżenie powinno być zwieńczeniem jakiegoś etapu związku, zamiast się od niego zaczynać. Potem wychodzą takie rzeczy.

MaryL

Bez przesady, przecież nie manipulował nią specjalnie. Niektóre wnioski przychodzą do nas po czasie. Jeśli ma wyrzuty sumienia, że zmarnował dziewczynie te lata i zrobi wszystko, żeby zrywając możliwie zadbać o jej komfort psychiczny, nie zranić jej, to myślę, że nie ma co go kamienować ;)

Dragomir Odpowiedz

Nie marnuj jej czasu, jeśli nie chcesz z nią być. Będzie bolało, ale im szybciej z nią porozmawiasz, tym lepiej. Tak, miej na tyle odwagi i przyzwoitości, po tych kilku latach bycia razem, i porozmawiaj z nią o swoich rozterkach. Być może wspólnie ustalicie najlepsze wyjście. Zasłużyła na szczerą rozmowę.

CentralnyMan Odpowiedz

To po co marnujesz czas tej dziewczyny skoro jej nie chcesz

Vito857 Odpowiedz

Może to jest dobry moment, żeby coś zmienić? Póki jeszcze nie zabrnęło dalej.

bazienka Odpowiedz

bez sensu zebys sie meczyl w tej relacji i zabieral czas tej dziewczynie, robil jej nadzieje itp.
lepiej zakonczyc to teraz niz po slubie, z dziecmi na swiecie itp.

GeddyLee Odpowiedz

Miałem podobnie z moją obecną dziewczyną. Fajnie się nam układało jako FWB, ale ona się w końcu we mnie zakochała. Nie byłem w stanie zapewnić jej tego samego, dopóki jej nie straciłem...

Dwa dni później cały zapłakany do niej zadzwoniłem, ona przyjechała. Wtedy dopiero uświadomiłem sobie, jak bardzo jej potrzebuję. Po sześciu latach w końcu udało mi się w kimś szczerze zakochać :)

Dragomir

To w końcu zdecydowałeś się na bycie heterosem? Cieszę się.

GeddyLee

Jestem bi, tu się nic nie zmieniło.

Eureenergie

Nie zdecydował się. Jego "dziewczyna" ma fiuta.

Dragomir

To dla niego jakaś Konczita czy inna Rafalala byłaby idealna chyba. Ewentualnie Grodzka.

bazienka

to nie jest kwestia decyzji -.-'''
jakby byla, to wszyscy wybieraliby bycie hetero, zeby uniknac wstretnych zachowan ze strony homofobow takich, jak wy

CzerwonaRurza

Dla miłości nie ma znaczenia czy jej obiekt ma takie czy inne genitalia. Kocha się człowieka a nie jego fragmenty.

laminacribrosa

Jeśli ktoś chce mieć rodzinę, to ten"fragment" odpowiedzialny za rozmnażanie jest dosyć ważny.

Szwedacz

CzerwonaRurza trochę to naiwne. Gdyby genitalia się nie liczyły, nie było by homoseksualistów, heteroseksualistów i biseksualistów. Jak chodzi o miłość rodzicielską, przyjaźń czy rodzeństwo to inna sprawa, ale w związkach jednak robi różnicę.

Dragomir

Postępaki wszystko przyklepią. Niektórzy lewicowcy mieli nawet pomysły, by pedofilię podciągnąć pod orientację. Czekamy jeszcze na zoofili i pozostałych -fili, oni wszak też mają prawo do miłości.

GeddyLee

nie zesrajcie się tam

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
Dodunia00 Odpowiedz

Skończ z seksem na 2 miesiące i poznaj ją i skończ lub kontynuuj związek. Gadanie księży o czystości przed ślubem ma sens.

Postac

A jak partnerka ma zrozumieć ten nagły brak zbliżeń? Jako test, czy będą dalej razem? Słabe trochę.

Rfvbgt

Może jej powiedzieć o celu tego testu.

bazienka

jane jasne, czystosc przed slubem, a potem ladujesz z typem, ktory robi swoje i zasypia albo z jakims amatorem bdsm
zadnego slubu przed seksem

Cystof

Tych samych księży dobierających się do ministrantów?

Eliks Odpowiedz

W sumie to normalne. Związki czysto fizyczne poza przyjemnością nic nie wnoszą i nie mają szans na przyszłość. Jedynie prawdziwa przyjaźń oparta na zrozumieniu i zaufaniu z domieszką seksu jest kluczem do szczęścia.
Nie bez powodu nastają kryzysy i rozpady związków, gdy jeden z partnerów znajdzie sobie w pracy "przyjaciółeczkę/przyjaciela", z którym świetnie się dogaduje.

Ambiwalentnie136 Odpowiedz

Im szybciej to skończysz tym lepiej.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie