W gimnazjum miałam w klasie taką Anię. Ania była świetna, wszyscy chcieli się z nią przyjaźnić, a ja nawet nie miałam startu - ona taka mądra, ładna, ja średnia w nauce i gruba. Zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, jakiego zespołu słucha Ania, szybko nadrobiłam dyskografię (chociaż wcale mi się nie podobali) i kupiłam sobie bluzkę z ich logo. Już tego dnia, gdy pierwszy raz ją założyłam, Ania podeszła do mnie i z entuzjazmem oznajmiła, że też ich słucha. Ja byłam „bardzo zaskoczona”, ucięłyśmy sobie pogawędkę na ich temat (trzymałam się tych utworów, które zdążyłam przesłuchać).
Dzisiaj, prawie 10 lat później, Ania jest moją najlepszą przyjaciółką i w sumie tylko ze mną z dawnej szkoły utrzymuje kontakt. Nadal nie wie, że ta przyjaźń zaczęła się od oszustwa.
Dodaj anonimowe wyznanie
W sumie to naprawdę słuchałaś tego zespołu skoro przesłuchałaś całą dyskografię. Zaś przyjaźń opiera się na trwalszych fundamentach niż ten sam gust muzyczny, który też się zmienia
Mój starszy brat posunął się o krok dalej. Zapuscił włosy i zaczął się kreować na zwolennika mocnych brzmień by zaimponować dziewczynie. Są już razem prawie od 20stu lat.
Tu już pewne ryzyko było. Jakby go przy wódce metalowcy zdemaskowali mógłby dostać po mordzie.
Nie ważne jak ktoś jest sławny, bogaty, piękny, czy inteligentny.
To taki sam człowiek jak Ty, jeżeli podejdziesz do niego jak do człowieka, a nie jak do eksponatu w muzeum to się okaże, że ważne są inne sprawy niż to że się różnicie w jakiejś dziedzinie.
To bardzo niewinne oszustwo i koleżanka nie poniosła żadnej straty. Jakby nie chciała się z tobą przyjaźnić to mogła łatwo przerwać znajomosć. Tak samo żaden chłopak jak pierwszy raz umawia się z dziewczyną nie mówi jej że ma małego i cienkiego penisa.
Musisz jej powiedzieć 😂
Zawsze staramy się zaimponować osobom, które lubimy, nie ma w tym nic złego, tak długo jak jesteś szczerą przyjeciółką, bo teraz to mnóstwo ludzi którzy chcą przyjaźnić się z innymi dla fejmu.