#WW7io

To raczej będzie apel i prośba do Was niż wyznanie.

Sylwester 2017/2018, ja plus kliku znajomych, alkohol, muzyka, ogólnie miła atmosfera. Wybiła godzina 24, wszyscy składamy sobie życzenia. Godzina 24.15, słyszymy straż pożarną jedną, drugą, trzecią. Koleżanka z płaczem przybiega do nas z informacją, że nie ma auta jej brata i to na pewno do niego jechali strażacy. Wraz z kolegą zakładamy szybko buty i biegniemy kilka kilometrów wzdłuż drogi. Mijają nas dwie karetki na sygnale. Po dotarciu na miejsce wypadku widzimy roztrzaskany i złamany samochód w połowie. Silnika nie ma w aucie, tak samo jak kół, które odpadły. Wtedy ogarnął mnie okropny strach, nogi odmówiły posłuszeństwa. Od strażaków dowiadujemy się, że stan kierowcy jest krytyczny. Widzimy, jak nasz kolega jest wyciągany z wraku. Żyje, kontaktuje, choć majaczy.
Szybko wracamy do naszych znajomych. Dzwonimy po kogoś trzeźwego i z autem, aby móc się dostać do szpitala, a resztę osób przetransportować do domów. Jesteśmy w szpitalu, ja wraz z kolegą i siostrą poszkodowanego. Czekamy na jakiekolwiek informacje. Nie wiem jakim cudem, ale kilka godzin upłynęło mi strasznie szybko. Wychodzi lekarz z informacją. Chłopak 22 lata, złamany kręgosłup, paraliż od pasa w dół, wstrząs mózgu. Śmigłowcem został przetransportowany do innego miasta. Walczy o życie.

Jaki był powód, że wsiadł po pijaku do auta? Nie wiemy. Nie mamy pojęcia kiedy nam znikł z oczu. Nikt z nas się czegoś takiego nie spodziewał.

Proszę Was, drodzy anonimowi, nie pozwólcie, aby cokolwiek Was zmusiło do tego, aby wsiąść do auta po pijaku, pilnujcie siebie nawzajem, jak jesteście w gronie znajomych. Kilka minut może zmienić Wasze lub czyjeś życie.

Nie wiem, kiedy się z tego pozbieramy. Obwiniamy się, że go nie pilnowaliśmy, ale nigdy nam nie przyszło do głowy, że może być tak nieodpowiedzialny. Na szczęście nie zrobił nikomu innemu krzywdy.
Arezczs Odpowiedz

Może to okropne i takie na pewno jest, ale cieszę się, że w tej sytuacji nie ucierpieli niewinni. Współczuję, ale jakby to nie zabrzmiało - sami są sobie winni. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy i odzyskacie radość z życia.

little38 Odpowiedz

Z takimi apelami jest moim zdaniem troche jak z akcjami przeciw okrucieństwu wobec zwierząt - nie mają zbyt wiele sensu. Bo jelsi ktoś jest normalny, to nie przyjdzie mu do głowy jazda po pijaku ani krzywdzenie żadnych stworzeń -w żadnych warunkach - a jeśli ktoś jest pieprznięty, to ani apele, ani billboardy tego nie zmienią...

little38

Ufek, każdy, kto ma IQ większe niż rozmiar buta rozumie konsekwencje swoich działań, morałów internetowych do tego nie potrzeba.

Aliccjaa

Te apele bardziej denerwują niż cokolwiek dają, bo jeżeli ktoś nie ma rozumu to zrobi to i tak

InKogutto

Jednak autor na początku napisał że będzie apel. Jeśli nie chcecie nie czytacie, prosta sprawa. Nie rozumiem czemu potem macie o to pretensje

Lunathiel

A według mnie warto rozpowszechniać każdy materiał, gdzie racjonalnie wyjaśnia się czemu pewne zachowania są szkodliwe. Ba, nawet samo powiedzenie "*cośtamcośtam* to głupota i ponosi się za nią poważne konsekwencje" to zawsze o jeden krok więcej w dobrą stronę, niż olanie sprawy i nie rozmawianie o niej. Szkodliwe, niebezpieczne i zwyczajnie głupie zachowania trzeba głośno i wyraźnie piętnować, bo im więcej się o tym słyszy, tym więcej osób ma świadomość, że trzeba na to zwracać uwagę i reagować. Więc owszem, może ludzie zdolni do takich zachowań nie zapamiętają apelu. Ale może zapamięta go ich rodzina czy znajomi i potencjalnie feralnego dnia np. zabiorą im kluczyki.

little38

Luthianiel, nie przekonałaś mnie - czy to jakaś enklawa debili, że nie wiedzą sami, że nie wsiada sie za kółko po alkoholu? Nigdy nie pogryzł mnei tygrys, ale nie chciałabym tego doświadczyć, bo zakładam, jakie to nieprzyjemne doznanie. Do tego służą rozsądek, zdolność przewidywania i odrobina wyobraźni. Wiec jeśli ktoś nie umie ocenić skutków jazdy po pijaku, to nie wierzę, że ogarnie sprawę po bilboardzie czy historyjce w necie, chyba tylko kijem po garbie ewentualnie go przekona

Realistice Odpowiedz

"Boję się tylko ljednej rzeczy - wódki, bo po niej już niczego sie nie boję". Osobiście uważam, że alkohol umiarkowany jest dobry, bo wpływa pozytywnie na towarzystwo ale przedawkowany sprowadza głupotę

metr50iZyletka Odpowiedz

Wiem, że łatwo to mówić komuś z zewnątrz, a podświadomość i tak pewnie robi swoje, ale naprawdę nie powinniście się obwiniać. Dorosły facet odpowiada sam za siebie, przykro mi, że odpowiada aż tak poważnie, ale wy nie mogliście przewidzieć, że zrobi taką głupotę. Pozostaje tylko życzyć wam żeby wszystko się jakoś ułożyło

Slonepaluszki Odpowiedz

Szczerze? Bywałam pijana, że ledwo mogłam isc, ale zawsze trzeźwo myslalam. Nie wiem skąd to sie bierze, że ktos po „pijaku” robi jakies głupie rzeczy, serio. Chce byc chyba specjalnie takim zajebistym gościem, ze on to zrobi i ch*** bo nagle ma tyle odwagi, ze cholera wszystko moze. I nie, nie współczuje. Idiota sam sobie to zrobił ;)

malinowalejdi Odpowiedz

Godzina 24.15.

Aliccjaa

Tak z ciekawości jakich rejonach?

LeonardTwarz

I mowicie "za 5 25."?

wroblitz

I jeszcze ten "Sylwester 2017 / 2018". Alicjo, zakładam że chodzi o rejony intelektualnej patologii, co zresztą potwierdzałoby zachowanie kolegi opisanego w wyznaniu.

Yaven Odpowiedz

Pamiętam pierwsze wyznania na tej stronie - śmieszne, czasem wstydliwe sytuacje z życia, teraz to opowieści całego życia, dramaty, apele.

KartonowaPacynka Odpowiedz

Jak najbardziej rozsądne słowa, choć powinno być to bardziej niż oczywiste, że pod wpływem alkoholu i innych używek nie prowadzi się samochodu.

No i nie istnieje taka godzina, jak 24.

Jeff Odpowiedz

Jesteś strasznie nieodpowiedzialny, jak mogłeś go nie upilnować?!

Sylilia

Nieodpowiedzialny jest ten, co wsiadł za kierownicę pijany.

Dodaj anonimowe wyznanie