#W7RtB

Kilka lat temu moja sąsiadka miała wypadek motocyklowo-samochodowy. Razem ze swoim chłopakiem jechali motocyklem ze szkoły, jakiś tydzień przed rozpoczęciem matur. Dorota trzymała się swojego chłopaka (widok niczym z romantycznych scen w filmach). Skrzyżowanie równorzędne. Prawa wolna. Wojtek decyduje się jechać. I to był błąd. W połowie skrzyżowania w tył motocykla uderza rozpędzony samochód.
Dorota zaczyna walkę o życie, kiedy jej chłopak ma tylko złamaną rękę i nogę.

Udaje się ją uratować, jednak pada życiowy wyrok - wózek inwalidzki. Dziewczyna załamuje się. Jednak jej chłopak jest cały czas przy niej. Po powrocie ze szpitala pomaga, opiekuje się. Choć nie jest mu lekko uważa, że jest winny. Z czasem poczucie winy mija. Wie, że jest przy dziewczynie, bo faktycznie kocha ją taką, jaka jest.

Dziś Wojtek oświadczył się Dorocie, bo - jak sam mówi - wózek jest ograniczeniem, ale nie jest to bariera nie do pokonania.
ReginaPhalange22 Odpowiedz

Dlaczego opisujesz nie swoją historię? O jak ja bym się wkurzyła gdyby jakąś moja znajoma zdecydowała, że coś z mojego życia jest warte opisania w internetach...

3timeilosepassword

Mi tam się wydaje, że Wojtek to on

3timeilosepassword

Czyli autor wyznania

KrowkaMaja Odpowiedz

Czy tylko ja uważam jego zachowanie za normalne? Czym sie ekscytowac tez bym byla przy moim chodzby nie wiem co. Poki śmierć nas nie rozłączy i tyle. Elo

Dodaj anonimowe wyznanie