#W5FRb

Miałem może 6 lat i ogromną ochotę na coca-colę, więc wygrzebałem jakieś drobne i udałem się do sklepu.

Kupiłem colę w szklanej butelce i miałem zamiar wyjść ze sklepu, gdy usłyszałem od mojej kochanej pani sklepowej "Tylko zwróć, proszę, butelkę".
 
Byłem przerażony. Wyszedłem ze sklepu, próbując nie dać po sobie tego poznać. Całą drogę płakałem i zastanawiałem się, jak można zwymiotować taką butelkę. Przecież ja nie dam rady tego nawet połknąć!
BlachazRdza Odpowiedz

Wyobraźnia za dzieciaka jest naprawdę fajna ;)

Neutrino

Ja bałam się kupić sprite'a w puszcs z obawy, że ktoś pomyśli, że to alkohol. Chyba nawet mi się wydawało, że sprite to piwo. Nie wiem, co wtedy siedziało mi w głowie.

Anonwho Odpowiedz

Z tymi butelkami to w ogóle śmieszna sprawa. Kiedy kupuję piwo w osiedlowym sklepiku, pani za ladą za każdym razem pyta się czy są butelki, a ja mam nieodpartą ochotę odpowiedzieć jej, że są, inaczej by się rozlało. Nigdy, jak długo chodzę do tego sklepu, nie usłyszałem sprecyzowanego pytania "czy doliczyć butelki".

marysiienka

Ona przecież pyta, czy masz butelki na wymianę.

KromkaSzynki

Thank you, Captain Obvious

koziamama Odpowiedz

I co? Oddałeś butelkę?

Alexx3 Odpowiedz

oja zaśmiałam się
dajcie plusy autorowi! XD

batgirl96

Autorowi dali, Tobie nie.

Dodaj anonimowe wyznanie