#VzZz9

Dzisiaj nawrzeszczał na mnie niepełnosprawny chłopak za to, że „ordynarnie się na niego gapiłam, jakby był jakimś pawianem w klatce ogrodu zoologicznego”. Świadkowie tej sceny stanęli za nim murem i zostałam nawet nazwana przez jakąś niebieskowłosą dziewczynę „uprzywilejowaną suką”. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię…

Fakt, zatrzymałam na dłużej niż chwilę wzrok. I nie, nie dlatego, że chłopak jeździł na wózku inwalidzkim, ale dlatego, że był to najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego w życiu widziałam i straszliwie chciałam do niego zagadać, ale wstyd zupełnie mnie sparaliżował i jedyne, co mogłam zrobić, to gapić się na niego bez słowa.
CarolinaReaper Odpowiedz

Cóż, dobrze, że nie zagadałaś. Ale w sumie jakbyś mu na odchodne powiedziała o tym, to by mu się głupio zrobiło i może następnym razem by się nie zachowywał w ten sposób.

maIasarenka Odpowiedz

Widocznie był piękny tylko na zewnątrz.

Vito857 Odpowiedz

Z jednej strony się chłopakowi nie dziwię, bo w niepełnosprawnych to się czasem ludzie wgapiają jakby kosmitów zobaczyli, z drugiej - reakcja była zdecydowanie przesadzona.

Qehayoii Odpowiedz

Ta niebieskowłosa trzymała moze jego wózek albo siedziala mu na kolanach?
Bo inaczej brakuje tutaj jeszcze tylko tęczowego jednorożca...

DioBrando Odpowiedz

Dobrze, że Ci do dupy nie nakopał.

Powazny Odpowiedz

Widac nie tylko cialo mial dysfunkcyjne
Uprzywilejowana suka? DObre, tego ne znalem

Dodaj anonimowe wyznanie