#VxUu0
To były święta. Zjechała się cała rodzinka, wraz z pewną cioteczką. Owa ciotka zaczęła mnie wypytywać o różne rzeczy: „A jakie lubisz zwierzątka?”, „A gdzie tatuś pracuje?” i inne takie. Nagle padło pytanie:
– A mamusia z tatusiem się kochają?
– Tak.
– A jak mama mówi na tatusia? Misiu, kochanie?
– „Ty łajzo” mówi.
Wszyscy wzrok na mnie, nikt się nie odezwał. Wszyscy byli zszokowani moją odpowiedzią. Ciotka przestała mnie więcej pytać. :D
Dla sprecyzowania – moja mama jest cholerykiem, ma wybuchowy charakter, więc czasem coś palnie niemiłego. Jak rodzice się kłócili, to na całego. Ale moja mama nie jest złą osobą i z wiekiem już nie jest taka nerwowa :)
Typowa baba. Ale jakby ojciec wyzywał matkę, to byłaby przemoc, a tak to mama nie jest zła, tylko gnoi męża i wylewa na niego swoje frustracje.
Ej, chyba należy nam się (kobietom) rekompensata za tysiące lat poniżania, wykorzystywania i wyzyskiwania przez bezduszny patriarchat? Nie uważasz tak konfederasto?