#ViUuJ
Po dłuższym czasie do tańca poprosił mnie jakiś obcy facet. Nie powiem, tańczyło się nam genialnie. W rozmowie powiedziałam tylko, albo aż, jak mam na imię, gdzie studiuję oraz z jakiego miasta pochodzę. Po kilku piosenkach podziękowałam za taniec i wróciłam do swoich znajomych.
Następnego dnia na Facebooku dostałam od niego wiadomość, z zapytaniem jak się czuję, oraz zaproszenie do znajomych. Przeraził mnie trochę fakt jak mnie znalazł, bo na profilu nie mam żadnych zdjęć, a mamy tylko jednego wspólnego znajomego. Zaproszenie odrzuciłam i zapomniałam o nim. Na tydzień.
Od tamtej pory codziennie dostaję wiadomości coraz bardziej nachalne, czy bym nie chciała z nim pójść potańczyć/ na kawę/ do kina. W tym tygodniu nawet codziennie czekał przed moim wydziałem. Nie docierają do niego już bezpośrednie teksty żeby spadał, bo nigdzie z nim nie pójdę. Coraz bardziej boję się wychodzić z domu i za każdym razem jak do niego wracam, oglądam się, czy za mną nie idzie.
Nie wiem, czy przesadzam czy nie, ale jeżeli się dowie gdzie mieszkam, to od razu zgłaszam go na policję. Mam tylko nadzieję, że do tej pory sobie odpuści.
Skoro podałaś tylko tyle informacji o sobie a on cię znalazł to mogło być też tak, że on dobrze wiedział kim jesteś i tylko czekał na okazję żeby gdzieś cię zaczepić.
Ja wiedziałam tylko, jak ma na imię kolega i z jakiego województwa pochodzi, znalazłam go na fb po jednym zdjęciu. Uczelnia daje dodatkowe punkty zaczepienia ;)
Nie szukajmy tutaj teorii spiskowych i nie wysnuwajmy zbyt daleko idących wniosków. Widocznie autorka ma na profilu wypisane uczelnię oraz miasto, z którego pochodzi, więc odnalezienie takiego profilu nie jest trudne. Też kiedyś odnalazłam profil kolesia, którego znałam tylko imię i to, gdzie pracuje. W internetach się nie schowasz.
Było tu jedno wyznanie o na mierzeniu gdzie dziewczyna mieszka, studiuje, jakie ma auto, itp po 3 zdjęciach z Instagrama i uczelni więc...
No dobra, ale podstawowe pytanie: czy Ty mu powiedziałaś wprost, że nie jesteś zainteresowana? WPROST - a nie w stylu "umm, no nie mam czasu dzisiaj...", "wiesz co, spieszę się..." czy "umówiłam się akurat z koleżanką...".
Bo jeśli tak to śmiało na policję.
Naucz się czytać :p
"Nie docierają do niego już bezpośrednie teksty żeby spadał, bo nigdzie z nim nie pójdę"
często próba podrywu przez kogoś nieśmiałego jest podoba do stalkingu, kwestia znaleźć różnicę, jeżeli mu napiszesz że nie życzysz sobie tej znajomości a on dalej będzie się naprzykrzał, to stalking, postrasz go paragrafem
Najważniejsza zasada w kontakcie ze stalkerem: NIE REAGUJ
dla takich osób każda wiadomość,każde słowo,które powiesz będzie zachęta do dalszego nękania.
Jeśli czujesz,że on jest niebezpieczny i że Cię prześladuje to zgłoś to na policję. Może Ci pomogą
Nie chcę cię zniechęcać ale policja cię oleje, miałam stalkera. Ponad miesiąc ciągłych telefonów, tysiąc smsow (ponad sto dziennie czasem wysyłał), ciągle zakładał nowe konta, bo wszystkie blokowałam... Kiedy napisał mi mój dokładny adres w smsie stwierdziłam, że teraz to już miarka się przebrała. Policja? Facet prychnął i powiedział, że on mi nawet nie groził, oni się wykroczeniami nie zajmują. I odesłał do komendy oddalonej o 30km.
Nazwisko też podalas ? Czy nawet bez nazwiska cię znalazł?
@RudaWiewiorcia uwierz mi, że bez nazwiska łatwo jest tak kogoś znaleźć. Wystarczy wejść na np spotted danej uczelni, wejść na profil kogoś kto skomentował, wpisać imię osoby której szukasz i przy odrobinie szczęścia się znajdzie. Ja tak zrobiłam żeby znaleźć mojego (już teraz) chłopaka :p
Macie tylko jednego wspolnego znajomego... no ciekawe jak Cie znalazl...
Są dwa sensowne, niewymagające łamania prawa, wyjścia:
Zgłaszasz się na policję
Wychodzisz z nim na miasto i zachowujesz się obrzydliwie - zjadasz przy nim gluty, smarkasz, drapiesz po tyłku, no, zachowujesz jak najgorzej wychowana, co może go od siebie wystarczająco odrzuci.
Stalker zadzwon na policję
Umów się z nim gdzieś i nie przyjdź. Może odpuści, a jak nie to już chyba zostaje tylko policja
Wtedy będzie pewnie jeszcze bardziej nachalny a może i agresywny...