#Vg0NM

Kościół, losowa niedziela, msza dla dzieci, godzina ok. 12. Koniec mszy. Ja lat 4-5, składający zdania jak młodociany Mickiewicz, otwarty i szczery jak na beztroskie dziecko przystało. Widzę tłum ludzi pchający się do drzwi, tratujący wszystko na swojej drodze niczym stado bawołów. Gwar, totalny rozgardiasz. Moja rodzicielka gotowa pójść w jego kierunku. Ja chcąc ratować swoją mamę wykrzyczałem: "Mamo, my jesteśmy kulturalni, zaczekamy sobie". Los chciał, że powiedziałem to zdanie akurat, gdy ludzie zatrzymali się i nastąpiła chwilowa cisza. Cały naród spojrzał krzywo na małego bohatera, po czym na matkę tegoż śmiałka i nagle wszyscy zaczęli się wzajemnie przepuszczać. Mały bohater udał się do wyjścia wraz z matką dumny z siebie.

Mały człowiek, wielkie serce - tak mnie wychowano.
Lustandgreed Odpowiedz

Dobry chłopak z Ciebie ale wyznanie niestety mało anonimowe

Dragomir

Jednakoż lepsze niż jakby go dupa oszukała.

Lipcowa

Rany, to jakie według ciebie ma być anonimowe wyznanie? Jak się opisuje, że sie siedzi samemu w domu? No to wtedy już nic ciekawego się na tej stronie nie pojawi. Jak są dwie osoby, to jeszcze jest anonimowe, a jak trzy to nie? Czy może jakieś inne kryteria?
Ale wy zrzędzicie.

PiratTomi

No nie wiecie? Gdyby się sfajdał w majtki to byłoby anonimowe, a tak to się nie łapie.

Już wolę takie wyznania niż te o depresji, baity czy apele.

HeavyLikeAWitch Odpowiedz

Tęsknię za Retiro Q.Q

Corazwiecejpustki

Ale tak czysto intelektualnie, czy... inaczej?

HeavyLikeAWitch

Tak czysto internetowo, bo inaczej to go nie znam. Miał chłopak lekkie pióro.

Dodaj anonimowe wyznanie