#VbDXS
W pierwszej klasie liceum w ramach integracji wyszliśmy klasowo na miasto. Jak to bywa, zaczęliśmy się coraz bardziej rozkręcać. W końcu ktoś rzucił wyzwanie "niech ktoś pójdzie i wyrwie jakąś laskę". Jako że zbyt piękny nie byłem, to żeby zwalczyć moją nieśmiałość powiedziałem, że ja to zrobię. Wtedy nigdy nie miałem dziewczyny i nie miałem pojęcia co zrobić. Postanowiłem wykorzystać pewien "trik". Polega on na poproszeniu wybranki o zadzwonienie do np. kumpla pod pretekstem rozładowanego telefonu. Jednak podajecie swój numer i dziewczyna sama do ciebie dzwoni.
No to wracając do historii wielkiego podrywu. Znalazłem dziewczynę, która nie wyglądała na śpieszącą się. No i podchodzę i mówię: "Hej, słuchaj, bo mam taki problem. Założyłem się z kumplami, że poderwę jakąś dziewczynę z pięknymi oczami"(serio miała piękne oczy).
Dziewczyna już otwierała usta, żeby coś powiedzieć, ale ja w tym momencie wziąłem ją na ręce i powiedziałem: "No i właśnie zostałaś poderwana".
Ona zaczęła się śmiać, ja też. No ale na tym skończyć się nie mogło.
"No to mam problem. Bo rozładował mi się telefon i nie mogę znaleźć moich kumpli, mogłabyś do jednego z nich zadzwonić i powiedzieć, że Michał tu jest?".
Ona: *przez śmiech* "jasne!"
No i zadzwoniła do mnie. Znowu zaczęła się śmiać, podała mi swoje imię i odeszła.
Dzięki tej akcji nabrałem śmiałości i odwagi i w klasie zdobyłem wspaniałych przyjaciół.
*znane wszystkim zakończenie*
Dzisiaj wieczorem chcę się oświadczyć ;)
Ta historia poprawiła mi humor :)
Mi też ☺
Szacun kolego! :D
Zajebiste!
Dokładnie, nieźle się usmialam
Babciu! To jest zajebiste!😂
Pamiętam takiego jednego podrywacza,z moich lat młodzieńczych...Wiosenny dzień,pierwszy w miarę pogodny po dwóch tygodniach deszczu,kałuże wielkie i błoto wszędzie.Podchodzi do mnie chłopak i z poważną miną rzecze w te słowa:"Chyba padało,bo chodniki mokre!"...Tak mnie tym rozśmieszył,że poszłam z nim do tego kina.Ale potem okazało się,że to nie było takie poczucie humoru,tylko ciężka odmiana tępoty,więc na tym jednym seansie filmowym się skończyło😊
Jak siedziałam z koleżanką w parku, to podbił kiedyś do mnie ziomuś z prośbą, czy wyślę SMS na podany przed niego numer o treści typu "już jestem". Kumpela rzuciła po sytuacji taką właśnie myśl, że może chciał mój numer. No cóż, dalej nie napisał... :v
Napisz czy się zgodziła!
Ooo ❤️❤️
Świetny podryw, może ktoś podłapie i wypróbuje na mnie? :D
Ale super historia😃
Urocze <3
Cudowna historia :)