Nigdy nie miałam orgazmu ze swoim chłopakiem. Jesteśmy razem 7 lat, a ja w trakcie seksu nie czuję nic. Nie jest mi źle, nic mnie nie boli (no czasem minimalnie), ale też nie jest mi dobrze, przyjemność to żadna. Nie jest mi z tego powodu przykro, nie da się tęsknić za czymś, czego się nigdy nie znało. Co prawda nie jest moim pierwszym partnerem, ale z poprzednim było tak samo. Najbardziej dziwne jednak jest to, że mieliśmy 3 lata temu przerwę w związku, w trakcie której krótko spotykałam się z innym facetem i z tamtym miałam orgazmy. Mimo to, nadal za nimi nie tęsknię ani odrobinę. Wręcz przeciwnie, nie chciałabym teraz nagle, żeby coś się zmieniło, po tylu latach brak orgazmu jest już moją strefą komfortu, nie chcę robić jakichś dziwnych min, wydawać dziwnych jęków. Z tym, z którym je miałam, niby było to przyjemne, ale nie aż tak, żeby nie móc bez tego żyć, a zawsze po czułam się niezręcznie i niekomfortowo. Przed tym jednym myślałam, że jestem aseksualna, teraz to już sama nie wiem, co ze mnie za dziwadło.
Ot, takie moje dziwactwo, o którym nikt nie wie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Aseksualizm to całkowity brak pociągu seksualnego, a nie brak orgazmu.
Tyle razy na anonimowych przeczytałam "ot, takie moje dziwactwo" że aż znienawidziłam to zdanie.
Ja ma tak z "nazwijmy go/ X, Y,...".
Kurtyna przebija wszystko w tym niesławnym zestawieniu. I jeszcze badum...tssss czy jakoś to leciało.
A co na to Twój chłopak? 0_0
"Ot, takie moje dziwactwo, o którym nikt nie wie".
Może warto pogadać z psychologiem-seksuologiem?
Skoro możesz osiągnąć orgazm fizycznie to być może masz jakieś blokady psychiczne.
Warto też próbować nowych rzeczy i urozmaiceń i nie mam na myśli przebrania się za pielęgniarkę:D, a mówienie partnerowi, by próbował być milimetr w innym miejscu niż jest.
@hvafaen
"(...) i nie mam na myśli przebrania się za pielęgniarkę:D"
Potrafisz czytać ze zrozumieniem, Hva?
Dobrze się czujesz? Wpadasz w histerię, bo ktoś zwrócił uwagę na twój błąd?
Nie rozmawiaj z tym indywiduum. Hva, wcześniej etanolan, to rasowa debilka, uważająca się za boginię tej strony.
Widocznie nie za bardzo znasz swoje ciało. Dobry seksuolog, terapia, zabawy że swoim ciala i partnerem powinny pomóc. Wszystko powoli i spokojnie. Trzeba też sporo rozmawiać nie mówiąc o grze wstępnej która jest bardzo istotna w takiej sytuacji. Twój partner też powinien się skupiać więcej na Tobie
A może tego partnera traktujesz jak ojca/brata/syna?
To żenada, ale fajny związek, tutaj parę lat razem, potem pobzykane trochę, potem siup to chłopaka leżeć jak kłoda w łóżku i udawać w sumie nie wiadomo co, a typ przez 7 lat nie przejawia zainteresowania jak tam Wasze życie seksualne? Abstrakcja lub żenada