Ta historia miała miejsce 5 lat temu. Byłem z dziewczyną w restauracji. Zamówiliśmy ciastka. Gdy je jedliśmy, moja dziewczyna zrobiła dziwną minę i po chwili wyjęła coś z ust. To był pierścionek. Ona szczęśliwa, rozpłakała się i krzyczy TAK! Ale ja nie mam pojęcia o co chodzi. Ludzie zaczęli bić brawo i patrzyli na mnie ze zdziwieniem dlaczego nie klękam i nie wkładam jej pierścionka.
W końcu zaskoczony całą sytuacją, zrobiłem to.
Okazało się potem, że obsługa restauracji pomyliła zamówienia i to ciastko z pierścionkiem miało być dla dziewczyny, która siedziała ze swoim chłopakiem parę stolików dalej.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ha ha uśmiałam się:) chce widzieć Twoją mine! To się chłopie wpakowales:)
Tak serio, szkoda mi tamtej pary.. Ale pomysł głupi, z moim talentem udlawilabym się
Peonia, oj tam, jakoś by poszło :D
Jestem ciekawa, co dalej:) wyplątałeś się z tego? ;) czy planowaliście ślub ;p
Ciekawe jaka była reakcja tego chłopaka co chciał zrobić niespodziankę swojej dziewczynie Xd
Uuu rozczarowanie dziewczyny musiało być ogromne, ale mam nadzieję ze później były prawdziwe zaręczyny :)
doszło do ślubu? co się stało z drugą parą? a przyznałeś się?
No i miałeś z głowy zaręczyny ;)
Los chciał Was połączyć 😊
To było przeznaczenie! Heheh ;)
No nieźle 😃😂
w sumie to wyznanie uswiadomilo mi jedna rzecz- niegdy, przenigdy nie marzylam ani o slubie, ani o zareczynach, odpowiadal mi zawsze wolny zwiazek. Teraz jestem sama i wydaje mi sie, ze nigdy nie chcialam slubu, nie bo jestem taka niezalezna, tylko po prostu nie trafilam na 'prawdziwa milosc'.. zawsze bylam z kims, z kim bylo mi po prostu dobrze i go po prostu kochalam, jednak teraz zdaje sobie sprawe, ze to nigdy nie byla milosc na zaboj.. zawsze marzylam o jakims wyidealizowanym typie, na ktorego w realnym zyciu pewnie nigdy nie trafie;/ wiec zostane stara panną, bo nie cche się zenic na siłę...
Wychodzić za mąż* ;)
w niektórych regionach mówi się "żenić" :D
hhaa, zawsze mnie wszyscy poprawiaja, a ja dalej nie mogę się nauczyć ;/