#VCB3c
Ma odłożone po córce sporo ciuchów, wózek, kojec, zabawki itp.
Kiedy odprowadzała mnie do drzwi, spytała, czy mam jakieś potrzebujące rodziny, bo ona to chętnie odda za darmo.
Wystawiła je za darmo w internecie, ale nikt ich nie chciał, to pomyślała, że może któraś z "moich" rodzin będzie to chciała.
Wniosek nasuwa się sam, ci co mają mniej dają czasem więcej niż ci, którzy mają wiele.
A najlepsze są ogłoszenia: "biedna, samotna mama przyjmie rzeczy dla dziecka, ale będzie dziewczynka więc wozek koniecznie w dziewczęcych kolorach, ubranka tylko śliczne, slodziutkie, różowe, chodzik różowy, jeszcze raz podkreślam rzeczy dla dziewczynki!"
Jakbym nie miała w co dziecka ubrac, czy wozić to kolor i ogólnie wygląd byłby naprawdę obojętny. Kiedyś chciałam oddać rzeczy po synku, to tak zaczęły kobiety wybrzydzac, że odechcialo mi się dobroczynnosci i sprzedalam wszystko za niemałą sumę.
Racja!
Sam niewiele mam, lecz wspomagam finansowo panie, które stoją skąpo ubrane na skraju lasu przy drodze.
Wiem, wspaniały ze mnie człowiek.
uwielbiam tego typu humor :)
Kupujesz od nich grzyba?
One chcą wykarmić dzieci.
Tylko dlaczego ostatnio agresywnie zareagowała jedna pani, gdy chciałem jej dać karton konserw? :/
Za kobietami nie nadążysz ;(
Ludzie, uwielbiam Was :D poprawiliscie mi humor!
Haha, ostatnio się tak uśmiałam jak kroiłam chleb
You made my day. :)
Śmiechnęłam z waszych komentarzy srogo :D
A jaki skromny😉
Leśne ssaki dziękują.
jakbyś je wspomagał finansowo to po prostu byś im dawał kasę, a nie ruchał za jakieś grosze
Mam inne wnioski. Ludzie czesto nie chcą nic za darmo, bo boją się, że jest jakiś haczyk.
Mam szwagierkę która ma 4 dzieci , 2 córki ,Ponieważ dorobiłam sie tylko jednej dziewczynki, wszystkie ubrania oddawałam młodej siostrzenicy męża (córka zawsze była schludna dziewczynką , wiec były prawie nowe).Przestałam jak mi teściowa sie wygadała ,że ona w 80% pali nimi w piecu. Wole wrzucic do kontenera z odzieżą dla biednych .
Też chciałam kiedyś oddać ciuchy po córce potrzebującej mamie i co? Przyjechała, zobaczyła, że nie mają firmowych metek i mnie autentycznie wyśmiała. A ciuchy na prawdę w dobrym stanie, córka szybko wyrosła, krótko używała...
Teraz oddaję zawsze do domu samotnej matki, tam na pewno się nie zmarnuje ;)
Albo ci biedni są biedni właśnie dlatego, że wydają pieniądze, ale ich nie odzyskują :p
Często jest tak, że ten kto zna biede i sam ma mało, podzieli sie tzw ostatnią kromką chleba :)
Dlaczego "klientka"? A nie na przykład "podopieczna"? Klient to w sklepie..
W pomocy społecznej przyjęło się tak że na ludzi którzy korzystają z pomocy nazywa się klientami, jak dla mnie słowo "podopieczna" w tym znaczeniu jest zbyt pejoratywne.
Nie miałam na mysli tego, ze koniecznie musi byc używane słowo podopieczna. Miałam na myślicie to, ze klientka raczej nie pasuje ...
Większość osób korzystających z pomocy społecznej pobiera zasiłki. Jak nazwiesz taką osobę? Zresztą tu autorka dobrze Ci pisze, że tak się już przyjęło. Jest to zwyczajnie fachowa nazwa, zawodowa.