#V4oaX

Kilka lat temu jechałem zatłoczonym autobusem w moim mieście. Kilka przystanków przed moim dostrzegłem smutną dziewczynę ze łzami w oczach, która akurat weszła do autobusu. Zrobiło mi się jej żal, ale nie wiedziałem, jak jej pomóc. Jestem nieśmiały, więc nie podszedłem i nie zagadałem. Zamiast tego wpadłem na genialny pomysł, żeby połączyć się z jej telefonem za pomocą bluetootha. Jest taka funkcja w telefonie, że wyszukuje urządzenia w pobliżu i można wysłać prośbę o połączenie. Szybko zmieniłem nazwę mojego telefonu na uśmiechniętą buźkę i połączyłem się z jednym z trzech telefonów w autobusie, który jak ja też miał włączonego bluetootha. Miałem szczęście, od razu trafiłem na jej telefon. Połączyłem się tuż przed wyjściem na moim przystanku. Wychodząc, dyskretnie zerknąłem na dziewczynę. Udało się. Nie była już smutna, tylko przerażona. A ja zadowolony wyszedłem z autobusu z satysfakcją, że zmieniłem nastrój nieznanej dziewczynie.
upadlygzyms Odpowiedz

Śmiechłem srogo.
Bardzo mi się podoba ten typ humoru.

anonimowe6692 Odpowiedz

Jakiś czas temu mialam taką sytuację, że ktoś w autobusie płakał. Przez chwilę zastanawiałam się czy nie podejść, a potem przypomniałam sobie jak parę miesięcy przed tym zdarzeniem, sama jechałam takim autobusem płacząc po rozstaniu i ostatnie, czego bym wtedy chciała, to żeby ktoś podszedł i próbował mnie pocieszyc

ChomikGarbusek Odpowiedz

Ale brednie...

NieChceLoginu Odpowiedz

Zrobiłeś mi dzień :D

Dodaj anonimowe wyznanie