#V49CQ

Kiedy byłem gimnazjalistą, miałem tendencję do spóźniania. Wstawałem 2 godziny wcześniej, przestawiałem zegarki, a i tak nie pomagało.


Sprawę rozwiązał mały kotek, który zawsze o 7:20 był pod domem. Spieszyłem się głównie po to, żeby zdążyć go pogłaskać.

Pomógł mi i już się ani do pracy, ani szkoły nie spóźniałem.
Anonimowychipsoholik Odpowiedz

Każda motywacja jest dobra

Synapsee Odpowiedz

Ty się ucz lepiej punktualności od tego siersciucha

Gro9 Odpowiedz

Czekaj. Kot. Który jest punktualny ? I nie ma w tym gdzieś jedzenia ? O.o
Pytanie do kociarzy - czy to w ogóle możliwe ?

Ckawka

Tak, koty zazwyczaj są punktualne. Może nie małe, ale dorosłe robią obchód po okolicy w określonych godzinach przez określone punkty.

Hustla Odpowiedz

Fajna historia, ale czy prawdziwa?

HoustonNaZadupiu

Podważanie wiarygodności anonimowych wyznań jest bez sensu. Skoro są to wyznania anonimowe, to albo z góry zakładamy, że są prawdziwe i pozwalamy im na wywoływanie różnych emocji, albo na nie nie zaglądamy i nie marnujemy czasu, skoro w nie nie wierzymy. Więc być może ta strona nie jest dla Ciebie.

TylkoNaChwilke

Patrząc na punktualność z jaką mój prywatny i osobisty kot potrafi drzeć ryja wyznanie jest w 100% prawdziwe.
Koty nienawidzą nawet sekundy spóźnienia i kochają baaaardzo uregulowany tryb dnia. To takie małe, puchate skrzyżowanie autysty z psychopatą.

Ale i tak je kocham.

Hustla

Dla mnie ta historia jest mało prawdopodobna. Taka trochę "przesłodzona". Zwłaszcza to że autor dzięki kotkowi nigdy więcej się już nie spóźnił. No sory ale na tego nie łykam.
A po za tym Houston wierzysz we wszystko co jest na tej stronie?

Hustla

Jednaknachwilke
Twój argument do mnie trafia.
Też mam kota, jednak próżno szukać u niego takiej "dyscypliny". Kot kotu nie równy ☺️

Niezywa

Każdy może komentować jak chce.

NeonStars Odpowiedz

Zostawiam niezgubkę
.

Dodaj anonimowe wyznanie