Moja starsza siostra od wielu lat walczy z uzależnieniem od alkoholu. Od kilku miesięcy zatrzymuje się w naszym domu. Nie zliczę, ile razy musiałam sprzątać jej wymiociny i myć ją, gdy wypróżniła się w majtki. Nie pomagają rozmowy ani wizyty u specjalistów, a w dodatku nauczyła się manipulować terapeutami do tego stopnia, że przypisują jej najróżniejsze środki na zmyślone schorzenia. Leki w połączeniu z alkoholem dają jej taką „fazę”, że niejednokrotnie baliśmy się o jej życie. Nigdy nie zgadzała się na pobyt w ośrodku leczenia uzależnień. Jednak ostatnio pojawił się przełom – udało się nam ją przekonać, żeby podjęła się leczenia. Wtedy cała rodzina zgodnie zaczęła jej to odradzać, wręcz wymuszać, żeby nie zamykać jej w klinice, bo „co ludzie sobie pomyślą”...
Dodaj anonimowe wyznanie
Po pierwsze: Nie, nie musisz sprzątać po starszej siostrze. Ona musi to zrobić. Ewentualnie rodzice, bo to oni ja przyjęli i oni po części odpowiadają za jej alkoholizm.
Po drugie: terapeuta nie może nic przepisać, ale jeśli to był skrót myślowy i chodziło Ci o psychiatrów, złóż pismo do kierownika przychodni z kopia do konsultanta wojewódzkiego w zakresie psychiatrii (dane i adresy konsultantów są na stronie urzędu wojewódzkiego) i Rzecznika Praw Pacjenta z prośbą o kontrolę leczenia, skoro uzależniona siostra dostaje leki, które doprowadzają do zagrożenia życia jej i rodziny, oraz o ustalenie bezpieczniejszej terapii.
Możesz zrobić się też do MOPS oraz PARPA z prośbą o pomoc formalną, oni mają większe możliwości reakcji i nie mają kontekstu emocjonalnego jak Wy.
I poszukaj dla siebie terapii, najlepiej u psychotraumatologa lub terapeuty uzależnień, bo jesteś na prostej drodze do współuzależnienia.
Powodzenia!
Po trzecie: Nie musicie tego znosić ani jej namawiać na leczenie. Macie pełną podstawę do złożenia wniosku o leczenie przymusowe.
nie, że nie musi - nie może - alkoholik musi ponieść konsekwencje swojej przygody. To nie jest jednorazowa sytuacja.
Jeśli zawsze będzie mieć czysto, gdzie spać, co jeść i tak dalej to nie zmieni się nic.
Powiedz tej całej rodzinie że ją ZABIJĄ jeśli uniemożliwią jej terapię. Co ludzie pomyślą jak ona NIE BĘDZIE ŻYŁA??? TO raz. A dwa,natychmiast przestań po niej sprzątać i ją myć. Alkoholik musi sam zobaczyć co wyprawia
Terapeuta to jej nic nie moze przepisać, to musiał być psychiatra
Tu nie ma miejsce na półśrodki i liczenie, że może "znudzi jej due alkoholizm".
Ultimatum, leczenie albo wypad z domu.
Poza tym skądś ma środki na alkohol.
A gdybyśmy wszyscy próbowali włączyć tryb: ,,zero obsługi"? Trzymajcie się.
Zaproponuj rodzinie żeby ją do siebie wzięli.
Dlaczego po niej sprzątasz? Żeby miała komfort picia?
Zadbaj o siebie o ile to prawda i idź na terapię dla DDA