Moja córka, która chodzi do szkoły podstawowej, poprosiła mnie o zorganizowanie jej przyjęcia urodzinowego dla kolegów i koleżanek z klasy. Zgodziłam się i pomogłam jej w przygotowaniach. Zdecydowałam, że nie zostawię ich samych w mieszkaniu, ale za to odstąpię dzieciakom duży pokój, usuwając się do kuchni. Mimo wszystko była szansa, że ktoś z gości mnie zobaczy.
Usłyszałam: "mamo, albo pomaluj się mocno albo siedź mega cicho, dobra?".
Dodaj anonimowe wyznanie
Napewno zabolało. Ale teraz taka jest młodzież, chcą być zaakceptowani przez rówieśników. Porozmawiaj z nią i powiedz że jest ci przykro że się ciebie wstydzi przed koleżankami i wytłumacz że nie tylko ludzie umalowani i ładni są wartościowi. Najważniejsza jest rozmowa. powodzenia
Raczej niech się dowie dlaczego się wstydzi - może mama ma wąsa większego od niejednego taty, a brodę to u barbera golić powinna?
Dzieci widzą czy człowiek dba o siebie czy nie.
@Sara1234567 właśnie do "dowiadywania się" prowadzi rozmowa. . okej ale możesz wyszczególnić
@WprawoPatrz: Nigdy, przenigdy nie można podchodzić do dzieci tak jak Ty. Zakładać, że dziecko nie ma racji. Po takim tekście tłumaczenie dziecku, że nie tylko ładni ludzie są wartościowi jest tylko prowizorycznym rozwiązaniem problemu. Nie znamy sytuacji w domu Autorki. Nie wiemy czy dziecko ma w szkole złe wzorce i ocenia ludzi powierzchownie. A może to dziecko ma rację? Autorka przede wszystkim powinna zapytać czemu córka tak mówi. Pogadać ze swoim facetem. Może coś w tym jest? Może córce nie chodziło o tapetę nałożoną szpachlą, tylko o to że Autorka jest zaniedbana?Dziecko też może mieć rację.
@Czarnoloki Dwa razy w moim komentarzu jest podkreślona ROZMOWA! Gdzie jest napisane że dziecko nie ma racji ? ( nie widzę ) Pogadac ze swoim facetem ? WTF?!
Wylumacze bo nie dociera do niektórych.
Rozmowa - zjawisko między dwoma osobami, polegające na wymianie zdań, poglądów czy zapytań w celu dojścia do określonych celów, rozwiązania sporów i wyjaśnienia niedomówień. (w naszym kontekście)
pozdro.
Zastanawiam się zawsze, co to znaczy "teraz taka jest młodzież". Jak byłam dzieckiem, to słyszałam ten tekst o mojej dużo starszej kuzynce. Potem o sobie i swoich koleżankach. Teraz o obecnych nastolatkach, a za kilkanaście lat zapewne usłyszę to o swoim dziecku. Nasuwa mi się wniosek, że nastolatki nie są takie tylko teraz, tylko zawsze, w każdych czasach. To trudny wiek, który jedni przechodzą lepiej, inni gorzej, w zależności od charakteru, otoczenia, problemów. Krzywdzące jest twierdzenie, że akurat teraz trafiło na czasy, kiedy nastolatki zachowują się nieodpowiedzialnie, albo obchodzą ich tylko znajomi, albo jeszcze coś innego. Nastolatek, to nastolatek, zawsze będzie mu zależało na akceptacji rówieśników, bez względu na to, czy wydarzy się to w latach 60, 90, obecnych, czy za 50 lat.
@WprawoPatrz
"Ale teraz taka jest młodzież, chcą być zaakceptowani przez rówieśników."
Skąd wiesz że tu chodzi o potrzebę akceptacji? Jak możesz podchodzić do rozmowy zakładając że dziecko kieruje się potrzeba akceptacji a nie tym że może serio Autorka się zaniedbała?
"powiedz że jest ci przykro że się ciebie wstydzi przed koleżankami"
I to jest właśnie werdykt. Czemu Autorka ma zacząć od tego by powiedzieć, że jest jej przykro, nie zastanawiając się wczesniej czy to może nie jest szczera, choć brutalna rada?
"wytłumaczz że nie tylko ludzie umalowani i ładni są wartościowi"
Mówisz żeby tłumaczyć dziecku, zamiast zapytać co nim kierowało. Nie sądzisz, że zakładasz tu że dziecko tego nie wie i że trzeba je umoralniac, żeby nie było płytkie?
"ROZMOWA! Gdzie jest napisane że dziecko nie ma racji ?"
Tam, gdzie napisałeś że wytłumaczyć dziecku a nie zapytać co nim kieruje.
"Pogadac ze swoim facetem ? WTF?!"
Bez komentarza. W końcu ojciec też wychowuje dziecko. Łotefak żeby go w to wtajemniczać?
@Czarnoloki - szczerze, jeśli ktoś nie potrafi zadbać o podstawową higienę osobistą- wykąpać się, ubrać czysto, wydepilować, to jaką może wartość zaprezentować dziecku? Że brud do 1cm nie przeszkadza, a powyżej sam odpada?
Przykre
Może zdaniem córki jesteś zaniedbana? Ale jeśli harujesz jak wół, to nie powinna mieć Ci za złe. Niektórzy ludzie wracają z pracy i jedyne o czym marzą to odpoczynek (bo przerwy w takiej pracy przecież jest na posiłek, a i tak trzeba się śpieszyć, czasami ktoś jeszcze chce skorzystać z łazienki). Ja wyglądam jakbym miała coś koło czterdziestki, a mam znacznie mniej. A będę jeszcze bardziej zaniedbana i zmęczona. A na emeryturze (albo nawet przed) czeka mnie pierdyliard wizyt u lekarzy. Dzięki temu trepowi, co zorganizował czas pracy. Takich nieszanujących zdrowia innych osób i nie widzących problemu w tym, że ludzie codziennie się bardzo przepracowują i wszystko ich boli powinno się posłać do takiej pracy. Od razu zachciałoby się im szanować zdrowie pracowników. I nie, nie w taki sposób, że w kodeksie pracy pisać o tym, że każdy pracownik przez połowę czasu pracy powinien odpoczywać, bo to jest już bardzo, ale to bardzo gruba przesada. Czas pracy po prostu nie powinien prowadzić do wizyt u lekarzy i życiu na środkach przeciwbólowych i codziennym przepracowaniu. Bo (i tu niektórzy pracodawcy przeżyją szok) pracownicy to ludzie, a nie jakieś roboty.
Jak jestes brzydka, to nie dziw sie, ze corka sie wstydzi!
Jeden *uj
@RozowaKsiezniczka no jednak nie