#UvU4v
Przed zabiegiem musiałem odbyć wizytę urologiczną. Wchodzę, za biurkiem lekarz około siedemdziesiątki. Kazał mi zdjąć spodnie, rzucił okiem i zadał pytanie: „Masturbuje się pan?”. Odruchowo zaprzeczyłem, bo kto by się przyznał, zwłaszcza w tym wieku. „Przecież widzę, że pan się masturbuje” – mruknął i zaczął wypisywać skierowanie.
Do dziś nie wiem, czy faktycznie mój mały wyglądał jak u typowego incela, czy też była to tylko psychologiczna zagrywka. Ale wiem jedno – facet zabił we mnie całkowicie zaufanie do lekarzy tej specjalizacji. A ze względu na ojca alkoholika zawsze miałem problem z nawiązywaniem relacji z innymi mężczyznami, zwłaszcza starszymi. To się zemściło później, gdy się okazało, że ów zabieg nie był końcem moich problemów z seksem, tylko początkiem. Ale to temat na inną historię.
Miałeś 18 lat, poszedłeś do lekarza, on zadał ci normalne medyczne pytanie, ty skłamałeś, on cię przejrzał i dlatego teraz nie ufasz lekarzom. Aha
ale to normalne pytanie przy stulejce, w zaleznosci od zaawansowania mozna sobie cos naderwac, a i istnieje wieksze ryzyko infekcji z powodu trudniejszego dostepu do umycia penisa
A skąd on miał wiedzieć, że to normalne medyczne pytanie? Lekarz nie powinien traktować go obcesowo tylko z większym taktem.
Statystyka. 99,9% facetów się masturbuje, ci w związkach też.
Źródło?
niestety faceci nie potrafią radzić sobie z uczuciami, nie mowią o problemach więc uciekają w to co latwe i przyjemne, porno, alko, masturbacja, gdzieś 'trzeba odreagowac'.
Ale to niestety błędne koło....
Mnie lekarz też zapytał na pierwszej wizycie u ginekologa o moje współżycie. Czy rozpoczęłam jak tak to czy aktywne czy nie. Miałam 16 lat
Przecież to był pedofil!!!! Umbriak, Hva, do roboty!